RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Chińscy szpiedzy nad Bałtykiem

Państwa bałtyckie są dla Chin ważnym obszarem na geopolitycznej mapie świata (fot. PAP/EPA/TOMS KALNINS)

Chiny wyrosły na drugie, po Rosji, zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego krajów bałtyckich – wynika z najnowszych raportów służb specjalnych Litwy, Łotwy i Estonii. W przeciwieństwie do rosyjskiego, chińskie zagrożenie nie ma charakteru militarnego. Największym problem może stać się dla niewielkich bałtyckich krajów technologiczne uzależnienie od Pekinu, co ten później wykorzysta w politycznych celach.

Zarazy świata bogatego i biednego

Koronawirus uderzył przede wszystkim w społeczeństwa wysoko rozwinięte, które zapomniały, co to jest masowa śmierć spowodowana zarazą, wojną czy...

zobacz więcej

Pierwsze miesiące roku to tradycyjnie okres, gdy służby specjalne krajów bałtyckich publikują doroczne raporty ze swej działalności za rok poprzedni, ale też ocenę sytuacji i prognozy na rok bieżący. W marcu swój raport opublikowała łotewska Służba Bezpieczeństwa Państwowego (Valsts drošības dienests – VDD). Parę tygodni wcześniej, na początku lutego zrobiły to estońska Służba Wywiadu Zagranicznego (Välisluureamet) oraz na Litwie – wspólnie – Departament Bezpieczeństwa Państwowego (Valstybės Saugumo Departamentas – VSD) i II Departament Śledczy Ministerstwa Obrony.

Lada dzień powinien się też okazać chyba najbardziej oczekiwany, bo najdłużej wydawany (od 1998 roku) i najbardziej profesjonalny raport estońskiego kontrwywiadu, czyli Policji Bezpieczeństwa (Kaitsepolitsei, KaPo). To właśnie rok temu, w raporcie za 2018 rok, KaPo jako pierwsza z bałtyckich służb specjalnych zwróciła uwagę na werbunek on-line dokonywany przez chiński wywiad. Więcej na ten temat piszą już w tym roku inne służby, także z Litwy i Łotwy. To bowiem, co łączy wszystkie te opracowania, to – obok tradycyjnie już skupienia się na rosyjskim niebezpieczeństwie – zauważenie rosnącego zagrożenia ze stron Chin.

Niebezpieczne technologie

To już drugi rok z rzędu, gdy służby specjalne państw nad Bałtykiem zwracają uwagę na rosnące zagrożenie aktywnością wywiadowczą Chin. Rok temu po raz pierwszy w historii chiński problem zauważył w swoim raporcie litewski kontrwywiad. Z kolei w w sprawozdaniu szwedzkiego kontrwywiadu SÄPO wspomniano, że Chiny specjalizują się w wywiadzie gospodarczym oraz cyberatakach. Sporym wyzwaniem w dziedzinie bezpieczeństwa jest rozwój technologii 5G oraz sztucznej inteligencji – podkreślono w raporcie.

Teraz chińskie zagrożenie zauważa Łotwa. Z raportu VDD wynika, że chińskie służby specjalne coraz mocniej interesują się tym krajem. W 2019 roku łotewski kontrwywiad zidentyfikował szereg działań wpływu, których celem przede wszystkim było lobbowanie rozwiązań korzystnych dla chińskich interesów. Głównym obszarem zainteresowania służb Państwa Środka jest użycie technologii w prywatnym i publicznym sektorach.

Podobne ostrzeżenie można znaleźć w raporcie estońskiego wywiadu: „Potencjalne użycie inwestycji zagranicznych Chin dla celów politycznych i możliwego rozwoju technologicznego uzależnienia są rosnącymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa Estonii”. Służby Estonii i Litwy ostrzegają przed potencjalnymi inwestycjami związanymi z Inicjatywą Pasa i Szlaku.

