RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

75 lat temu NKWD aresztowało przywódców Polskiego Państwa Podziemnego

Leopold Okulicki po aresztowaniu przez NKWD (fot. Wikimedia Commons)

75 lat temu, 27 i 28 marca 1945 roku, w Pruszkowie pod Warszawą NKWD podstępnie aresztowało przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, na czele z Komendantem Głównym Armii Krajowej – generałem Leopoldem Okulickim „Niedźwiadkiem” oraz wicepremierem Janem Stanisławem Jankowskim. Zostali oni wywiezieni do Moskwy i w czerwcu tego samego roku stanęli przed sowieckim sądem w tzw. procesie szesnastu.

Gwałtem i mordem. „Wyzwolenie” Polski pod znakiem sierpa i młota

Kaplica domu zakonnego w Mikołowie na Śląsku, schyłek II wojny światowej. Żołnierze Armii Czerwonej katują, najpewniej gwałcą i mordują obok...

zobacz więcej

27 marca na spotkanie do kwatery Konstantego Pimienowa, mieszczącej się w willi w Pruszkowie, przybyli Jankowski, Okulicki i Kazimierz Pużak (przewodniczący RJN). Po obiedzie przewieziono ich na Pragę, gdzie mieli się spotkać z gen. Iwanem Sierowem (występującym pod fałszywym nazwiskiem Iwanow). Do spotkania jednak nie doszło.

Przywódców podziemia poinformowano, że zostało ono przełożone na następny dzień. Rankiem usłyszeli, że rozmowy zostają przeniesione do Moskwy. Tam też przewieziono ich samolotem, a następnie osadzono w więzieniu na Łubiance.

Pozostali przywódcy polskiego podziemia zaniepokojeni faktem, że Jankowski, Okulicki i Pużak nie powrócili z rozmów z Sowietami, mimo wszystko zdecydowali się zjawić w Pruszkowie 28 marca na umówione spotkanie z gen. Iwanowem. Skład polskiej delegacji był przedstawicielstwem wszystkich kluczowych formacji politycznych.

Stronnictwo Ludowe reprezentowali Kazimierz Bagiński, Adam Bień i Stanisław Mierzwa; Stronnictwo Narodowe - Stanisław Jasiukowicz, Kazimierz Kobylański i Zbigniew Stypułkowski; Stronnictwo Pracy - Józef Chaciński i Stanisław Urbański, Zjednoczenie Demokratyczne - Eugeniusz Czarnowski i Stanisław Michałowski; przedstawicielem Polskiej Partii Socjalistycznej był Antoni Pajdak. Jako tłumacz towarzyszył im Józef Stemler-Dąbski z Departamentu Informacji i Prasy Delegatury.

Po przybyciu na miejsce zostali oni przewiezieni do podwarszawskich Włoch. Rano dowiedzieli się, że w Poznaniu oczekuje ich marszałek Żukow. Samolot, do którego wsiedli, poleciał jednak nie do Poznania, lecz na wschód.

„Oświęcim to była igraszka”. 72 lata temu ruszył proces rotmistrza Witolda Pileckiego

72 lata temu, 3 marca 1948 r., rozpoczął się proces Witolda Pileckiego, rotmistrza kawalerii Wojska Polskiego, żołnierza Armii Krajowej, jednego z...

zobacz więcej

Członkowie polskiej delegacji spotkali w nim aresztowanego wcześniej (8 marca 1945 r.) Aleksandra Zwierzyńskiego, przewodniczącego konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego. Z powodu złej pogody maszyna musiała awaryjnie lądować.

Ostatecznie polscy politycy pociągiem zostali przewiezieni do Moskwy, gdzie podobnie jak Jankowski, Okulicki i Pużak stali się więźniami Łubianki.

Aresztowani przywódcy po blisko trzymiesięcznym śledztwie 18 czerwca 1945 r. stanęli w Moskwie przed Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego. W tym samym czasie w stolicy ZSRS toczyły się rozmowy w sprawie utworzenia w Polsce Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej.

Pozostali, poza Bieniem (wrócił w 1949), powrócili do Polski w 1945 r. Tu większość z nich trafiła w ręce bezpieki: Pużak aresztowany w 1947 r. zmarł w więzieniu trzy lata później, do komunistycznych więzień trafili także Bagiński, Mierzwa, Kobylański, Michałowski i Stemler-Dąbski.

W odrębnym procesie przed sądem sowieckim w listopadzie 1945 r. na pięć lat pozbawienia wolności został skazany Antoni Pajdak. Po odbyciu kary zesłano go do Kraju Krasnojarskiego. Do Polski powrócił dopiero w 1955 r.

Wyroki zostały niemal bez protestu zaakceptowane przez rządy alianckie. Działania ZSRS spotkały się również z poparciem większości zachodniej opinii publicznej.

źródło:
Zobacz więcej