Raport

Epidemia koronawirusa

„Przypisywane mi słowa nie padły”. Kidawa-Błońska o „brudnej kampanii”, pomija PSL

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski potwierdza, że słowa o „konstytucji ważniejszej od ludzkiego życia” padły z ust Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (fot. PAP/Leszek Szymański)

Nie dam się wciągnąć w tę brudną kampanię. Słowa, które od wczoraj są mi przypisywane, nigdy nie padły – oświadczyła wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska. Chodzi o wypowiedź posłanki KO, która miała paść w środę na posiedzeniu prezydium Sejmu, że „konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”. Taką wypowiedź potwierdzają jednak wicemarszałkowie z PiS i PSL: Małgorzata Gosiewska i Piotr Zgorzelski. Kidawa-Błońska uważa jednak, że to „PiS manipuluje i odciąga uwagę od spraw naprawdę ważnych”.

Opozycja zablokuje pakiet pomocowy? Pełnomocnik Tuska apeluje

Sejm zbierze się, by uchwalić zmiany w regulaminie, które mają pozwolić posłom na pracę w warunkach panującej epidemii koronawirusa. Ci kolejnego...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Według wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Gosiewskiej podczas środowego posiedzenia Prezydium Sejmu, na którym ustalono ostatecznie, jak mają wyglądać czwartkowe obrady Sejmu i praca nad zmianą w regulaminie izby, Kidawa-Błońska wyraziła pogląd, że „konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia”.

Również w środę PSL zamieściło na swoim profilu na Twitterze wpis na temat Kidawy-Błońskiej. Pod zdaniem, że „Milczenie jest złotem”, przedstawiono jej zdjęcie i logo Kidawa2020 oraz cytat: „Konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia” z dopiskiem „Małgorzata Kidawa-Błońska, Prezydium Sejmu, 25 marca 2020r”.

O publikacji ludowców w mediach społecznościowych Kidawa-Błońska jednak nie wspomina. W krótkim oświadczeniu na Twitterze kandydatka KO na prezydenta stwierdziła, że „nie da się wciągnąć w tę brudną kampanię” i zapewniła, że nie wypowiedziała przypisywanych jej słów.

Wyraziła przy tym pogląd, że to „PiS manipuluje i odciąga uwagę od spraw naprawdę ważnych”. „Bycie przyzwoitym po prostu im się nie opłaca” – dodała. Pytana o stawiane jej zarzuty Kidawa-Błońska w Polsat News zarzuciła Gosiewskiej, że nieprecyzyjnie zacytowała jej wypowiedź.

– Wiadomo, że dla każdego z nas bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze, ale to bezpieczeństwo to także dobre prawo, to także to, żeby Polacy mieli zaufanie do nas, którzy pracują w Sejmie – zaznaczyła wówczas Kidawa-Błońska. Co jednak z wpisem i grafiką opublikowaną w mediach społecznościowych przez PSL?

Budka o cytacie Kidawy-Błońskiej: To fake news. Na pozew się jednak nie zapowiada

Ubolewam nad tym, że PSL idzie bardzo złą drogą – w ten sposób przewodniczący PO Borys Budka skomentował podawaną przez ludowców wypowiedź...

zobacz więcej

Rzecznik ludowców Miłosz Motyka pytany, dlaczego zdecydowali się na taki post, odparł: „Zdecydowaliśmy się na to, bo to prawda”. – Takie słowa, jak potwierdza wicemarszałek (Sejmu) Piotr Zgorzelski, padły. Więc, jak widać, milczenie jest złotem – podkreślił Motyka.

Borys Budka oświadczył, że sztabowcy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej „zastanawiają się nad dalszymi krokami” z powodu – jak to ujął – fake newsa PSL. Była to odpowiedź na pytanie, czy PO pozwie ludowców za udostępnioną przez nich grafikę.

Klub KO i koło Konfederacji nie zgodziły się na ustalenia Prezydium Sejmu, by głosowanie nad zmianami regulaminu Izby, odbyło się częściowo drogą zdalną (według propozycji Prezydium na sali obrad miałaby być ograniczona liczba posłów - przedstawicieli klubów; reszta posłów miałaby głosować zdalnie). W związku z tym w czwartek podczas obrad Sejmu, które ruszą o godz. 14, posłowie mają pracować w kilku salach.

Zmiana regulaminu Sejmu, która ma zostać przyjęta w czwartek, ma pozwolić na to, by piątkowe obrady i głosowania mogły się odbyć częściowo zdalnie.

źródło:
Zobacz więcej