Zaraza zarazą, a wojna nadal normalnością

Tydzień temu sekretarz generalny ONZ Antonio Gutteres zaapelował do wszystkich stron walczących na świecie o zawieszenie broni w związku z pandemią...

zobacz więcej

W wątpliwość stawia się też używanie chińskich technologii takich jak sieci 5G, które choć tańsze i obecnie nawet bardziej zaawansowane od zachodnich, na dłuższą metę okażą się mniej bezpieczne. Szef II Departamentu Śledczego Ministerstwa Obrony Litwy (wojskowy kontrwywiad) płk Remigijus Baltrenas przypomniał o ryzyku płynącym z faktu, że obowiązujące chińskie prawo wymaga od Huawei i innych kontrolowanych przez państwo spółek dzielenia się zebranymi informacjami z chińskimi służbami wywiadowczymi. Huawei odpowiada, że „jest firmą prywatną i w pełni niezależną od jakichkolwiek instytucji państwowych”. Technologię 5G wdraża spółka telekomunikacyjna Telia Lietuva – i na Litwie toczy się dyskusja na temat wykorzystywania rozwiązań dostarczanych przez Huawei.

Krytyczny element

„Dla narodu cyfrowego jak Estonia, sieci komunikacji są krytycznym elementem infrastruktury i wszelkie ryzyka związane z używaną technologią należy rozważyć. Małe kraje są łatwiejszym celem dla Chin by zbudować zależność a potem wywierać presję” – można z kolei przeczytać w raporcie Välisluureamet.

Jak napisał we wstępie jego dyrektor Mikk Marran, „potencjalne użycie inwestycji zagranicznych Chin dla celów politycznych i możliwego rozwoju technologicznego uzależnienia to rosnące zagrożenia dla bezpieczeństwa Estonii”. Służba Wywiadu Zagranicznego ostrzega przed krążącymi po Europie lobbystami pracującymi dla Chin, których celem jest podważanie jedności Zachodu.

Służba zwraca na przykład uwagę na to, że ambasada chińska wypuszcza dużo propagandowych artykułów, które publikują lokalne media, ale bez wyraźnego zaznaczenia, że to swego rodzaju teksty sponsorowane. W ten sposób Chiny usiłują wpływać na zmianę nastawienia miejscowej ludności do różnych ważnych tematów. Nie chodzi tylko o promocję Chin, ich kultury, polityki, gospodarki. Jest też czarny PR, uderzający głównie w USA, ale też podważający jedność i siłę Zachodu.

Z kolei litewskie służby specjalne ostrzegają, że chiński wywiad aktywnie szuka nowych metod kontaktów z litewskimi obywatelami i szuka celów w medium społecznościowym LinkedIn podczas wstępnego etapu operacji rekrutacji. „Tysiące użytkowników LinkedIn na świecie otrzymują oferty z różnych fikcyjnych chińskich spółek – używanych jako przykrywka dla wywiadu chińskiego – aby zostać konsultantami lub pracownikami. Taką aktywność chińskiego wywiadu zidentyfikowano także na Litwie” – czytamy w raporcie przedstawionym na wspólnej konferencji prasowej dyrektora VSD Dariusa Jauniškisa i szefa II Departamentu Śledczego Ministerstwa Obrony płk. Remigijusa Baltrenasa.

Prezydent Chin Xi Jinping prowadzi politykę ekspansji (fot. PAP/EPA/XINHUA/LI XUEREN)

Rosyjsko-tureckie układy w Syrii w cieniu koronawirusa

Pandemia koronawirusa zepchnęła na margines inne wydarzenia, w tym bliskowschodnie napięcia i poniekąd związany z nimi kryzys migracyjny. Jeszcze...

zobacz więcej

Cele służb

Najczęściej celem chińskich służb są urzędnicy państwowi, specjaliści IT, pracownicy sektora obrony, naukowcy, eksperci. Potencjalne cele otrzymują propozycje zostania konsultantami, dostają zaproszenia do Chin na koszt gospodarzy, są proszeni o płatne analizy trendów w danym kraju i podsumowania publicznych lub nie informacji politycznych i wojskowych.

