Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Nasza nadzieja na medal w Tokio: to jedyna słuszna decyzja

Konrad Bukowiecki miał teraz trenować w RPA (fot. PAP/EPA/KIMIMASA MAYAMA)

Igrzyska olimpijskie nie odbędą się w 2020 roku. We wtorek Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął decyzję o przeniesieniu rywalizacji o olimpijskie laury na 2021 rok. – Nie można było podjąć innej decyzji – mówi w rozmowie z portalem tvp.info wicemistrz Europy w pchnięciu kulą z Berlina Konrad Bukowiecki.

Igrzyska olimpijskie w Tokio przełożone

Igrzyska w Tokio oficjalnie zostały przełożone na 2021 r. – poinformował Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Wcześniej z taką propozycją w związku z...

zobacz więcej

To już oficjalne. Igrzyska olimpijskie odbędą się w 2021 roku. To dobra decyzja MKOl?

Nic innego nie dało się zrobić. Wszyscy widzimy, jak wirus jest groźny dla każdego z nas. A do tego wciąż słyszymy, że największa fala zachorowań dopiero przed nami. Do tego w bardzo dużej liczbie dyscyplin nie udało się zorganizować turniejów kwalifikacyjnych czy możliwości wypełnienia minimów. Czasu było już bardzo mało.

Jak Ty sobie radzisz z brakiem możliwości startów i treningów na powietrzu?

Jestem w o tyle lepszej sytuacji, że trenuję sam i nie jest tak źle. Chociaż o jakiejś wielkiej pracy nie może być mowy, bo przecież obiekty sportowe są pozamykane.

Przełożenie igrzysk olimpijskich wywraca do góry cały kalendarz przygotowań. Jak to wygląda w Twoim przypadku?

Tata jest moim trenerem, na pewno będziemy musieli wszystko ustalić na nowo. W marcu miałem być na obozie w RPA, który z wiadomych przyczyn nie doszedł do skutku. I całe szczęście, bo teraz nie moglibyśmy wrócić do Polski. Granice są pozamykane, a po powrocie czekałaby nas kwarantanna.

Żadnych kontaktów z wirusem nie miałeś?

Nie, nie zostałem poddany kwarantannie. Czuję się dobrze. Na pewno problem byłby większy, gdym poleciał na obóz do RPA.  

źródło:
Zobacz więcej