RAPORT

Demaskujemy fake newsy

Platforma O. w sojuszu z Konfederacją będzie przystawką?

Spadek notowań Małgorzaty Kidawy-Błońskiej to nie tylko jej problem (fot. PAP/Leszek Szymański)

Spadek notowań Małgorzaty Kidawy-Błońskiej to nie tylko jej problem. To wyraźny sygnał, że Borys Budka nie zażegnał żadnego kryzysu w Platformie O.

Pani Kidawie-Błońskiej urwały się inspiratory

„Trzeba się zastanowić, ile potrzeba inspiratorów i ile potrzeba szpitali zastępczych” - rzuciła w medialną przestrzeń Małgorzata Kidawa-Błońska....

zobacz więcej

Dlaczego piszę o Platformie O., zamiast Platformie Obywatelskiej? Może u swych początków była to partia przyciągająca ludzi, którzy chcieli zerwać z układami III RP. Ale z czasem większość z nich straciła w to wiarę. Albo sami odeszli, albo zostali wypchnięci poza strefę wpływów. A ludzie z czasem powszechnie stracili wiarę, że to partia zwykłych obywatelki.

W czasach władzy niemała część przeciwników Platformy O. bała się lub szanowała. Z pomocą liberalnych mediów zbudowali swój obraz potężnej partii władzy, właściwie nie do pokonania w demokratycznych wyborach.

Miała to być partia politycznego kompromisu na miarę III RP – partia ugody między dawną demokratyczną opozycją a postkomunistami, partia państwa, które „zna swoje miejsce” na arenie unijnej i światowej. Partia staro-nowej elity, obsługujących ją klientów i aspirujących do „bycia Europejczykami”.

Morawiecki broni przedsiębiorców, Nitras grozi lewicy, Kidawa-Błońska wzywa do bojkotu

Sejm przyjął rządową Tarczę Antykryzysową i poprawki pozwalające głosować korespondencyjnie osobom na kwarantannie po 60. roku życia. Sławomir...

zobacz więcej

Ale od jakiegoś czasu większości społeczeństwa nic już to wszystko nie obchodzi. A w ostatnich tygodniach – jeszcze mniej. I widać wyraźnie, że im bardziej Platforma próbuje być partią niemal totalnej negacji i krytyki, tym gorzej na tym wizerunkowo wychodzi.

Bo w tym momencie większość Polaków i Polek, poza betonowym elektoratem Platformy O., który mocno się wykrusza, potrzebuje pracy nad wspólnymi celami – czyli jak najmniej bolesnym społecznie i gospodarczo przejściem przez czas narodowej kwarantanny.

Znam to z autopsji: ludzie, którzy jeszcze przed paroma tygodniami bronili zacięcie Platformy jako „jedynej alternatywy dla PiS”, dziś w czasie wideorozmów, które łącza dziś polskie rodziny, krewnych i znajomych w kraju i za granicą albo milczą, albo przewracają oczyma, gdy zejdzie na potencjalną laureatkę Złotego Ryśka 2020, czyli Małgorzatę Kidawę-Błońską, albo Borysa Budkę, aktualnego kierownika platformerskiego cyrku na kółkach.

No bo co mają mówić w sytuacji, gdy polityka przestała być tematem przy niedzielnym obiedzie, a stała się kwestią nieledwie życia i śmierci w czasach pandemii COVID-19?

Smutny upadek Kidawy-Błońskiej. Jak PO własną kandydatkę utopiła

Najpierw uratowała Schetynie skórę po eurowyborach, później po fikcyjnych „prawyborach” wstawiona na stanowisko kandydatki na prezydenta, teraz...

zobacz więcej

Ktoś powie: przecież Platforma zagłosowała za tarczą antykryzysową. To prawda. Jednak przeciwna decyzja właściwie wykluczyłaby ich z grona ludzi, którzy powinni zajmować się polityką.

W nieco innej sytuacji była lewica, która przykłada jednak większą wagę do kwestii pracowniczych, więc jej sprzeciw zabrzmiał trochę jak sygnał ostrzegawczy. Bo tarcza antykryzysowa powinna być jednak rozszerzona o większą ochronę dla potencjalnie bezrobotnych i pracowników najemnych.

Wróćmy do Platformy O. Owszem, głosowali za tarczą antykryzysową. Ale od czego mają Senat pod światłym przewodnictwem miłośnika wycieczek do Włoch, znanego lekarza Tomasza Grodzkiego? Gra między Sejmem a Senatem daje Platformie O. złudne poczucie politycznej sprawczości. Utrudnia jednak szybkie wprowadzanie koniecznych zmian.

Trudno jednak uwierzyć, by polskie społeczeństwo, w ostatnich dniach naprawdę uważnie obserwujące w mediach prace Sejmu i Senatu, pozytywnie odniosło się do tego ping-ponga.

Koronawirus a Sejm. Kidawa-Błońska ma prawo być sfrustrowana, znowu ją wystawili

Politycy Koalicji Obywatelskiej zdecydowanie sprzeciwili się czasowej zmianie regulaminu Sejmu. - Jak nie ma stanu nadzwyczajnego, to i Sejmu...

zobacz więcej

Ale w sytuacjach zagrożenia zwykle gorzej oceniani są ci, którzy utrudniają efektywne działania. Kryzys wzmacnia konsolidację społeczną wobec rządzących – jeśli tylko widać, że rzeczywiście pracują w trudnym czasie. A PiS-owi nikt poza garstką zdeklarowanych wrogów nie może w tym momencie zarzucić bezczynności lub zwlekania z podejmowaniem decyzji na ostatnią chwilę.

Dodajmy do tego chocholi taniec Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która chciała osadzić się roli pierwszej pośród równych, czyli „kontrkandydatki wszystkich kontrkandydatów” prezydenta Dudy przed wyborami prezydenckimi.

I po raz kolejny pokazała, że właściwie nikt jej już nie słucha. A z pewnością nie jej polityczni przeciwnicy – dla Władysława Kosiniaka-Kamysza, kandydata PSL na prezydenta, chochole tańce pani Kidawy-Błońskiej to szansa na wyprzedzenie jej w wyborczym maratonie. Już na to wskazują niektóre sondaże. A to oznacza poważny problem dla całej Platformy, coś w rodzaju kolejnego wotum nieufności ze strony społeczeństwa.

Koronawirus plan A, B i C, czyli słów kilka o (potencjalnych) terapiach

Jesteśmy tym wirusem już dosłownie bombardowani, ale uporządkować nie bardzo jest komu. Wzięłam na siebie zatem to wdzięczne zadanie, by pokrótce...

zobacz więcej

Zresztą, Małgorzata Kidawa-Błońska samej siebie chyba również już nie słucha – skoro mimo rzekomego zaprzestania prowadzenia kampanii wyborczej nie rezygnuje z medialnych wystąpień. Może po prostu powinna przejść na etat stałej publicystki jednej z liberalnych telewizji – zdaje się, mają wakat po Janie Marii Rokicie, byłym polityku Platformy, rozczarowanym do tej formacji.

Borys Budka miał wzmocnić Platformę, która za czasów Grzegorza Schetyny, wciąż uśmiechającego się dziwnie szeroko z sejmowych ław, powoli stawała się partią marazmu i krytykanctwa.

Widać jednak, że koronawirusowy kryzys tylko przyspiesza negatywne procesy w Platformie. Można się wręcz nieco złośliwie zastanawiać: czy w ewentualnym sojuszu Konfederacji z Platformą O., ta druga nie będzie po prostu przystawką?

źródło:
Zobacz więcej