RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Mazury oblegane przez turystów. Pomieszkują nielegalnie

Turyści kwaterują na dziko w ośrodkach wczasowych i kwaterach prywatnych (fot. Shutterstock/Henryk Sadura)

Wiele osób z większych miast postanowiło spędzić kwarantannę i przestoje w pracy na Mazurach. Turyści kwaterują na dziko w ośrodkach wczasowych i kwaterach prywatnych. Mamy problem, i to duży – powiedział burmistrz Mikołajek.

Walka z koronawirusem: inteligentny monitoring wykrywa skupiska ludzi

Inteligentny system do wykrywania skupisk ludzi wdrożono w części monitoringu miejskiego w Gdyni. Ma to służyć przestrzeganiu zakazu gromadzenia...

zobacz więcej

Burmistrzowie Mikołajek Piotr Jakubowski i Giżycka Wojciech Iwaszkiewicz powiedzieli, że odkąd trwa kwarantanna narodowa, ich miejscowości są oblegane przez turystów. Mimo że oficjalnie wiele hoteli jest zamkniętych, turyści nielegalnie w nich pomieszkują.

– Jest u nas ośrodek, który ma sześć budynków. Oficjalnie jest zamknięty, a pod każdym z nich stoją auta na warszawskich tablicach rejestracyjnych – powiedział burmistrz Mikołajek.

Według niego turyści kwaterują też w prywatnych domach. Urzędnicy z Mikołajek odebrali telefon od mieszkańców Warszawy odbywających na Mazurach kwarantannę, z prośbą o zrobienie zakupów, ponieważ kończył im się prowiant.

– Wiele osób dzwoni do nas zaniepokojonych i mówi, że u sąsiada są goście na kwaterze – przyznał Jakubowski. Burmistrz Mikołajek przyznał, że on sam i jego urzędnicy interweniują u osób wynajmujących teraz turystom kwatery.

– Prosimy, by goście wrócili do siebie. Zwykle te prośby skutkują – przyznał Jakubowski. Dodał, że często takie informacje urzędnicy przekazują też policji.

Pacjent z koronawirusem wyszedł ze szpitala po alkohol

Mężczyzna z potwierdzonym koronawirusem oddalił się w poniedziałek ze szpitala przy ul. Wołoskiej i udał się do pobliskiego sklepu po alkohol –...

zobacz więcej

– Problemem jest to, że nie mamy wykazu osób na kwarantannie, nie wiemy, kto może się poruszać po mieście, a kto nie – powiedział Jakubowski.

Samorząd Giżycka zamieścił w mediach społecznościowych spot, w którym prosi gości, by teraz zostali w domach po to, by latem mieli gdzie odpoczywać.

– W ostatnim czasie turyści czekając na klucze na kwaterę myli zęby na parkingu, nie zważając na sytuację epidemiczną – powiedział burmistrz Iwaszkiewicz. Przyznał, że o problemie „dzikich turystów”, którzy nielegalnie pomieszkują na kwaterach prywatnych i w hotelach, rozmawiał z senator PiS Małgorzatą Kopiczko z prośbą o interwencję „w odpowiednich resortach”.

Samorządowcy przyznają, że obawiają się, że turyści mogą być chorzy i pogorszyć – dobrą teraz w ich rejonach – sytuację epidemiczną. W powiecie mrągowskim obecnie nie odnotowano przypadku koronawirusa, a w powiecie giżyckim chorobę potwierdzono u jednej osoby.

– Nie wiemy, kto u nas odpoczywa zdrowy, zwyczajnie przeczekując narodową kwarantannę, a kto jest chory czy np. wrócił z innego kraju – dodał Iwaszkiewicz.

Rzeczniczka prasowa policji w Mrągowie Dorota Kulik powiedziała, że policja będzie podejmowała działania związane z nowymi wytycznymi w związku z kwarantanną. Zdementowała jednocześnie podaną przez lokalny portal internetowy z Mrągowa informację o tym, że policja będzie zatrzymywać każde auto na obcych tablicach rejestracyjnych.

We wtorek rząd zdecydował o zamknięciu hoteli i miejsc noclegowych z wyjątkiem miejsc, gdzie przebywają osoby na kwarantannie, oraz miejsc wykorzystywanych do izolacji oraz jako noclegi dla pracowników.

źródło:

Zobacz więcej