RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Przewoźnicy na granicy upadku. Koronawirus utrudnia sprawę

Niespłacone zadłużenie blisko 25 tys. firm z branży transportowej ujętych w bazie KRD sięga 928 mln zł (fot. Pexels)

Przewoźnicy pogrążają się w długach, branża zaczyna tracić płynność finansową. Epidemia koronawirusa przykręca wpływy transportu publicznego nawet o 80 proc. – alarmuje „Rzeczpospolita”.

Koronawirus odciął tysiące mieszkańców pogranicza od miejsc pracy

Epidemia koronawirusa spowodowała konieczność zamknięcia granic wewnętrznych Unii Europejskiej. Dla tysięcy mieszkańców powiatu wodzisławskiego i...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Dziennik podaje, że liczba kursów polskich przewoźników zajmujących się międzynarodowym transportem drogowym towarów, kontrolujących przed epidemią jedną czwartą unijnego rynku, zmalała o połowę z powodu spadku zleceń. Kierowcy coraz bardziej boją się jeździć do krajów ogarniętych koronawirusem.

Transgraniczny transport pasażerski zamarł kompletnie, podobnie jest z krajowym. Coraz większe kłopoty ma transport publiczny.

„Jego przychody znacząco się zmniejszają. Przykładowo ZTM metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej ma teraz około 20 procent standardowych wpływów ze sprzedaży biletów” – mówi Jacek Grzeszak, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Brak zleceń i pasażerów sprawia, że firmy transportowe tracą płynność finansową. Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (KRD) wynika, że niespłacone zadłużenie blisko 25 tys. firm z branży transportowej ujętych w bazie KRD sięga już 928 mln zł. Na początku lutego były to 843 mln zł, a na początku marca – 894,1 mln zł. Łączna liczba zobowiązań zbliża się do 143 tys., a średnie zadłużenie firm sektora transportowego przekracza 37,1 tys. zł.

źródło:
Zobacz więcej