RAPORT

Demaskujemy fake newsy

Jest wirus, dziecka nie zobaczysz

„Ostatnio coraz częściej rodzice nie wydają dziecka drugiemu rodzicowi” (fot. Shutterstock/Oksana Mizina)

Osoby, którym zależy na utrudnianiu kontaktów eksmałżonka z dzieckiem, znalazły doskonały pretekst: epidemia – pisze środowa „Rzeczpospolita”.

Walka z koronawirusem: inteligentny monitoring wykrywa skupiska ludzi

Inteligentny system do wykrywania skupisk ludzi wdrożono w części monitoringu miejskiego w Gdyni. Ma to służyć przestrzeganiu zakazu gromadzenia...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– Ostatnio coraz częściej rodzice pierwszoplanowi nie wydają dziecka drugiemu rodzicowi – przyznaje w rozmowie z dziennikiem dr Joanna Dominowska, adwokatka zajmująca się sprawami rodzinnymi.

Podobne spostrzeżenia ma mec. Marcin Muśnicki. – To duży problem. Pojawiają się żądania, by rodzic, który przychodzi po dziecko, przedstawił negatywny test na koronawirusa, co jest warunkiem prawie niemożliwym do spełnienia, a od tego uzależniany jest kontakt – stwierdza w rozmowie z „Rz” adwokat.

Jak podaje mec. Dominowska, pierwsze problemy z egzekwowaniem spotkań zaczęły się jeszcze przed ogłoszeniem stanu epidemii i wprowadzeniem zakazu przemieszczania się. „Po kolejnej nowelizacji rozporządzenia w sprawie Covid–19 sytuacja się jeszcze zintensyfikowała” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Mec. Dominowska przypomina w rozmowie z dziennikiem, że kary na rodziciela blokującego kontakty może nałożyć sąd. Sądy jednak – przypomina „Rz” – ograniczyły teraz swoją pracę do rozpoznawania spraw pilnych. „A sprawy o niewykonywanie kontaktów nie są tak traktowane. To oznacza, że orzeczenia o ukaraniu rodzicieli nierespektujących zasądzonych przez sąd kontaktów mogą zapaść dopiero długo po wakacjach” – zaznacza gazeta.

źródło:

Zobacz więcej