Raport

Epidemia koronawirusa

Niemcy. Z wizytą u zachodniego sąsiada

Malownicze okolice Gór Harz są dla większości Polaków nadal nieodkryte (fot. Agnieszka Wasztyl)

Kaskady rwących potoków, serpentyny rzek, klimatyczne średniowieczne miasta, prastare jaskinie, elfy i czarownice... Środkowe Niemcy, a zwłaszcza okolice malowniczych Gór Harz, są dla większości Polaków nadal nieodkryte. To tu ścieżkami Romańskiego Szlaku spacerowali Johann Wolfgang Goethe i Heinrich Heine. A niezwykłą przyrodę i gościnność mieszkańców doceniali w swoich czasach Martin Luter, Alexander Humboldt, Napoleon Bonaparte i Otto Bismarck. W regionie Harz można znaleźć wiele miejsc pamiętających czasy Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Z epoki Ottonów pochodzą liczne zamki i budowle sakralne.

Agnieszka Wasztyl: Italia, jakiej nie znacie

Urokliwe zatoki, lazurowa woda, wyłaniające się z morza groty, niezwykłe formacje skalne i malownicze miasteczka. Półwysep Gargano na południu...

zobacz więcej

„Leci czarownic dziarski chór, żółte rżyska – zielony siew – pan czarny siedzi na szczycie gór – śpiewa – w nas kipi krew!” – to fragment „Fausta” autorstwa genialnego niemieckiego poety Johanna Wolfganga Goethego, który w XVIII wieku odwiedził Harz. Ludowe podania o czarownicach i opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie zainspirowały go do napisania tego dzieła. Przez wieki region obrósł legendami. Mieszkańcy wierzyli, że na Brockenie - najwyższym szczycie Gór Harz - czarownice spotykały się z diabłem. Sabaty odbywały się w Noc Walpurgii z 30 kwietnia na 1 maja. Wiedźmy spotykały się najpierw na Placu Tańczących Czarownic w Thale, a o północy leciały na Brocken. W średniowieczu ludzie bali się ciemnych mocy. Rozpalano wielkie ogniska, które miały je odstraszyć, a w miastach odbywały się parady. Dziś czarownice można spotkać np. w Wernigerode. Przebrane za nie kobiety oferują turystom wycieczki, a na sklepowych półkach nie brakuje pamiątek z ich wizerunkiem. Obchody nocy Walpurgi są od wielu lat atrakcją turystyczną. Co roku mieszkańcy ponad 40 miejscowości wychodzą na ulice i biorą udział w zabawach. Organizowane są parady i nadal rozpala się ogniska.

Legendy o czarownicach to jednak nie jedyne, jakie przez wieki towarzyszyły mieszkańcom regionu. Dawniej wierzono, że górskie lasy są zaczarowane. Według tutejszych mitów mieli w nich mieszkać bogowie natury, rusałki, a nawet elfy. Dziś Park Narodowy Harz jest jednym z największych leśnych parków narodowych w Niemczech. Ale elfów i rusałek już podobno od dawna nikt nie widuje.

Najwyższy szczyt Gór Harz także otacza aura tajemniczości. Widmo Brockenu - zjawisko optyczne, które polega na zaobserwowaniu własnego cienia na chmurze – zostało po raz pierwszy opisane właśnie tutaj już w XVIII wieku. Zdarza się, że cień obserwatora otoczony jest tęczową obwódką. Mamidło w dawnych czasach wzbudzało ogromny strach miejscowej ludności. Dziś to kolejny wabik na turystów. A tych nie brakuje. Na Brockenie znajdują się stacja meteorologiczna, hotel i ogród botaniczny. Pogoda jest tu niezwykle kapryśna. Na Brockenie często jest wietrznie, mgliście i pochmurno.

Do Wernigerode postanawiamy zjechać kolejką wąskotorową. W regionie pierwsze pociągi parowe wyjechały w teren w 1898 roku. Podczas drugiej wojny światowej bomby i granaty uszkodziły tory. Pociągi ponownie zaczęły kursować w 1949 roku. Trasa jest bardzo malownicza. Podróż do miasta zajmuje ponad godzinę.

Agnieszka Wasztyl: Zapraszam do Rygi

Secesyjne kamienice, średniowieczne uliczki, miłość do kotów i serdeczni mieszkańcy. Taka jest Ryga - łotewska stolica. Kiedyś był tu jeden z...

zobacz więcej

Kolorowe miasto Wernigerode

Wąskie, brukowane uliczki, tajemnicze zaułki, górujący nad miastem średniowieczny zamek, klimatyczne place i kolorowe kamienice z muru pruskiego. Wernigerode jest jednym z najbardziej malowniczych niemieckich miasteczek. Na parapetach niemal w każdym domu można zobaczyć kwiaty - najczęściej pelargonie. Wizytówką miasta jest ratusz ze spiczastymi wieżami, który często uwieczniany jest na widokówkach i folderach biur podróży. Budynek robi wrażenie. Uchodzi za perłę budownictwa szachulcowego. Przed ratuszem stoi neogotycka fontanna, która dobrze komponuje się z kolorowymi kamienicami. Jednym z najpiękniejszych budynków w mieście jest Dom Krummla. Pokryta drewnem fasada została misternie ozdobiona płaskorzeźbami.

