RAPORT

Kampania 2020

Koronawirus zabił aktora z „Gwiezdnych Wojen”

Andrew Jack zmarł dwa dni po zdiagnozowaniu choroby (fot. TT/BBC)

Epidemia koronawirusa w Wielkiej Brytanii wymyka się spod kontroli. Liczba ofiar zbliża się do dwóch tysięcy. Jedną z nich jest Andrew Jack, aktor, który wystąpił między innymi w dwóch filmach z serii „Gwiezdne Wojny”.

Znany amerykański aktor ofiarą śmiertelną koronawirusa

Mark Blum, amerykański aktor, znany z filmów „Krokodyl Dundee” i „Rozpaczliwie poszukując Susan” zmarł z powodu komplikacji po Covid-19. Blum miał...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Jack zmarł w poniedziałek w St. Peter's Hospital w Chertsey w angielskim hrabstwie Surrey. Miał 76 lat. Informację o jego śmierci potwierdziła w rozmowie z dziennikiem „The Independent” jego agentka Jill McCullough.

– Był pełen życia, był wysoki, miał piękne białe włosy, na pewno zwrócilibyście na niego uwagę, gdyby wszedł do pokoju – powiedziała McCullough.

Andrew Jack wystąpił między innymi w filmach „Kate i Leopold” czy „Przebudzeniu Mocy” i „Ostatnim Jedi” – ostatnich dwóch obrazach z serii „Gwiezdne Wojny”, w których zagrał majora, a następnie generała Ematta.

Pracował również jako trener dialektów dla aktorów, pomagając im w opanowaniu określonych akcentów. Swoją wiedzą służył przy takich filmach jak „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”, trylogia „Władcy Pierścieni” czy „Avengersi”. Szkolił takich aktorów jak Robert Downey Jr, Pierce Brosnan, Jessica Lange, Hugh Laurie, Harrison Ford i Chris Hemsworth.

Żona Jacka również była trenerką dialektów. Nie było jej przy umierającym mężu, gdyż przebywa obecnie w Australii, objęta kwarantanną.

Według stanu na wtorek w Wielkiej Brytanii koronawirus zabił 1789 osób.

źródło:
Zobacz więcej