Raport

Epidemia koronawirusa

Kidawa-Błońska: Każdy lekarz jest teraz potrzebny. Po pytaniu o m.in. Grodzkiego uciekła

– Każdy lekarz w takiej sytuacji jest potrzebny i każdy powinien pracować i pomagać chorym. To jest zadanie lekarza. Na to składali przysięgę, a czas jest wyjątkowy. Liczę, że wszyscy lekarze oddadzą się do dyspozycji, będą pracowali i pomagali pacjentom, bo Polacy potrzebują dobrej opieki – powiedziała portalowi tvp.info kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska. Po pytaniu, czy i kiedy do walki z epidemią dołączą: prof. Tomasz Grodzki, Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz, wicemarszałek Sejmu zakończyła konferencję i pospiesznie udała się do swojego gabinetu.

Wojewoda wysłał Karczewskiego do szpitala w Nowym Mieście n. Pilicą. Ma wesprzeć lekarzy

Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski udaje się do szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą, by wesprzeć pracujących tam lekarzy i pracowników...

zobacz więcej

– Nie rozumiem postawy marszałek Kidawy-Błońskiej, która ucieka o odpowiedzi na tego rodzaju pytania. Uważam, że powinna zaapelować do swoich koleżanek i kolegów, którzy mają tytuły doktorskie, są lekarzami, pokończyli studia z zakresu medycyny. Mogliby nieść pomoc ludziom chorym. Tego oczekuje od lekarzy opinia publiczna, żeby włączyli się w niesienie pomocy ludziom chorym, jak to uczynił bardzo pięknie i bez rozgłosu marszałek Karczewski – skomentował zachowanie kandydatki PO poseł Prawa i Sprawiedliwości Jan Mosiński.

Polityków Koalicji Obywatelskiej zapytaliśmy na konferencji prasowej o postawę wicemarszałka Senatu Stanisława Karczewskiego, który ostatnio pomagał lekarzom ze szpitala z Nowego Miasta nad Pilicą, szczególnie dotkniętego koronawirusem. Teraz Karczewski odbywa kwarantannę. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej próbował szybko zmienić temat rozmowy, kiedy spytaliśmy, czy podobnie postąpią politycy-lekarze z jego środowiska. – Przede wszystkim ja chciałbym, żeby pan marszałek rozliczył się z tych słynnych dyżurów, które w tej chwili są przedmiotem zainteresowania opinii publicznej. Chciałbym, żeby pan marszałek jednak opinii publicznej wytłumaczył te pieniądze, które otrzymywał, bo Polacy tym żyją – stwierdził Borys Budka.

Wicemarszałka Karczewskiego zaatakował też rzecznik prasowy sztabu wyborczego Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. – Warto się zastanowić nad tym, jak długo marszałek Karczewski tam pracował (przyp. red. w szpitalu w Nowym Mieście nad Pilicą), bo chyba niedługo, patrząc na zdjęcia lekarzy, którzy naprawdę tam pracowali, jak są zmęczeni i tak dalej. Robić sobie PR na epidemii to naprawdę słabe – mówił poseł i zarazem szef Nowoczesnej Adam Szłapka.

Koronawirus w Nowym Mieście. „Myślimy, aby chirurgię uruchomić od poniedziałku”

To nasza teraz główna troska, aby jak najszybciej szpital mógł funkcjonować – powiedział wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski odnosząc się do...

zobacz więcej

– Poradziłbym niektórym kolegom z opozycji milczenie. Im więcej mówią, tym mam bardziej mam wrażenie, że także ich wyborcy wyłączają telewizor, radio czy internet. Człowiek poszedł do szpitala pracować, dał przykład i też jest źle. Jakoś ich ludzi na to nie było stać. To naprawdę krytyka żenująca i całkowicie jałowa. Powinniśmy być dumni z tego, że mamy marszałka Karczewskiego, który nie gadał, tylko rękawy podkasał. Zajął się pracą na rzecz chorych w swoim szpitalu, którego nie porzucił, kiedy był marszałkiem Senatu czy wicemarszałkiem – powiedział nam eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki.

Z wykształcenia lekarzem jest też kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego na prezydenta. Czy podobnie jak marszałek Karczewski dołączy do swoich kolegów po fachu walczących z epidemią? – Nie, podobnie nie, bo ja byłem wolontariuszem, ale nie robiłem z tego tytułu konferencji prasowych. Tym się różnimy. Jestem cały czas w pracy, bo dzisiaj podejmujemy działania związane z przedstawieniem pakietu antykryzysowego i przeprowadzenia posiedzenia Sejmu, ale jestem zawsze gotowy. Nie ogłoszę tego na konferencji jak marszałek Karczewski i to jest ta skromna różnica. Jak byłem wolontariuszem na Światowych Dniach Młodzieży i w innych sytuacjach, nie ogłaszałem tego na konferencjach prasowych – odpowiedział prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Czy w takim razie lider ludowców zgłosi się do jednego ze szpitali? – Nie będę o tym informował na konferencji prasowej. Później pan zobaczy – stwierdził tajemniczo Kosiniak-Kamysz.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE



źródło:
Zobacz więcej