RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Kidawa-Błońska zawiesza kampanię wyborczą

Małgorzata Kidawa-Błońska ogłosiła swoją decyzję podczas konferencji prasowej (fot. PAP/Leszek Szymański)

– Zawieszam całkowicie swoją kampanię. Będę zajmowała się tylko tym, co dotąd, czyli będę realizowała zadania, którą stoją przed posłem Rzeczypospolitej – zadeklarowała w niedzielę kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

Kidawa-Błońska wzywa do „powszechnego bojkotu” wyborów prezydenckich

Wybory prezydenckie 10 maja 2020 roku nie powinny się odbyć, ale jeśli się odbędą, apeluję do wszystkich, wyborców, aby w nich nie uczestniczyli –...

zobacz więcej

Podczas konferencji przed Sejmem wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, zwracając się do swoich kontrkandydatów, że teraz jest czas, aby powiedzieć jasno i wyraźnie, że 10 maja wybory prezydenckie nie mogą się odbyć.

– Zawieszam całkowicie swoją kampanię. Będę zajmowała się tylko tym, co dotąd, czyli będę realizowała zadania, którą stoją przed posłem Rzeczypospolitej – dodała.

– Jeszcze dwa miesiące temu czy miesiąc temu nie wiedzieliśmy, że Polska, nasz kraj, my wszyscy, znajdziemy się w tak trudnej sytuacji. Dzisiaj Polacy myślą tylko o jednym, myślą o swoim zdrowiu, życiu, myślą o tym, jak zabezpieczą swoją sytuację materialną – mówiła podczas konferencji przed Sejmem Kidawa-Błońska. – Czas jest naprawdę bardzo, bardzo poważny, dlatego mówienie, że wybory mogą odbyć się 10 maja, jest po prostu niegodziwe – powiedziała.

Sondaż prezydencki. Kidawa-Błońska spadnie na trzecie miejsce?

49,8 proc. ankietowanych deklaruje głosowanie w wyborach prezydenckich na Andrzeja Dudę. Kandydatkę PO Małgorzatę Kidawę-Błońską popiera 17,1...

zobacz więcej

– Wierzę, że wybory odbędą się w normalnym czasie to znaczy w takim czasie, że wszyscy będą mogli brać w nich udział, że obywatele będą korzystali ze swoich praw, a kandydaci będą mogli robić kampanię – powiedziała kandydatka KO.

Zapytana przez dziennikarzy, czy zawieszenie przez nią kampanii wyborczej oznacza, że wycofuje się ona z kandydowania na prezydenta, odparła: „Nie wycofuję się z kandydowania, ale żeby wziąć udział w wyborach, wybory muszą się odbyć w terminie, w którym Polacy będą mogli także aktywnie uczestniczyć”.

Wcześniej Małgorzata Kidawa-Błońska w liście otwartym na Facebooku napisała: „Wybory prezydenckie 10 maja 2020 roku nie powinny się odbyć, ale jeśli się odbędą, apeluję do wszystkich, wyborców, aby w nich nie uczestniczyli”.

Początkowo Małgorzata Kidawa-Błońska była za utrzymaniem wyznaczonego terminu głosowania. „Przesunięcie wyborów to nie jest dobry pomysł, tym bardziej, że ja uważam, że jak najszybciej w Pałacu Prezydenckim powinna być inna osoba, która będzie niezależna, będzie słuchała Polaków i starała się podejmować działania; powinniśmy prowadzić kampanię w inny sposób” – oceniła 11 marca w TVN24.

Kilka dni później, 19 marca, zarzucała już w Tok FM władzy, że jej determinacja, jeśli chodzi o utrzymanie terminu wyborów, jest „bardzo wielka”, tymczasem „potrzebna jest odpowiedzialność”. – Wybory można odłożyć na później, teraz są ważniejsze sprawy. (...) Jeśli te wybory mają być uczciwe i przeprowadzone zgodnie z prawem, to powinny się odbyć w innym terminie. Musimy się skupić na zapewnieniu Polakom bezpieczeństwa zdrowotnego i ekonomicznego – powiedziała.

źródło:

Zobacz więcej