Raport

Epidemia koronawirusa

Świat sportu apeluje o przełożenie igrzysk olimpijskich

Jest znikoma szansa, że igrzyska w Tokio rozpoczną się 24 lipca (fot. PAP/EPA/KIMIMASA MAYAMA)

Niemcy, Szwajcaria czy Iran to kolejne kraje, których komitety olimpijskie władze wzywają do przełożenia z powodu pandemii koronawirusa zaplanowanych na 24 lipca – 9 sierpnia igrzysk w Tokio. Niektóre, choćby Francja czy Grecja, oczekują jak najszybszej decyzji.

Przewodniczący World Athletics: Igrzyska w Tokio w pierwotnym terminie nie są możliwe

Szef Międzynarodowej Federacji Lekkoatletycznej (World Athletics) Sebastian Coe uważa, że przeprowadzenie igrzysk olimpijskich w Tokio w...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

– W tych warunkach nie wierzymy, że możliwe są uczciwe, globalne igrzyska w sensie ruchu olimpijskiego. Dlatego złożyliśmy wniosek do MKOl o ich przełożenie – oświadczył przewodniczący Szwajcarskiego Komitetu Olimpijskiego Juerg Stahl.

Apel władz sportowych i olimpijskich różnych krajów do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego dotyczy nie tylko przełożenia igrzysk, ale także jak najszybszego podjęcia decyzji.

– Chcielibyśmy teraz wyraźnego stwierdzenia, że igrzyska na pewno nie odbędą się w zaplanowanym czasie i że trwają dyskusje na temat alternatywnych terminów. Wolelibyśmy przełożenia co najmniej na przyszły rok – powiedział szef Niemieckiej Federacji Sportów Olimpijskich Alfons Hormann.

O jak najszybszą decyzję zaapelowały też władze francuskiego sportu.

– Podjęcie właściwej decyzji należy do japońskiego rządu i Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jeżeli igrzyska miałyby zostać przełożone, decyzja o ich odroczeniu powinna zostać ogłoszona najszybciej, jak to możliwe. Uspokoiłoby to sportowców i ich trenerów we wszystkich krajach – powiedziała minister sportu Roxana Maracineanu w France Info.

Euro 2020 przełożone z powodu koronawirusa

Piłkarskie mistrzostwa Europy zostały przełożone na 2021 rok – wynika z nieoficjalnych informacji po wideokonferencji UEFA z 55 narodowymi...

zobacz więcej

O tym, że czas odgrywa teraz bardzo ważną rolę, powiedział m.in. prezes Helleńskiego (Greckiego) Komitetu Olimpijskiego Spyros Capralos.

– MKOl musi podjąć szybką decyzję w tej sprawie. (...) Odroczenie jest nieuniknione, ponieważ wydarzenia zmieniają się tak szybko każdego dnia. Nikt nie chce odwołania, ale nie widzę, w jaki sposób igrzyska mogłyby się odbyć w lipcu tego roku. Im szybsza decyzja, tym lepiej dla całego ruchu olimpijskiego – stwierdził Capralos.

O odroczenie terminu największej sportowej imprezy do przewodniczącego MKOl Thomasa Bacha zwróciły się m.in. komitety olimpijskie Iranu i Portugalii. Dzień wcześniej takie stanowisko zajął Polski Komitet Olimpijski.

Niektórzy idą jeszcze krok dalej. Prezesi komitetów olimpijskich Norwegii i Wielkiej Brytanii zapowiedzieli, że jeżeli nie poprawi się sytuacja związana z pandemią koronawirusa, sportowców z tych krajów może zabraknąć na igrzyskach w Tokio.

Wcześniej Australijski Komitet Olimpijski poinformował swoich sportowców, by przygotowywali się do igrzysk tak, jakby miały się one odbyć w 2021 r. Jego kanadyjski odpowiednik zaznaczył, że jeśli impreza rozpocznie się zgodnie z planem, wówczas nie wyśle on swojej reprezentacji.

MKOl decyzję ma podjąć w ciągu czterech najbliższych tygodni. Media podają, że rozważane są trzy nowe terminy – w listopadzie tego roku lub latem 2021 lub 2022.

Członek Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Dick Pound w wywiadzie dla „USA Today” powiedział, że decyzja w sprawie przełożenia igrzysk w Tokio już zapadła. – Szczegóły będą dopracowane, ale impreza 24 lipca na pewno się nie rozpocznie – przekonywał.

źródło:

Zobacz więcej