Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Wiceminister rolnictwa zakażony koronawirusem

Wczoraj okazało się, że jeden z wiceministrów rolnictwa jest zakażony koronawirusem. W konsekwencji całe kierownictwo ministerstwa rolnictwa zostało poddane kwarantannie – poinformował w TVP Info szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Dodał, że minister Jan Krzysztof Ardanowski i jego resort „jest istotny nie tylko w ciągu tej pandemii, ale i w ogóle w pracach rządu”. – Minister pracuje zdalnie, jest objęty domową kwarantanną, pracujemy w trybie wideokonferencji – wskazał Dworczyk. Resort poinformował, że chodzi o Ryszarda Kamińskiego.

Morawiecki dla CNN: Podjęte przez Polskę działania ws. koronawirusa przynoszą efekty

Zamknęliśmy granice, bo większość przypadków zakażeń pochodzi z zagranicy. Myślę niestety, że szczyt jeszcze przed nami; będziemy mieli...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Dworczyk w programie „#Jedziemy” pytany, o kogo konkretnie chodzi, oświadczył, że „to jest prywatna decyzja osób chorych”, by nie informować o nazwisku. Kilka godzin później resort rolnictwa poinformował, że chodzi o Ryszarda Kamińskiego.

– Nie chcę mówić, o kogo chodzi, nie znam szczegółów zakażenia. To kolejny przypadek w rządzie osoby, która zachorowała – mówił i przypomniał o ministrze środowiska Michale Wosiu.

W poniedziałek minister Woś poinformował, że po stwierdzeniu koronawirusa u pracownika Lasów Państwowych, z którym miał kontakt, poddał się kwarantannie i wykonał badanie; test dał wynik pozytywny. W związku z chorobą Wosia testom na koronawirusa poddano członków rządu, którzy mieli bezpośredni kontakt z szefem resortu środowiska, we wtorek minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że wyniki testów są negatywne.

Dworczyk odniósł się też do tego, jak pandemia wpłynie na polską i światową gospodarkę. Jak mówił, będzie ona „gigantycznym wyzwaniem”.

– Możemy się niedługo przekonać, że kryzys z 2008 r. był wyzwaniem wcale nie takim dużym, jakim dla światowej gospodarki może okazać się pandemia – mówił. – To, co widać na horyzoncie, należy traktować niezwykle poważnie – dodał. W jego opinii „nie ma przesłanek, żeby wprowadzić stan nadzwyczajny” w Polsce. – Wiązałoby się to z poważnym ograniczeniem praw obywatelskich Polaków. Muszą być spełnione bardzo konkretne przesłanki, aby uruchomić jeden ze stanów nadzwyczajnych – wyjaśnił.

Dlaczego? – Bo państwo może funkcjonować w oparciu o istniejące ustawy, które nie ograniczają swobód obywatelskich – oznajmił.

źródło:
Zobacz więcej