„WyPAD”, „Mały tchórz z Żoliborza w rezerwacie”. Epidemia, ale KO nadal prowadzi kampanię hejtu

Kidawa-Błońska nie odpowiada na pytanie o konsekwencje wobec agresywnego posła (fot. PAP/Leszek Szymański)

„Gdzie jest mały tchórz z Żoliborza? Siedzi jak w rezerwacie, a my pracujemy w Sejmie” – tak o prezesie Prawa i Sprawiedliwości napisał na Twitterze poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński (Jarosław Kaczyński był w tym czasie na sali sejmowej). Kandydatka KO na prezydenta, Małgorzata Kidawa-Błońska, reklamująca się hasłem „Współpraca, a nie kłótnie” na pytanie o ewentualne konsekwencje wobec agresywnego posła nie odpowiedziała.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Zembaczyński w maseczce i goglach nagrał filmik z kilkusekundową wypowiedzią, której treść zawarł również w tweecie opatrzonym obraźliwym wobec prezydenta Rzeczypospolitej hasztagiem #wyPAD2020. Na wpis zareagowały setki internautów. Publikujący w portalu społecznościowym ks. prof. Marek Lis z Uniwersytetu Opolskiego przypomniał, że „obrzucanie inwektywami” nie wchodzi w skład obowiązków poselskich.

Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” i Wirtualnej Polski Marcin Makowski wskazał, że prezes Prawa i Sprawiedliwości był dokładnie tam, gdzie Zembaczyński sugerował, że go nie ma, czyli w Sejmie. Na sali plenarnej. Polityk opozycji atakował jednak dalej. Makowski przypomniał, że partyjni koledzy Zembaczyńskiego pracują na tej samej zasadzie, ten wówczas się tłumaczył troską o pracowników Sejmu. Tyle że i oni mają zapewniony dostęp do środków ochrony przed wirusem. W związku z atakiem Zembaczyńskiego na prezydenta Andrzeja Dudę i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, szef portalu tvp.info Samuel Pereira zapytał kandydatkę KO na prezydenta Małgorzatę Kidawę-Błońską startującą pod hasłem „współpraca, a nie kłótnie” o to, jakie konsekwencje wyciągnie wobec posła. Odpowiedzi na razie nie ma.

źródło:
Zobacz więcej