Spaceruję uliczkami tego niewielkiego miasteczka i wyobrażam sobie, jak ponad dwieście lat temu przechadzał się tędy Johann Wolfgang Goethe. Mijam liczne kawiarnie i restauracje, a także zagranicznych studentów. Dochodzę do najstarszej świątyni w mieście - XIII-wiecznego kościoła św. Jana. Znajdują się w nim m.in. rzeźbiony gotycki ołtarz, XVII-wieczna ambona i XVI-wieczna rzeźba Jana Chrzciciela.

Podczas spaceru moją uwagę przykuwa Krzywy Dom - XVII-wieczny młyn wodny. Przez lata strumień podmywał fundamenty budynku, przez co jego wschodnia cześć odchyliła się od pionu. Mieszkańcy miasta śmieją się, że Włosi mają Krzywą Wieżę w Pizie, a Niemcy Krzywy Dom w Wernigerode. Innym ciekawym budynkiem jest Das Kleinste Haus - najmniejszy dom w mieście - wciśnięty pomiędzy inne kamienice. Budynek pochodzi z XVIII wieku. Ma 3 metry szerokości i 4 metry długości. Aż trudno uwierzyć, że mieszkało w nim 9 osób.

Kolorowych szachulcowych kamienic jest w miasteczku około 700 i pewnie dlatego Wernigerode nazywane jest kolorowym miastem Harzu. Nocą starówka jest pięknie podświetlona, co jeszcze bardziej dodaje miasteczku uroku.

„Tatuaż z polską flagą symbolizuje siłę”

Uwielbia zupę grzybową i gołąbki, a na ramieniu ma wytatuowaną polską flagę. Amerykański aktor Thomas Jr. Lumberg pierwszy raz odwiedził Polskę w...

zobacz więcej

Niezwykły Quedlinburg i polscy władcy

30 km od Wernigerode leży Quedlinburg - jedna z perełek regionu Harz. 1300 domów z muru pruskiego, doskonale zachowana starówka i średniowieczne kościoły przypominają o dawnej świetności miasta. Spaceruję wąskimi uliczkami, zaglądam na podwórka i klimatyczne małe place. Część kamienic pochodzi z XVI wieku i są zamieszkane do dziś. Moją uwagę przykuwa XIV-wieczny ratusz i niewielki pomnik rycerza Rolanda. Ma niespełna 3 metry. W przeszłości był symbolem niezależności Quedlinburga. Nad miastem góruje zamek cesarza Henryka I Ptasznika, z którego rozpościera się piękny widok na okolicę. Twierdza jest połączona z kolegiatą św. Serwacego - najstarszym romańskim kościołem w mieście. Świątynia, zamek i starówka zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Kolegiata św. Serwacego ma jeden z najbogatszych skarbców w kraju. Znajdują się tu m.in. grzebień z kości słoniowej Henryka I Ptasznika, dzban z Kany Galilejskiej, ewangeliarze św. Wiperta i Samuela, a także relikwiarz św. Serwacego. W czasie II wojny światowej świątynia została zajęta przez oddziały SS Heinricha Himmlera, który uważał się za powtórne wcielenie cesarza Henryka I Ptasznika. Kolegiata św. Serwacego jest położona na Szlaku Romańskim, którego trasa liczy ponad 1000 km, a wiele kilometrów biegnie przez Harz. Znajduje się na nim także inna, ważna dla Quedlinburga świątynia - pochodzący z X wieku kościół św. Wiperta. W mieście warto zajrzeć także do gotyckiego kościoła św. Mikołaja. Wieże świątyni mają 72 metry wysokości i widoczne są już z daleka. Innymi ważnymi zabytkami są m.in. kościół św. Benedykta, kościół św. Błażeja i kościół św. Jana.

Quedlinburg sprawia wrażenie sennego miasteczka, a turystów nie ma za wielu. I aż trudno sobie wyobrazić, że to właśnie tutaj przez kilka stuleci zjeżdżali królowie i książęta z całej Europy. W Quedlinburgu w 973 roku odbył się zjazd zwołany przez cesarza Ottona I. Wśród zaproszonych władców był m.in. książę Polan Mieszko I. Podczas zjazdu cesarz miał rozstrzygnąć spór między polskim władcą a margrabią Marchii Łużyckiej – Hodonem, którego polski książę pokonał w bitwie pod Cedynią. Mieszko jednak nie przyjechał do Quedlinburga. Wysłał w roli zakładnika swojego syna Bolesława, który miał być gwarantem pokoju na wschodniej granicy Cesarstwa. Natomiast w XI wieku cesarz Henryk III rozstrzygnął tu na korzyść Polski spór o Śląsk pomiędzy polskim królem Kazimierzem I Odnowicielem a księciem Czech Brzetysławem I. Dzięki decyzji cesarza Śląsk ponownie trafił pod panowanie polskiego władcy.