Jak mówił rok temu Gediminas Grina, były szef kontrwywiadu, Litwa od dłuższego czasu uważnie obserwuje działania chińskie, ale dopiero teraz są konkretne powody do niepokoju, ponieważ Pekin próbuje inwestować w kluczowe projekty strategiczne Litwy. Jawna część raportu nie dostarcza zbyt wielu konkretów na ten temat, ale w części niejawnej jest podobno dużo informacji na temat chińskiego zagrożenia.

Raport estońskich analityków z Välisluureamet zwraca uwagę na coraz ważniejszą rolę odgrywaną przez chińskie ambasady – podając przykłady Litwy i Szwecji, gdzie „chińscy ambasadorowie i inni dyplomaci wypowiadają się coraz częściej na wrażliwe kwestie w mediach kraju goszczącego ich i nawet publicznie czynią rekomendacje, jak powinny wyglądać relacje tych krajów z Chinami”.

O aktywności, czy wręcz bezczelności dyplomacji chińskiej na własnej skórze przekonali się autorzy raportów zarówno w Estonii, jak i na Litwie. Ambasada ChRL w Wilnie ogłosiła, że zdecydowanie nie zgadza się z zawartymi w raporcie litewskiego kontrwywiadu informacjami. W wydanym komunikacie ambasada twierdzi, że Chiny respektują suwerenność, niezależność i terytorialną integralność wszystkich państw i nie ingerują w ich wewnętrzne sprawy – więc nie zagrażają też Litwie.

Fortel cara ropy. Umknął Amerykanom, ograbił Rosjan

Rosja to kluczowy sojusznik lewicowego reżimu w Wenezueli. Od lat głównym łącznikiem między tymi krajami był Igor Sieczin, a jego koncern Rosnieft...

zobacz więcej

Geopolityczne narzędzie

Chińskie „inwestycje i współpraca nie służą jako geopolityczne narzędzie Chin, ale zamiast tego, zapewniają dużą liczbę miejsc pracy i możliwości rozwoju różnym krajom” – można przeczytać w oświadczeniu.

Ambasada Chin w Tallinie z kolei skrytykowała raport estońskiego wywiadu, twierdząc, że zawarta w nim charakterystyka rzekomego chińskiego zagrożenia dla bezpieczeństwa Estonii opiera się na ignorancji i „zimnowojennym” sposobie myślenia. Użyto tych samych sformułowań, co parę dni wcześniej na Litwie, o ignorancji i uprzedzeniach. Ambasada napisała wręcz, że „wzywa się estońską Służbę Wywiadu Zagranicznego, w oparciu o fakty i prawdę, do poprawy błędnych wyrażeń aby usunąć negatywny wydźwięk”.

Komentowanie ocen miejscowych służb specjalnych nie było do niedawna w stylu chińskich dyplomatów. Dlaczego to się zmieniło? Być może odpowiedzią jest to, co napisali autorzy estońskiego raportu – Chinom poświęcono około 10 stron w 80-stronicowym dokumencie – o tym, że pod rządami Xi Jinpinga częściej używa się pojęcia „nowy porządek światowy”, niż terminu z czasów Hu Jintao: „pokojowy rozwój”.

Z raportów służb specjalnych krajów bałtyckich wynika, że na ich terenie działają co najmniej dwie chińskie służby specjalne: Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego oraz Zarząd Wywiadu Wojskowego. Wśród celów działań chińskiego wywiadu jest wywarcie wpływu na lokalne elity polityczne, ale i media, tak, aby nie wspierały one niepodległości Tybetu i Tajwanu, nie poruszały kwestii represji wobec Ujgurów, a najlepiej, żeby w ogóle nie odnosiły się do tych kwestii, gdy są podnoszone na scenie międzynarodowej.

Litwa, Łotwa i Estonia interesują Chiny także jako członkowie NATO i Unii Europejskiej. Należy pamiętać, że na ostatnim szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego po raz pierwszy pojawiło się tak wyraźnie zagrożenie ze strony Chin. Pekin próbuje w krajach bałtyckich pozyskać dane na temat zarówno NATO, jak i UE. W związku z pandemią pochodzącego z Chin koronawirusa należy oczekiwać jeszcze większej aktywności służb wywiadowczych Państwa Środka – także nad Bałtykiem.

źródło:
Zobacz więcej