Raport

Epidemia koronawirusa

13 sióstr zakonnych oddało życie w walce z koronawirusem

Wiele sióstr przebywa obecnie na kwarantannie (fot. Ezra Acayan/Getty Images)

W regionie Bergamo 13 sióstr zakonnych oddało swe życie na pierwszej linii walki z epidemią. Wszystkie należały do włoskiego Instytutu Sióstr Ubogich.

Koronawirus we Włoszech nieco zwalnia, ale śmiertelne żniwo nadal ogromne

Do 7503 wzrosła we Włoszech w ciągu doby liczba zmarłych zakażonych koronawirusem. W środę stwierdzono tam 683 zgony. Kolejny dzień notowany jest...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– Wiele naszych sióstr pracujących wśród chorych przebywa obecnie na kwarantannie w obawie przed zakażeniem. Sytuacja wygląda podobnie w innych zgromadzeniach pracujących w szpitalach i domach opieki – mówi Radiu Watykańskiemu s. Carla Fiori, która sama właśnie przechodzi kwarantannę.

Przełożona prownicjalna Instytutu Sióstr Ubogich w regionie Lombardii, stanowiącym epicentrum epidemii we Włoszech, wskazuje, że prywatne placówki zakonne starają się m.in. odciążyć przepełniony do granic wytrzymałości szpital Jana XXIII w Bergamo, przyjmując u siebie lżejsze przypadki.

Na co dzień w tym regionie jej instytut prowadzi szpital, dwa domy starców oraz ośrodek dla niepełnosprawnych.

– Straciłyśmy już 13 sióstr, a także wielu naszych podopiecznych, głównie osób starszych. Wczoraj zmarła s. Costantina Ranioli, która do końca posługiwała w szpitalu. To bardzo trudne chwile, odwołujemy się w nich do naszego charyzmatu: przyjmować i leczyć chorych, nawet za cenę własnego życia – podkreśla s. Fiori.

– Praktycznie każdego dnia otrzymujemy informacje o śmierci lekarzy i pielęgniarek. Wiemy, że w regionie Bergamo zmarło wiele sióstr zakonnych i co najmniej dwudziestu kapłanów. Mamy informacje o wielu zakażeniach w różnych zgromadzeniach – mówi papieskiej rozgłośni s. Carla Fiori.

S. Fiori przypomina, że sześć sióstr z jej zgromadzenia oddało życie w minionych latach walcząc z epidemią eboli w Afryce. – Nasz założyciel bł. Luigi Maria Palazzolo mawiał, że musimy mieć wielkie serca i być dyspozycyjne, nieść pomoc ludziom wszędzie tam, gdzie jest najtrudniej. Innymi słowy mamy być blisko cierpiącego człowieka zawsze na pierwszej linii – podkreśla włoska zakonnica.

źródło:
Zobacz więcej