RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Gadowski atakuje polski rząd za zakup F-35. MON dementuje fake newsa

Witold Gadowski twierdzi nawet, że „Izraelczycy płacą prawie połowę tej ceny” co Polska za myśliwce F-35 (fot. PAP/Wojtek Jargiło)

Kupujemy najdroższe F-35 w świecie – uważa Witold Gadowski i zarzuca polskiemu rządowi, że zapłaciliśmy więcej niż amerykańska armia i inne kraje. Jak się okazuje, dane, którymi się posłużył, są zmanipulowane, a cena podstawowa samolotów F-35A w ramach poszczególnych transzy jest taka sama dla wszystkich kontrahentów. Dotyczy to zarówno kosztów administracyjnych, jak i wpływu inflacji. „Nie można porównywać poszczególnych umów bez znajomości szczegółowych zapisów” – zauważa biuro prasowe MON.

Szef MON: Cena za F-35 będzie zbliżona do tej, którą zapłaciła Belgia

Myślę, że cena, którą zapłacimy za F-35, będzie zbliżona do tej, którą zapłaciła Belgia, dlatego że kupujemy podobną liczbę samolotów – mówił...

zobacz więcej

Zanim latem 2019 r. minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak ogłosił, że „Polska dołączy do elitarnego grona państw, których siły powietrzne posiadają najnowocześniejsze samoloty F-35” – Kreml od miesięcy prowadził ofensywę propagandową przeciwko tej decyzji. W ostatnim czasie wtórują mu również politycy opozycji w Polsce, w tym m. in. lider Konfederacji, Janusz Korwin-Mikke, który apelował, żeby spojrzeć „na sprawę z punktu widzenia Rosji”, ponieważ „te samoloty służą do przełamywania obrony powietrznej nieprzyjaciela.” – Czy my mamy zamiar przełamywać czyjąś obronę powietrzną? – niepokoił się poseł.

Zakup F-35 krytykował również doradca Szymona Hołowni, gen. Mirosław Różański, a wpisy samego kandydata na prezydenta musiało prostować MON, przypominając byłemu dziennikarzowi TVN, że „4,6 mld USD to kwota, którą płacimy za samoloty, szkolenia, system logistyczny i symulatory. Kwota za samolot jest taka sama dla państw, które kupują F-35 z tej samej serii”.

Z kolei kilka miesięcy temu poseł PO, Czesław Mroczek zażądał od NIK kontroli w tej sprawie, a Paweł Szramka z klubu PSL-Kukiz'15, nazwał zakup nowoczesnych myśliwców dla polskiej armii „kaprysem ministra czy prezydenta, bo będzie można się pochwalić ultranowoczesnym sprzętem”. W podobnym tonie wypowiedziała się również kandydatka KO na prezydenta.

Kiedy F-35 trafią do Polski? Kidawa-Błońska twierdzi, że za 15 lat, „jak dobrze pójdzie”

Pieniądze wydane, a poczucie bezpieczeństwa wcale się nie zwiększyło – stwierdziła kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska pytana o...

zobacz więcej

– Pieniądze wydane, a poczucie bezpieczeństwa wcale się nie zwiększyło. Nie czuję się bezpieczniejsza, bo jak dobrze pójdzie, pierwszy samolot trafi do Polski za 15 lat – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska, mijając się z prawdą. Jak wielokrotnie wskazywał resort obrony, dostawy 32 sztuk nowych myśliwców zakończą się w 2030 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do naszego kraju na przełomie lat 2025-2026.

W tej sprawie głosy Koalicji Obywatelskiej, PSL-Kukiz’15, Konfederacji i Lewicy są zbieżne. W dniu drugiego expose premiera Mateusza Morawieckiego głos w tej sprawie zabrał Adrian Zandberg. – Wartość samolotów F-35 dla polskiej armii jest wątpliwa – stwierdził. Polityk Lewicy nie czekał długo na reakcję MON. Resort ustosunkował się do słów Zandberga na Twitterze.

