RAPORT

Kampania 2020

Wpadka dziennikarki Onetu. Chodzi o „głosowanie korespondencyjne w Sejmie”

Sejm obradował i głosował zdalnie (fot. PAP/Leszek Szymański)

Dziennikarka Onetu gościła w swoim programie posła PiS Radosława Fogla. Dopytywała go o „korespondencyjne głosowania w Sejmie”. Mimo to, że polityk próbował wyprowadzić ją z tej oczywistej pomyłki, dalej szła w zaparte. – Rozumiem, że głosowanie korespondencyjne w Sejmie w tej chwili na tym poziomie tak się sprawdza, że to głosowanie korespondencyjne na 30 mln osób też musi się udać? – pytała.

Opozycja chce stanu wyjątkowego. „To cenzura, podsłuchy, zawieszenie demokracji”

Opozycja rzekomo demokratyczna domaga się wprowadzenia stanu wyjątkowego. Przypomnę, że wiąże się to z cenzurą, z podsłuchami bez kontroli sądu, z...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel był gościem programu Onet Rano. Prowadząca program dziennikarka dopytywała swojego gościa o to – jak określała to wielokrotnie – „głosowanie korespondencyjne w Sejmie”. To oczywista pomyłka, ponieważ posłowie w ostatnich dniach głosowali w sposób zdalny, nie zaś korespondencyjny.

Najwyraźniej pomyłka dotyczyła tego, że PiS przedstawił projekt ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. Zgodnie z projektem, w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego będzie przysługiwać wszystkim wyborcom.

Jednak prowadząca rozmowę dziennikarka Onetu tej różnicy nie zaznaczała. – Co do głosowania korespondencyjnego, to ostatnie, mówię o tym sejmowym na ponad 400 osób, trochę się wam nie udało. Wydaje wam się, że to na 30 mln to wam się uda? – pytała Fogla.

Kidawa-Błońska z czterokrotnie gorszymi wynikami niż Andrzej Duda [SONDAŻ]

Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałby je w I turze prezydent Andrzej Duda, uzyskując 55 proc. głosów; udział w...

zobacz więcej

Polityk odparł, że nie rozumie, „co się nie udało”. Wyjaśnił zaś, że w Sejmie „nie mieliśmy do czynienia z głosowaniem korespondencyjnym”.

– Tak, źle zostały wysłane zaproszenia, wiele sytuacji nie wyszło – twierdziła dalej prowadząca. Kiedy Fogiel próbował odpowiedzieć, dziennikarka przerwała mu i oznajmiła: „Rafał Trzaskowski dostał m.in. zaproszenie na to głosowanie, na pewno pan o tym słyszał”.

– Przepraszam, czy się słyszymy? – pytał zdziwiony polityk. Wtedy prowadząca oznajmiła: „To jest właśnie reakcja na…”.

– To nie jest reakcja, tylko przerwała mi pani słowa. Nie do końca rozumiem pytania. Ja wczoraj uczestniczyłem w głosowaniach w Sejmie. Część posłów głosowała na sali w sposób bezpośredni, część posłów, w tym ja, głosowaliśmy zdalnie za pomocą aplikacji, nie korespondencyjnie. Z tego co słyszałem w głosowaniach brał udział komplet posłów, więc nie rozumiem pytania, co wczoraj się nie udało – wyjaśniał wicerzecznik PiS.

– Rozumiem, że głosowanie korespondencyjne w Sejmie w tej chwili na tym poziomie tak się sprawdza, że to głosowanie korespondencyjne na 30 mln osób też musi się udać? Nie ma tu żadnych problemów technicznych przed wami? – brnęła dalej dziennikarka Onetu. – Ale pani redaktor, ja powtarzam, w Sejmie nie mamy do czynienia z głosowaniem korespondencyjnym – zakończył temat jej gość.

źródło:
Zobacz więcej