Bukareszt – niedoceniana rumuńska stolica

Bukareszt – dawniej nazywany Paryżem Wschodu – nie należy do najczęściej odwiedzanych przez Polaków miast. Stolica Rumunii choć wymaga...

zobacz więcej

Cesarski Goslar – jedno z najstarszych miast w Niemczech

Była sroga zima, a drogi pokrywała gruba warstwa śniegu. Dzielny rycerz Ramm na polecenie cesarza Ottona I wyruszył konno na polowanie. Na białym puchu widoczne były ślady dzikiej zwierzyny. Rycerz podążył tropem zwierząt, które doprowadziły go do stromej góry pokrytej gęstymi lasami. Wjechanie na szczyt okazało się jednak niemożliwe. Dzielny Ramm przywiązał konia do drzewa i sam ruszył tropić zwierzynę. Jego rumak był jednak bardzo niespokojny i niecierpliwie grzebał kopytami w ziemi, dokopując się do srebra. Gdy rycerz wrócił z polowania, zapakował kilka sztabek do sakiewki i zawiózł cesarzowi. Uszczęśliwiony władca podarował Rammowi złoty naszyjnik, a górę nazwał od jego imienia - Rammelsberg. Od tej pory wydobycie surowców ruszyło pełną parą. Tę legendę mieszkańcy Goslaru przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Prawdą jest jednak to, że kopalnia Rammelsberg była otwarta przez 1000 lat. Wydobywano tu srebro, miedź i cynk. Dzięki bogatym złożom Goslar przez stulecia należało do najbogatszych miast w Europie. Założył je Henryk I Ptasznik w 922 roku, by doglądać wydobycia surowców i uczynił siedzibą cesarzy.

Do Goslaru przyjeżdżamy przed południem. Jest ciepły słoneczny dzień, a na zabytkowej starówce tłumy mieszkańców i turystów. To duży kontrast w porównaniu z Quedlinburgiem. Średniowieczny ryneczek z gotyckim ratuszem jest perełką Goslaru. Piękna, klimatyczna starówka wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Delektuję się lokalnym winem i spoglądam na kurant, na którym punktualnie o godzinie 12.00 odbędzie się „Glockenspiel” – gra, która pokazuje, w jaki sposób Goslar został jednym z najbogatszych miast w Europie. Postaci przedstawiają rozwój górnictwa od czasów legendarnego Ramma po współczesne i wywołują uśmiech na twarzach turystów. W średniowieczu w Goslarze odbywały się najważniejsze posiedzenia Reichstagu, zjeżdżali tu monarchowie z całej Europy. Romańskie Palatium Cesarskie jest jednym z najważniejszych zabytków miasta. Budynek pochodzi z XI wieku. Kompleks robi wrażenie. Najważniejszym obiektem jest Pałac Cesarski, który jest najstarszą świecką budowlą w Niemczech. Już w XI wieku w kronikach Lamperta z Hersfeld pojawia się jako „najsłynniejsza siedziba Rzeszy”. Na terenie kompleksu można zobaczyć także romański kościół Najświętszej Marii Panny, kolegiatę św. Szymona i św. Judy, a także kaplicę św. Urlyka, w której znajduje się sarkofag cesarza Henryka III.

Pompeje. Miasto, które pogrzebał Wezuwiusz

Zagłada przyszła niespodziewanie. Kilkumetrowy słup ognia spływał po zboczach porośniętej zielenią góry. W ciągu kilkudziesięciu sekund słońce...

zobacz więcej

Niestety od drugiej połowy XVI wieku cesarskie miasto zaczęło tracić na znaczeniu i później już nie odzyskało dawnej świetności. Gdy Johann Wolfgang Goethe przyjechał tu w 1777 roku, określił je jako miasto podupadłe…. Z rozmyślań wybija mnie jeden z moich towarzyszy podróży.

- Aga, jaki masz telefon? - pyta mnie znienacka kolega z Brna. Moja zdziwiona mina mówi chyba wszystko, bo sympatyczny Czech wybucha śmiechem. - Spokojnie, to nie jest podchwytliwe pytanie. Zobacz, co tu jest napisane – zachęca.

Stoimy przed siedemnastowiecznym budynkiem z muru pruskiego. To dom Hansa Siemensa – kupca i gubernatora miasta. Jego potomek – wynalazca i inżynier Werner von Siemens – w 1847 roku założył przedsiębiorstwo Siemens&Halske, które z biegiem lat przekształciło się w międzynarodowy koncern.

Goslar często nazywane jest „Miastem Muzeum” ze względu na ponad tysiąc oryginalnych i dobrze zachowanych zabytków. Spacer brukowanymi uliczkami, zaglądanie do uroczych zaułków, przyglądanie się pięknie ozdobionym kamienicom sprawia mi ogromną przyjemność. Jest to jedno z moich ulubionych miasteczek w tej części Niemiec.

źródło:
Zobacz więcej