Temat zakupu myśliwców od USA pojawił się także w kontekście pandemii koronawirusa. Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej” zasugerował nawet, że w związku ze zmianą kursu dolara powinniśmy z nich zrezygnować. MON dementuje rewelacje Gadowskiego

„Znowu powiela pan fake newsy”. MON kolejny raz odpowiada Hołowni

„Polska płaci najwięcej za F-35” – czytamy na grafice udostępnionej przez kandydata na prezydenta Polski Szymona Hołownię. W odpowiedzi resort...

zobacz więcej

Do krytyków polskiego rządu dołączył były reporter TVN, obecnie wiceprezes SDP Witold Gadowski, który w ramach swojego wideoblogu – nie przedstawiając źródeł tych rewelacji – skrytykował decyzję polskich władz, twierdząc, że Polska jest źle traktowana przez USA, bo sprzedano naszemu krajowi F-35 drożej niż amerykańskiej armii.

– Kupujemy najdroższe F-35 w świecie. Te samoloty są droższe od samolotów sprzedawanych amerykańskiej armii o ponad 9 milionów dolarów za sztukę. Dlaczego? Nadeszło wyjaśnienie ze strony Departamentu Stanu, otóż ponad 5 mln dolarów na sztuce kosztuje pośrednictwo rządu Stanów Zjednoczonych. A więc „success fee” [premię wypłacaną zleceniobiorcom za osiągnięcie określonego celu – przyp. red.] pobiera rząd USA, jak prywatna firma. Ciekawe podejście do polityki do sojusznika, jakim są Polacy. Pozostałe 4 miliony zwyżki, to przewidywana inflacja, która natychmiast jest indeksowana właśnie do Polaków – opowiada Gadowski.

Zandberg atakuje zakup F-35. MON: Eksperci są zgodni, że Polska ich potrzebuje

– Wartość samolotów F-35 dla polskiej armii jest wątpliwa – mówił z sejmowej mównicy lider partii Razem Adrian Zandberg. Zapewnił, że jego partia...

zobacz więcej

Jakie są fakty? Portal tvp.info zwrócił się o komentarz w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Narodowej, które odpowiada za zakup myśliwców i ma pełną wiedzę na temat szczegółów kontraktu.

„Klienci zagraniczni pozyskują samoloty F-35A poprzez umowy zawierane z Rządem Stanów Zjednoczonych w ramach programu FMS. Koszty administracyjne dodawane są do podstawowej ceny statków powietrznych i wynikają z zarządzania programem przez stronę amerykańską. Zaznaczamy, że wpływ inflacji jest jednakowy dla wszystkich kontrahentów. Ponadto, nie można porównywać poszczególnych umów bez znajomości szczegółowych zapisów” – poinformował Wydział Prasowy Centrum Operacyjnego MON.

Były dziennikarz TVN: Jeżeli władza nie będzie respektowała prawa, to władzę zmieni ulica [WIDEO]

Witold Gadowski, były dziennikarz TVN, obecnie wiceprezes SDP, pojawił się na procesie z Axel Springer. Przed budynkiem sądu wystosował groźbę w...

zobacz więcej

W dalszej części swojej wypowiedzi Gadowski twierdzi nawet, że „Izraelczycy płacą prawie połowę tej ceny (co Polska – red.), Koreańczycy o wiele mniej”, a Turcy płacą o wiele mniej, „jeśli chcą kupować”.

Skąd te rewelacje? Nie wiadomo. Faktem jest, że krytykując Polskę za wyższą kwotę zakupu niż ta, jaką w USA zaoferowano amerykańskiej armii – Gadowski pomija fakt, że polskie samoloty zostaną odebrane z komputerem pokładowym w docelowej konfiguracji i z oprogramowaniem Block 4, a te przekazywane obecnie F-35A dla Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych będą musiały przejść kosztowne zabiegi modernizacyjne oraz, że Polska zamówiła 32 myśliwce wraz z pakietem szkoleniowym (m.in. osiem pełnych symulatorów misji w ramach Zintegrowanego Centrum Wsparcia Szkoleniowego) i logistycznym (pełne wsparcie do 2030 roku).

źródło:
Zobacz więcej