RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Zmiana kandydata KO? Schetyna: Przesunięcie wyborów wszystko otworzy na nowo

Jeżeli termin wyborów prezydenckich zostanie przełożony, niepewna może być pozycja Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki Koalicji Obywatelskiej. Zdaniem Grzegorza Schetyny przesunięcie głosowania „wszystko otworzy na nowo” – także kwestię prawyborów w największej partii opozycyjnej, którą do niedawna kierował. W ostatnich dniach pojawiały się głosy, że taki obrót spraw mógłby wykorzystać Donald Tusk, by – na czele „frontu demokratycznego” – stanąć do wyścigu po prezydenturę.

Dlaczego data wyborów pozostaje bez zmian? „GW” demaskuje

„Gazeta Wyborcza” twierdzi, że wie, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwia się przeniesieniu wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja....

zobacz więcej

Grzegorz Schetyna był pytany w RMF FM, czy gdyby wybory prezydenckie odbyły się nie 10 maja, ale później, np. jesienią bądź zimą, a być może w przyszłym roku, to Małgorzata Kidawa-Błońska powinna raz jeszcze kandydować, czy też ponownie powinno się przeprowadzić prawybory i w ten sposób wyłonić kandydata.

– To decyzja Koalicji Obywatelskiej jako takiej i oczywiście Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Uważam, że jeżeli te wybory będą przesunięte, to wszystko się otworzy znów na nowo – oświadczył.

Pytany, czy wówczas powinny ponownie odbyć się prawybory, przypomniał, że był ich „gorącym zwolennikiem”, ale „pełnych” – w których głosowaliby wszyscy członkowie Platformy Obywatelskiej, a później Koalicji Obywatelskiej.

W opinii byłego lidera PO trudno powiedzieć, ile będzie czasu na takie działania i jaki byłby scenariusz. Schetyna podkreślił, że jego zdaniem wybory „na pewno należy przełożyć”.

– One powinny być wtedy, kiedy będziemy mogli powiedzieć, że pandemia jest zakończona, że jesteśmy po tym tak bardzo trudnym ciężkim etapie funkcjonowania naszego kraju. Wtedy można przejść do kampanii wyborczej – ocenił.

Minął termin zgłaszania kandydatów na prezydenta. Jest 19 zgłoszeń

O północy z czwartku na piątek minął termin zgłaszania kandydatów na prezydenta. Łącznie w Państwowej Komisji Wyborczej swoje zgłoszenia złożyło 19...

zobacz więcej

Przekonywał również, że „potrzebny jest stan klęski żywiołowej”. – A dlatego tego stanu klęski żywiołowej PiS nie wprowadza, ponieważ na siłę, po trupach, chce prowadzić wybory – mówił.

Jak opisywał kilka dni temu portal 300polityka.pl, zdaniem konstytucjonalistów przesunięcie terminu wyborów, podyktowane wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego, „otwiera cały proces wyborczy, włącznie ze zbieraniem podpisów i rejestracją kandydatów na nowo”.

Taką sytuację mógłby wykorzystać – wskazuje dalej portal – były przewodniczący Rady Europejskiej i były premier Donald Tusk.

„Łatwo sobie bowiem wyobrazić, że kalkulujący i trzymający rękę na pulsie z oddali Donald Tusk uzna, że Platforma już całkowicie wymknęła mu się z rąk (…). Łatwo sobie wyobrazić scenariusz, że nawet niechętna powrotowi Tuska nowa Platforma mogłaby się znaleźć pod naciskiem na przykład Szymona Hołowni, który mógłby zapowiedzieć rezygnację ze startu, jeśli »front demokratyczny« wspólnie wystawi Tuska. A to już byłaby zasadnicza zmiana warunków wyścigu po prezydenturę” – pisze 300polityka.pl .

źródło:
Zobacz więcej