RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Ciąg dalszy afery wokół SokuzBuraka. „To nieformalny organ PO” [WIDEO]

Dziennikarz Marcin Dobski opublikował zrzut ekranu, z którego wynika, że obecny szef PO Borys Budka udzielał się w grupie związanej z hejterskim profilem SokzBuraka. – To instrument, który ma być używany do walki politycznej PO. Platforma nie może odciąć pępowiny od czegoś, co – można powiedzieć – jest jej taką integralną częścią. To działa na rzecz Platformy, służy Platformie, funkcjonuje przy olbrzymiej pomocy rzeczywistej liderów PO. Można powiedzieć, że to jest taki nieoficjalny organ Platformy – powiedział nam europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Szef PO zdemaskowany. Budka też działał w grupie hejterskiej

Afera hejterskiej strony Sokzburaka zatacza coraz szersze kręgi. Okazuje się, że w jego grupie działał również Borys Budka, obecnie szef Platformy...

zobacz więcej

– To jakiś fake news. Nie wierzę, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej, a tym bardziej Borys Budka, mógłby w jakikolwiek sposób angażować się w jakieś takie działania, które miałyby szkalować kogokolwiek. Nie wierzę w to, że był w jakichkolwiek grupach. Wiem, ile ma pracy, wiem, jak ciężko pracuje dzień i noc. Kiedy miałby mieć czas na takie rzeczy? – pytał retorycznie poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

Z ujawnionych przez Dobskiego zrzutów wynika jednak, że grupa SokzBuraka służyła politykom PO jako platforma do wymiany przekazów partyjnych. Posłanka KO Kinga Gajewska w 2018 roku apelowała np. o rozpowszechnianie grafiki atakującej rząd za pieniądze przekazywane instytucjom związanym z Kościołem. Z kolei przed wyborami do Parlamentu Europejskiego apelowano, aby rozpowszechniać filmik uderzający w lidera Wiosny Roberta Biedronia. Jego ugrupowanie nie startowało bowiem z list Koalicji Europejskiej. – Mega film o Biedroniu. Ściągnijcie i grzejcie – głosił apel. Filmik opublikował m.in. poseł KO Paweł Olszewski.

Politycy KO wypierają się związków z SokiemzBuraka, jak senator KO Marcin Bosacki, który miał mieć nawet uprawnienia redaktorskie. Inni twierdzą, że nie zdawali sobie sprawy, do jakich grup zostali dołączeni na portalach społecznościowych. – Coraz więcej się o tym dowiadujemy. Sok z Buraka jest platformą socjotechnicznego oddziaływania na opinię publiczną. Skoro tak, to mamy do czynienia z budowaniem przekazu propagandowego z wykorzystaniem czarnego PR-u i brudnej kampanii – stwierdził senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski.

„Dla PO wszystkie chwyty dozwolone, także fake newsy” [WIDEO]

Hejterski profil Sok z Buraka zasugerował, że prezydent Andrzej Duda jako wykładowca miał romanse ze studentkami. Oburzenia nie kryją internauci i...

zobacz więcej

– To, że walczymy między sobą w sieci, również walczą nasi zwolennicy, często osoby mniej lub bardziej związane z partiami politycznymi, to jest oczywiste. Sieć jest miejscem wymiany ostrych poglądów politycznych. Jeżeli ktoś podszywa się pod jakiś profil, który udaje apolityczny, a de facto ma służyć jednemu ugrupowaniu politycznemu, zawsze budzi pewne wątpliwości etyczne – mówił poseł Lewicy Andrzej Szejna.

Tymczasem SokzBuraka przedstawia się jako społeczność satyryczna, choć jej twórca pracuje w PO i warszawskim ratuszu, a zrzuty ujawniane przez Dobskiego pokazują cały szereg aktywności polityków PO na zamkniętych profilach. – Co na to uczestnicy tego trollowiska? Posłanka Wielichowska, posłowie Budka, Tomczyk, Nitras i inni. Warto, żeby odnieśli się do tego, czy to były tylko epizodyczne jakieś zdarzenia, czy SokzBuraka przygotowywał amunicję, czyli grafiki, podłe memy, a posłuszni żołnierze Platformy Obywatelskiej strzelali i hejtowali to wszystko, co związane jest z obozem dobrej zmiany – mówił poseł PiS Jan Mosiński.

źródło:
Zobacz więcej