Raport

Epidemia koronawirusa

Poseł PSL: Te słowa mogą pogrążyć nie tylko kandydatkę, ale i PO [WIDEO]

Kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska miała na Prezydium Sejmu stwierdzić, że „konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”. Poinformowała o tym wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska z PiS-u, a sama Kidawa-Błońska temu zaprzeczyła. – Potwierdził to marszałek Piotr Zgorzelski z PSL, który był uczestnikiem tego spotkania. Politycy PO mówią, że to fake news, ponieważ wiedzą, że te słowa mogą pogrążyć nie tylko kandydatkę, ale i Platformę Obywatelską – powiedział portalowi tvp.info poseł PSL Dariusz Klimczak.

Budka o cytacie Kidawy-Błońskiej: To fake news. Na pozew się jednak nie zapowiada

Ubolewam nad tym, że PSL idzie bardzo złą drogą – w ten sposób przewodniczący PO Borys Budka skomentował podawaną przez ludowców wypowiedź...

zobacz więcej

– Nie wiem, kto próbuje nakręcić ten fake news, bo dla mnie to typowy fake news, który się pojawia. Słyszałem, że pani Gosiewska nieprecyzyjnie przedstawiła to, co usłyszała z ust pani marszałek Kidawy-Błońskiej – bronił kandydatki PO na prezydenta poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński.

– Małgorzata Kidawa-Błońska jednoznacznie nie zdementowała tej wypowiedzi, bo sama stwierdziła, że może została źle zrozumiana, a wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, z którym rozmawiałem potwierdził, że takie słowa padły – odniósł się do tych zarzutów rzecznik Polskiego Stronictwa Ludowego Miłosz Motyka.

– Jeżeli rzeczywiście tak było, to przykro to słyszeć. Jako Lewica zawsze uważaliśmy, że człowiek jest najważniejszy i to się nie zmieniło – skomentował domniemaną wypowiedź Kidawy-Błońskiej poseł Lewicy Marcin Kulasek.

O to, czy zgodnie z relacjami wicemarszałków Gosiewskiej i Zgorzelskiego, kontrowersyjne słowa rzeczywiście padły próbowaliśmy zapytać samą wicemarszałek Kidawę-Błońską. – Dwa metry odległości – stwierdziła jedynie kandydatka PO na prezydenta i nie odpowiedziała na pytanie. W podobny sposób zareagował rzecznik jej sztabu wyborczego Adam Szłapka. Nie zdradził, czy politycy PiS-u i PSL-u zostaną pozwani za rozpowszechnianie - zdaniem KO - „fake newsa”.

– Nie dam się wciągnąć w tę brudną kampanię. Słowa, które od wczoraj są mi przypisywanie, nigdy nie padły. PiS manipuluje i odciąga uwagę od spraw naprawdę ważnych. Bycie przyzwoitym po prostu im się nie opłaca – napisała na Twitterze Kidawa-Błońska.

Koronawirus w polityce. Gosiewska: Kidawa-Błońska powiedziała, że konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia

Posiedzenie Sejmu, które rozpocznie się w czwartek o godz. 14 – jak podał dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka po środowym Prezydium Sejmu i Konwencie...

zobacz więcej

To, że pozwów nie będzie, dał do zrozumienia poseł Mirosław Suchoń. – Nie będziemy się zajmować teraz, kiedy jest posiedzenie, sprawami drugorzędnymi. Polacy oczekują uchwalenia ustaw. Zalecam spokój Polskiemu Stronnictwu Ludowemu. Mniej krytykanctwa, więcej rzeczywistych działań i wtedy myślę, że będzie lepiej – mówił polityk KO.

To nie jedyna reakcja. – Przykro powiedzieć, ale po dzisiejszych „występach” - ja akurat znam ten z Twittera PSL - zastanawiam się, po co nas w to towarzystwo ubrał Donald Tusk. Chyba żałuje, bo jako żywo nie znosił prywaty, nepotyzmu i chamstwa – napisała na portalu społecznościowym posłanka KO Iwona Śledzińska-Katarasińska po tym, jak Ludowcy zamieścili na profilu grafikę ze słowami, które miała wypowiedzieć Kidawa-Błońska.

Jeszcze ostrzej reagują zwolennicy Kidawy-Błońskiej. Użytkownik Twittera FanTomas Szary opublikował zdjęcie wicemarszałek Gosiewskiej i napisał: „Na kimś takim PSL buduje swoją hejterską narrację wobec MKB. Chcecie, żebyśmy głosowali na WKK w II turze? O takiego wała!”. Wpis podała dalej posłanka KO Agnieszka Pomaska.

– W tym momencie skończyliście się. Zwłaszcza ten, kto dał zgodę na tego tłita. Nigdy nie pochwalałam tego, że nazywano was polityczną prostytutką. Dziś zmieniłam zdanie – napisała o ludowcach Alicja Cichoń, radna Koalicji Obywatelskiej z Mińska Mazowieckiego.

Koronawirus a Sejm. Kidawa-Błońska ma prawo być sfrustrowana, znowu ją wystawili

Politycy Koalicji Obywatelskiej zdecydowanie sprzeciwili się czasowej zmianie regulaminu Sejmu. - Jak nie ma stanu nadzwyczajnego, to i Sejmu...

zobacz więcej

– To jest prawdziwe oblicze Platformy Obywatelskiej. Jeżeli ktoś nie jest z nimi, to jest przeciwko nim. Traktują go po prostu z buta. Boleśnie przekonał się o tym PSL. Szkoda, że tak późno – skomentował takie komentarze poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

– Widzimy między ugrupowaniami, które przez 8 lat były bardzo zgodnym małżeństwem takie nie ciche, a raczej głośne dni. Na jak długo? Zobaczymy. Wydaje się, że Władysław Kosiniak-Kamysz poczuł krew – powiedział eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki, którego zdaniem lider PSL chce odebrać część elektoratu kandydatce KO.

– Odebrałem dzisiaj wiele telefonów i czytałem wiele wpisów w internecie ludzi, którzy mówią wprost, że postawa Władysława Kosiniaka-Kamysza jest bardzo wiarygodna w porównaniu z Małgorzatą Kidawą-Błońską i to na niego będą decydowali się ludzie głosować – stwierdził poseł Klimczak z PSL.

– Ktoś, kto chce w demokratyczny sposób, zgodny z regułami prawa rządzić, po pierwsze odwraca uwagę od tego, że sam stał się elementem pewnego mechanizmu Prawa i Sprawiedliwości, które chciało przeprowadzić zmiany wbrew przepisom, wbrew konstytucji. PSL na takim krytykanctwie poparcia raczej nie zbuduje – mówił poseł Suchoń z KO.

– Bez względu na to, czy to jest rząd PiS-u, czy to jest rząd PO, czy Lewicy, musimy współpracować i próbować znaleźć najlepsze na dzisiaj rozwiązania. To chcemy robić, a te wszystkie kłótnie, niech sobie Platforma z PSL-em analizuje – stwierdził poseł Dariusz Wieczorek z Lewicy.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE



źródło:
Zobacz więcej