Raport

Epidemia koronawirusa

Poseł Lewicy krytykuje KO i jej kandydatkę: Rządowi jest potrzebne wsparcie [WIDEO]

Koalicja Obywatelska i jej kandydatka na prezydenta krytykują obóz rządzący za zmiany w regulaminie Sejmu, które pozwolą na zdalne obrady i głosowania. Kilka dni temu Małgorzata Kidawa-Błońska miała chwalić takie rozwiązanie. – Rządowi jest potrzebne wsparcie. Jesteśmy w trudnym momencie. Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby ludzie się czuli bezpiecznie i jak najszybciej zwalczyć wirusa. Drogą do tego nie jest szukanie dziury w całym, rozpalanie społecznych namiętności, bezwzględna krytyka rządu – powiedział portalowi tvp.info poseł Lewicy Maciej Gdula.

Koronawirus w polityce. Gosiewska: Kidawa-Błońska powiedziała, że konstytucja jest ważniejsza od ludzkiego życia

Posiedzenie Sejmu, które rozpocznie się w czwartek o godz. 14 – jak podał dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka po środowym Prezydium Sejmu i Konwencie...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– Trochę nie rozumiem stanowiska Platformy Obywatelskiej. Powinniśmy wiele lat temu już wprowadzić możliwość głosowania zdalnego. To odbyłoby się w spokojnej atmosferze, moglibyśmy rozmawiać długo na temat technicznych rozwiązań i bylibyśmy zabezpieczeni na właśnie takie sytuacje kryzysowe. Teraz musimy to zrobić i w tej sytuacji zachowanie, że czasami jest się za, czasami przeciw, dla mnie jest zdumiewające – dodał Gdula.

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas wtorkowego prezydium Sejmu wstrzymała się od głosu ws. internetowych obrad. Później razem z przewodniczącym Platformy Obywatelskiej Borysem Budką krytykowała taką formę procedowania nad pakietem antykryzysowym. – To są bardzo ważne ustawy, na które czekają ludzie. Musimy to zrobić dobrze, precyzyjnie i te ustawy muszą spełnić oczekiwania Polaków. Nie wyobrażam sobie, że to będzie się odbywało bez dyskusji, bez zadawania pytań, bez konsultacji z ekspertami – mówiła.

– Cztery dni temu była pierwszą, która mówiła, że głosowanie posłów przez internet to świetny pomysł – zdradził portalowi Interia.pl związany z Lewicą wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. W środę, na kolejnej konferencji z udziałem Budki kandydatka PO na prezydenta zaostrzyła kurs. – Od kilku dni leżą w Sejmie projekty ustaw, które mogą błyskawicznie zapewnić bezpieczeństwo ekonomiczne Polaków, płace minimalne, zawieszenie na trzy miesiące kredytów, dobre kredyty obrotowe, zapewnienie bezpieczeństwa. A co się dzieje w Sejmie? Zajmujemy się zupełnie czymś innym – stwierdziła, krytykując prace nad zmianą regulaminu.

– Kilka dni temu bardzo chętnie wspierała pomysł, aby głosować ustawę drogą elektroniczną, tak jak eurodeputowani w Parlamencie Europejskim. Za to została zapewne zbesztana przez Borysa Budkę i dzisiaj pokornie razem atakują rząd Prawa i Sprawiedliwości, kłamiąc w żywe oczy, że chcemy zajmować się regulaminem, a nie pomocą Polakom. To właśnie obstrukcja ze strony PO i Konfederacji spowodowała, że pewne procesy się przedłużają – ocenił poseł PiS Jan Mosiński.

Posłanka Lewicy o zmianie regulaminu Sejmu: Pani Kidawa-Błońska jest „za, a nawet przeciw”

Myślę, że to jest trochę „za, a nawet przeciw”. Pani Małgorzata Kidawa-Błońska podczas posiedzenia Prezydium Sejmu, na którym stanowiła...

zobacz więcej

Skąd taka zmienność Kidawy-Błońskiej? – Z tego, co wiem, bo na prezydium nie byłem, pani marszałek Kidawa-Błońska poprosiła o dodatkowe opinie prawne w tej sprawie. Ponieważ nie były przygotowane, to wstrzymała się od głosu. To wstrzymanie było tym podyktowane, aby poczekać na wszystkie opinie prawne – odpowiedział poseł KO Dariusz Joński.

Eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki sugeruje, że przewodniczący PO mógł wpłynąć na kandydatkę, która zaostrzyła stanowisko. – Być może pani Kidawa-Błońska jest żołnierzem szefa Platformy. Tyle że pojawia się wtedy pytanie, czy żołnierz przewodniczącego partii jest dobrym kandydatem na prezydenta kraju – powiedział Czarnecki.

Do takich sugestii odniósł się poseł KO Mirosław Suchoń. – Ja znam panią marszałek już dosyć dobrze i to nie jest osoba, którą ktoś może zmusić do czegoś wbrew jej przekonaniom – stwierdził. Parlamentarzysta ma swoje podejrzenia odnośnie przyczyn, dla których Sejm miałby pracować zdalnie. – Dzisiaj mamy taką sytuację, że prawdopodobnie część posłów Prawa i Sprawiedliwości jest zarażona, ponieważ organizowali kampanię prezydenta Andrzeja Dudy i teraz próbuje się na siłę wdrożyć takie rozwiązanie, żeby ci odizolowani posłowie, którzy są na kwarantannie, mogli brać udział w głosowaniu. To nie jest postępowanie racjonalne – mówił Suchoń.

Poseł Gdula z Lewicy twierdzi jednak, że zdalne głosowanie jest potrzebne. Nie tylko posłom PiS. – To, że będzie wprowadzone głosowanie online to jest bardzo dobre rozwiązanie, bo chroni nas na przyszłość. Umożliwia prowadzenie obrad Sejmu, przyjmowanie koniecznych ustaw w sytuacji, gdyby część posłów trafiła do kwarantanny – stwierdził parlamentarzysta Lewicy.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE



źródło:
Zobacz więcej