RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

W Krakowie lekarze zoperowali 80-letnią pacjentkę zakażoną koronawirusem

Zabieg był prowadzony z udziałem dwóch chirurgów (fot. PAP/Łukasz Gągulski)

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zoperowali ok. 80-letnią kobietę zakażoną koronowirusem. Zabieg był konieczny z powodu krwawienia do przewodu pokarmowego.

Zakażona urodziła dziecko. Są pierwsze wyniki badań noworodka

Kobieta zakażona koronawirsuem urodziła dziecko w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Pierwsze badania wykazały, że noworodek nie ma koronawirusa....

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Kobieta była leczona wcześniej w innym małopolskim szpitalu. – Około dwóch tygodni temu została tam poddana zabiegowi chirurgicznemu. Następnie z potwierdzonym zakażeniem COVID-19 trafiła do naszego szpitala i w trakcie pobytu oraz leczenia infekcji nastąpiło krwawienie do dolnego odcinka przewodu pokarmowego – mówił dr Czesław Osuch, zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Stanów Nagłych.

Jak podkreślił dr Osuch, trudnością dla lekarzy operujących osoby zakażone koronawirusem jest to, że pracują dokładniej zabezpieczeni niż w przypadku standardowych zabiegów: w fartuchach barierowych i maskach. – W trakcie takiego zabiegu dużo większy jest wysiłek psychiczny i przede wszystkim fizyczny, dochodzi do dużej utraty wody. Jesteśmy na pewno po nim bardziej zmęczeni niż w trakcie normalnego zabiegu chirurgicznego – mówił lekarz.

Na bloku operacyjnym rygorystycznie przestrzegane są zasady zabezpieczenia personelu medycznego przed infekcją. Zabieg był prowadzony z udziałem dwóch chirurgów, przy zastosowaniu haków automatycznych. Przestrzegano też procedur innej kolejności wchodzenia poszczególnych zespołów na blok operacyjny.

Koronawirus – relacja 10.04. Procesja Drogi Krzyżowej w Jerozolimie bez wiernych

Świat zmaga się z epidemią koronawirusa. Groźny wirus wywołujący zapalenie płuc rozprzestrzenił się z Chin i pojawił się w większości państw...

zobacz więcej

– Sama procedura medyczna jest identyczna jak u innych chorych. Ale zdajemy sobie sprawę, że musimy minimalizować uraz okołooperacyjny, tak aby w jak najmniejszym stopniu wpływać na obniżenie odporności u chorego, bo w zasadzie jedyną bronią, jaką mamy jako ludzie przeciwko temu wirusowi, jest na ten moment nasz układ immunologiczny – podkreślił dr Osuch.

Zoperowana kobieta przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego spodziewają się, że chorych z potwierdzonym COVID-19 wymagających interwencji chirurgicznej może przybywać. To nie tylko osoby już hospitalizowane, ale także poddane kwarantannie, u których mogą wystąpić inne schorzenia.

– Jesteśmy na to przygotowani. Procedury, które mamy, sprawdziły się i wszystko zadziałało. Przez cały zabieg czułem się bezpieczny, mając wokół ludzi kompetentnych i przygotowanych do tego – powiedział zastępca kierownika Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej.

źródło:

Zobacz więcej