RAPORT

Demaskujemy fake newsy

Fiasko inicjatywy Kidawy-Błońskiej. Budka: Nie słyszałem [WIDEO]

Małgorzata Kidawa-Błońska w sobotę zaapelowała o przeprowadzenie wideokonferencji opozycyjnych kandydatów na prezydenta. Do wydarzenia jednak nie doszło. O przyczny zapytaliśmy przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Borys Budka przekonywał jednak, że o inicjatywie kandydatki PO nic nie wiedział. – Nie słyszałem – stwierdził. Dopytywany o apel wicemarszałek Sejmu zmienił temat. – Dziś zajmujemy się pakietem antykryzysowym, dziś zajmujemy się tym, żeby załatać dziurawą tarczę i zastąpić ją tamą – powiedział Budka.

„Niemądry apel”, „symboliczny zjazd do Sulejówka” – reakcje na słowa Kidawy-Błońskiej

W niedzielę wicemarszałek Sejmu, kandydatka na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska oświadczyła, że zawiesza swoją kampanię, po czym kolejny raz...

zobacz więcej

„Dziś nie ma miejsca na niepotrzebne emocje. Kryzysowa sytuacja wymaga od nas, kandydatów demokratycznej opozycji, pilnej rozmowy. Zapraszam Was wszystkich na wideokonferencję jutro. Sztaby ustalą szczegóły” – napisała w sobotę na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska, która dzień później poinformowała o zawieszeniu kampanii i zaapelowała o bojkot wyborów 10 maja.

Opozycyjnym sztabom nie udało się dojść do porozumienia ws. wideokonferencji. – Sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej kontaktował się z nami, a my kontaktowaliśmy się z nim, ale dwójka kandydatów, czyli Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdzili, że nie mają ochoty na taką rozmowę, ponieważ zajmują się teraz innymi rzeczami, jak najlepszym przygotowaniem tarczy antykryzysowej w Senacie. W moim odczuciu nie ma sensu rozmowa dwójkowa. Ma sens rozmowa, kiedy rzeczywiście siadamy przy stole wszyscy – mówił nam ubiegający się o prezydenturę Szymon Hołownia.

– Ja rozmawiałem po tym SMS-ie, który dostałem, z panią marszałek. Przedstawiłem jej moje stanowisko, które przedstawiam codziennie państwu, więc nie jest to zaskoczenie. Po pierwsze zdrowie i życie, sprawy miejsc pracy, przedsiębiorców, pracowników, rolników, walka z koronawirusem, a tematu wyborów dla mnie nie ma – tłumaczył kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kidawa-Błońska o walce z koronawirusem: Życie ludzkie jest ważne, ale... [WIDEO]

Małgorzata Kidawa-Błońska po raz kolejny odniosła się do swojej niesławnej wypowiedzi z Prezydium Sejmu, gdy stwierdziła – jak przekazali to obecni...

zobacz więcej

Prezes PSL wbił też w szpilę w Kidawę-Błońską po jej deklaracji o zawieszeniu kampanii prezydenckiej. – Nie ma kampanii. Jeżeli ktoś dzisiaj, po kilku tygodniach epidemii mówi o wycofaniu się z kampanii, czy zawieszeniu kampanii, to co robił przez te ostatnie dni, czy przez ostatnie tygodnie? – pytał retorycznie Kosiniak-Kamysz.

– To nie czas na organizowanie wideokonferencji, nawoływanie do jakichś spektakularnych rozmów na czatach. Jeżeli jeden,czy drugi kandydat ma ze sobą wolę porozmawiania, to jesteśmy w tak kryzysowej sytuacji, że bierze się do ręki telefon komórkowy, wybiera się numer telefonu, mówi się: „cześć Małgosiu”, „cześć Władku”, „cześć Robercie”, „cześć Szymonie, mamy taką propozycję, Ty masz taką propozycję”. Dajmy sobie spokój z robieniem wideokonferencji, specjalnych czatów, pokazówek i tak dalej. Dzisiaj Polki i Polacy tego nie chcą – powiedział nam Tomasz Trela, szef sztabu wyborczego kandydata Lewicy Roberta Biedronia.

– W sobotę, kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska proponowała tę wideokonferencję, Robert Biedroń rozmawiał z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem o ulepszeniu tarczy antykryzysowej w Senacie. Nie można mówić, że nie ma kontaktu. Dzisiaj fakty są takie, że sztab Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przestał funkcjonować, przestał istnieć, bo kandydatka się wycofała. Jak kandydatki nie ma, to nie ma sztabu – dodał poseł Trela.

Politolog: PO może teraz rozważać wystawienie innego kandydata na prezydenta

Myślę, że to jest przygotowanie się na taki wariant, w którym Platforma (Obywatelska – red.) będzie starała się odciąć od tych wyborów, więc to...

zobacz więcej

– Projekt Kidawa 2020 staje się powoli politycznym blamażem. Potwierdzeniem tego jest sobotnie stanowisko pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która nawoływała do wspólnej konferencji, aby wszyscy kandydaci opozycyjni podjęli wspólne stanowisko. Nie dość, że zlekceważyli nawoływanie kandydatki PO, to jeszcze ją totalnie skrytykowali, że nie jest to czas i miejsce, żeby nawoływać do bojkotu wyborów – mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

– Jak ktoś jest małostkowy, to przywiązuje wagę do tego, jak kandydaci mają się połączyć: czy telefonicznie, czy przez widekonferencję. Wiem, że pani marszałek Kidawa-Błońska rozmawiała telefonicznie i bardzo dobrze. Nie wydaje mi się, żeby którykolwiek z kandydatów opozycji chciał wyborów 10 maja – bronił kandydatki PO poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

– Próba zbudowania solidarności wszystkich kandydatów poza naszym kandydatem, czyli prezydentem Andrzejem Dudą, do takiego wspólnego wycofania się z kandydowania moim zdaniem się nie powiodła, ponieważ każdy ze sztabów wyborczych ma rozbieżne interesy i każdy z kandydatów ma rozbieżne interesy i ambicje polityczne – ocenił senator PiS Jan Maria Jackowski.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

źródło:
Zobacz więcej