Raport

Epidemia koronawirusa

Testy na obecność koronawirusa. Dodatkowe laboratorium w Poznaniu

W szpitalu zakaźnym w Poznaniu uruchomiono dodatkowe laboratorium (fot. Lukas Kabon/Anadolu Agency via Getty Images)

W szpitalu zakaźnym w Poznaniu uruchomiono dodatkowe laboratorium prowadzące badania na obecność koronawirusa – poinformował na konferencji prasowej prezydent miasta Jacek Jaśkowiak.

Co trzeci Polak boi się zakażenia koronawirusem

Zachorowania na koronawirusa obawia się 35,3 proc. Polaków, 67 proc. Włochów i 40,8 proc. Niemców – wynika z badania koordynowanego przez agencję...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Prezydent Poznania przekazał, że w szpitalu miejskim im. Józefa Strusia przy ul. Szwajcarskiej, który został przekształcony w placówkę zakaźną, przebywa obecnie 60 pacjentów, z czego u 12 potwierdzono zakażenie koronawirusem. – Jedna z tych osób jest w stanie ciężkim – powiedział Jaśkowiak.

Poinformował, że w nocy w szpitalu rozpoczęto wykonywanie badań na obecność koronawirusa. – Jesteśmy w stanie robić 16 testów na godzinę. Na dzisiaj mamy zapas (testów) do jutra, ale transport jest w drodze. Zakładamy, że w tym zakresie uda nam się utrzymać ciągłość – powiedział.

Przekazał, że dodatkowe testy zamówione do urządzenia sprowadzonego z Czech dotrą do Poznania w piątek lub sobotę. – Osobną kwestią jest sprawa refinansowania przeprowadzonych testów. Zarówno ja, jak i lekarze uważamy, że ograniczenie refundacji tylko do osób hospitalizowanych jest błędem. Lekarze powinni mieć komfort przeprowadzenia testów przy możliwości uzyskania refundacji również tych osób, które, zdaniem lekarzy, należy sprawdzić. Mam nadzieję, że to się poprawi – dodał.

Wyjaśnił, że laboranci ze szpitala im. Józefa Strusia sukcesywnie przechodzą szkolenie z obsługi urządzenia. – Jest 40 laborantów, trzech przeszło przeszkolenie, kolejni się szkolą – powiedział.

Wyraził nadzieję, że także inne poznańskie szpitale, podległe np. marszałkowi województwa wielkopolskiego, będą w najbliższym czasie dysponować laboratoriami umożliwiającymi prowadzenie badań na obecność wirusa SARS-Cov-2.

Dodał, że rozmawiał z rektorem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu prof. dr. hab. Andrzejem Tykarskim na temat uruchomienia na uczelni laboratorium prowadzącego testy na obecność koronawirusa. Według Jaśkowiaka uniwersytet jest w stanie przeprowadzić ok. 1 tys. badań tygodniowo.

Wirusolog: Testów na koronawirusa nie robi się w kuchni

Małgorzata Kidawa-Błońska apelowała do rządu, aby uruchomił program powszechnego dostępu do testów na koronawirusa. Trzy dni później kandydatka PO...

zobacz więcej

– Według informacji, którą przekazał mi pan rektor Tykarski pewnym ograniczeniem jest kwestia zwrotu kosztów przez NFZ, bo na dzisiaj Fundusz zwraca koszty (badania) tych osób, które są hospitalizowane. Koszt takiego jednego testu na dzisiaj to jest 460 zł. Tak to wycenił NFZ i to jest właściwa wycena, bo taki jest koszt tego testu – powiedział Jaśkowiak.

Dodał, że władze Poznania zwróciły się o pomoc do swojego miasta partnerskiego – chińskiego Shenzhen. – Poprosiliśmy o możliwość zakupienia bezpośrednio u nich tych najlepszych kombinezonów, masek, ale również przekazaliśmy im informacje, jakie testy są potrzebne naszemu szpitalowi, jakie są potrzebne sanepidowi, i liczymy na to, że te testy uda się tam kupić – powiedział.

Dziś Wielkopolski Urząd Wojewódzki podał, że od 4 marca do środy w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu przeprowadzono w sumie 926 testów na obecność koronawirusa. W poprzednich dniach władze Poznania zwracały uwagę, iż czas oczekiwania na wyniki badań przeprowadzanych przez wojewódzki sanepid wynosi ok. 30 godzin licząc od momentu pobrania wymazu od pacjenta. Jacek Jaśkowiak tłumaczył, że m.in. przez to władze miasta kupiły w Czechach aparat do przeprowadzania szybkich testów na obecność koronawirusa. Urządzenie dotarło do Poznania we wtorek.

Tomasz Stube z Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazał, że laboratorium wielkopolskiego sanepidu rozpoczęło w środę współpracę z Instytutem Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu. – To spowoduje zwiększenie łącznej dziennej liczby badanych próbek ze 120-130 do około 300 – podał. Docelowo, według deklaracji PAN, Instytut będzie w stanie przeanalizować 270 próbek na dobę.

Według ostatnich danych Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego z powodu podejrzenia zakażenia wirusem SARS-Cov-2 w całym regionie hospitalizowanych jest 106 osób, kolejnych 1425 poddano kwarantannie, a 2561 objęto nadzorem epidemiologicznym. W czwartek potwierdzono 14. przypadek zarażenia koronawirusem na terenie Wielkopolski. Do tej pory jedna z zakażonych osób zmarła.

źródło:

Zobacz więcej