RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Pospolite ruszenie w całej Polsce. Kibole pomagają ratownikom w walce z koronawirusem

Pospolite ruszenie kibiców z całej Polski (fot. Avanti/twitter)

Kibice polskich klubów piłkarskich pomagają służbom medycznym walczącym z pandemią koronawirusa, prowadząc akcję #kiboleratownikom! Efektem zbiórek jest kilkaset tysięcy złotych, tysiące masek i sprzętu ochronnego oraz ogromne ilości wody, soków i innych napojów, które trafiają do szpitali.

Koronawirus w Polsce. Liczba potwierdzonych zakażeń wzrosła do 1389

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek późnym wieczorem o 49 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Epidemia koronawirusa i wymuszona przez nią przerwa w rozgrywkach piłkarskich, najwyraźniej zmobilizowała kibiców w całej Polsce. Od dwóch tygodni, w mediach społecznościowych, sympatycy większości drużyn pokazują, jak można pomóc służbom medycznym. Część kibiców połączyła działania charytatywne z walką o wizerunek tej grupy społecznej używając w mediach społecznościowych określenia #kiboleratownikom! Przeglądając profile kibicowskie w mediach społecznościowych można także zauważyć, że grupy te nie ograniczają się. li tylko do zbiórek, ale apelują o pomoc ludziom starszym m.in. w robieniu im zakupów.

W czwartek fani Widzewa Łódź poinformowali, że w ciągu tygodnia zebrali ponad 121 tys. zł w ramach akcji #widzewdlaszpitali. Jak sami poinformowali, pierwotny cel – 19 tys. 100 zł, zgromadzili w niespełna dobę. W ten sposób pomogli szpitalom i uczcili 110. rocznicę istnienia Widzewa. Co ciekawe zrzutka: https://zrzutka.pl/47yzdt kończy się dopiero za 29 dni. Wcześniej sympatycy Widzewa z różnych regionów województwa dostarczali do „swoich” szpitali zestawy sprzętu ochronnego.

Równie aktywni są kibicie poznańskiego Lecha. Tak jak większość grup kibicowskich zaczynali od zbiórek napojów i jedzenia dla służby zdrowia. Ostatnio poinformowali, że codziennie wysyłają do 6 „transportów” do Codziennie wychodziło spod stadionu 3 do 6 transportów do siedmiu poznańskich szpitali i dwóch stacji pogotowia. Stowarzyszenie Kibiców Kolejorz oraz poznański ośrodek Kibice Razem Lech Poznań poinformowali, że dzięki darom od kibiców i wielkopolskich firm, zakupili: „650 kombinezonów, 120 par gogli, 121 przyłbic, 15 specjalistycznych termometrów bezdotykowych, 200 ochraniaczy na buty, 10 palet wody niegazowanej, 120 koszulek bawełnianych, około 150 m2 flizeliny do produkcji maseczek, kilkanaście litrów płynów dezynfekcyjnych”.

Walka z koronawirusem. Szpitale dostają odebrany przemytnikom alkohol

Kolejne partie alkoholu zarekwirowanego przemytnikom trafiają do szpitali walczących z epidemią koronawirusa. W piątek pomorska Krajowa...

zobacz więcej



Fani stołecznej Legii prowadzą z kolei akcję „Kibice Legii szpitalom dziecięcym”. Na bieżąco przekazują m.in. do Centrum Zdrowia Dziecka maseczki, płyny odkażające itp. Jak niemal każda „ekipa” w Polsce prowadzą także zbiórkę pieniędzy: https://zrzutka.pl/avyp58.

„Polska kibolska”, jak nazywają się często, uczestnicy akcji #kiboleratownikom, to także mniejsze kluby. Dziesięć dni temu młodzi kibice GKS Tychy poinformowali, że zebrali dla szpitala zakaźnego w swoim mieście 300 litrów wody i soków oraz 6 paczek rękawiczek jednorazowych. Z kolei sympatycy Stali Stalowa Wola zgromadzili ostatnio „247 zgrzewek wody mineralnej, 54 zgrzewki soków i napojów, całą masę ręczników papierowych i środków do higieny oraz 2790 zł”. Kibice Piasta Gliwice, poza wsparciem materialnym, pojawili się pod szpitalem miejskim z transparentem: „Narażacie swoje zdrowie ratując innych, niech Was Bóg błogosławi”.

Nie sposób wymienić wszystkich grup kibicowskich zaangażowanych w pomoc służbie zdrowia w czasie epidemii koronawirusa. Wymienione w artykule przykłady to drobny wycinek tego co robią aktualnie fani piłki nożnej.

Piszący te słowa, wielokrotnie atakował grupy kiboli za łamanie prawa czy bandyckie najazdy i porachunki. Patrząc na skalę zaangażowania kiboli w pomoc służbom medycznym, przyznaję, że ich działanie godne jest najwyższego szacunku. To dowód, że określenie kibol, nie zawsze musi oznaczać oprycha. I tylko, od samych kiboli zależy, aby tak już pozostało.

źródło:
Zobacz więcej