Raport

Epidemia koronawirusa

„Koronaparty”. Burmistrz się wściekł, będzie godzina policyjna?

Odnotowano imprezy, które gromadziły nawet 100 osób (fot.PAP/EPA/LUKAS BARTH-TUTTAS)

Walka z koronawirusem trwa. Za Odrą niemieckie rządy krajowe podejmują kolejne kroki związane z pandemią. Problemem są jednak tzw. koronaparty. – Do tego stopnia, że burmistrz Berlina dostał szału, kiedy dowiedział się o pomysłach młodzieży. Odnotowano imprezy, które gromadziły nawet 100 osób. Młodzi ludzie argumentują, że przechodzą tę epidemię łagodnie i nie są zagrożeniem dla innych osób. To nieprawda – relacjonuje korespondent TVP w Niemczech Cezary Gmyz.

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Dziennikarz dodaje, że w Niemczech dyscyplina społeczna jest o wiele mniejsza niż w Polsce. – Ludzie nie zniknęli z ulic, nie obawiają się wychodzenia z domów. To powoduje, że rząd federalny i rządy landowe myślą nad następnymi ograniczeniami. Bawaria już wprowadziła godzinę policyjną – mówi Gmyz.

W Niemczech jest już prawie 20 tysięcy zakażonych, 68 osób zmarło.

źródło:
Zobacz więcej