RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Ekstraklasa zawieszona! O Ligę Mistrzów zagra... Piast?

O zawieszenie rozgrywek apelował m.in. Jakub Błaszczykowski (fot. PAP/Maciej Kulczyński)

Władze PKO Ekstraklasy podjęły jedyną rozsądną decyzję i zawiesiły trwające rozgrywki. Na razie do końca marca. Co dalej? Kto zostanie ogłoszony mistrzem? Nie wiadomo. „Będziemy działać na bieżąco” – zapewnia prezes spółki, Marcin Amunicki.

Boniek popiera apel Błaszczykowskiego o zawieszenie rozgrywek

„Jestem za” – napisał na Twitterze Zbigniew Boniek w odpowiedzi na apel Jakuba Błaszczykowskiego o zawieszenie rozgrywek. Prezes PZPN oczekuje...

zobacz więcej

„W związku z aktualną sytuacją związaną z rozprzestrzeniającym się koronawirusem COVID-19 i zagrożeniem epidemiologicznym na terytorium Polski, mecze PKO Bank Polski Ekstraklasy zostały przełożone” – napisano w oświadczeniu na oficjalnej stronie rozgrywek.

Grania nie będzie co najmniej do końca marca. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak na to, że sezon nie zostanie dokończony.

– W ciągu ostatniej doby przeprowadziliśmy szereg konsultacji ze Związkiem oraz z innymi ligami, które również podjęły decyzje o przełożeniu meczów. Zasięgnęliśmy także opinii organów administracji państwowej oraz władz sanitarnych. Prawdopodobną datę wznowienia rozgrywek ustalimy w zależności od aktualnej sytuacji związanej z rozprzestrzeniającym się koronawirusem [COVID-19] lub decyzji UEFA, dotyczących zmiany terminów poszczególnych rozgrywek międzynarodowych. W najbliższy wtorek odbędą się konsultacje UEFA z federacjami oraz ECA i European Leagues, które mogą mieć wpływ na tegoroczny kalendarz lub plany rozgrywek UEFA na kolejny sezon. W zależności od ustaleń będziemy działać na bieżąco w ścisłej współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej i klubami – powiedział Marcin Animucki, Prezes Ekstraklasy S.A.

Sytuacja jest dynamiczna. Jeśli nic nie zmieni się w tabeli, mistrzem powinna zostać Legia. Z Ekstraklasy spadłyby natomiast ŁKS Łódź, Korona Kielce i Arka Gdynia. Dla zdegradowanej trójki podobne rozstrzygnięcia byłyby jednak krzywdzące. Również Lech, Cracovia i inne zespoły walczące o tytuł czułyby ogromny niedosyt.

Czy grozi nam zatem bezkrólewie? Czy w kolejnym sezonie w Ekstraklasie zagrają... 22 drużyny (nikt nie spadnie, sześć z I ligi awansuje)? Na ten moment można tylko snuć domysły. Oliwy do ognia dolał były prezes warszawskiego klubu, Bogusław Leśnodorski.

– Jako prawnik widzę to tak, że jeśli rozgrywki nie zostaną wznowione, to nikt z Ekstraklasy nie spadnie, a do europejskich pucharów awansują drużyny według kolejności z poprzedniego sezonu – napisał, wzbudzając wściekłość kibiców stołecznego klubu.
Sytuację uspokoił nieco Paweł Mogielnicki, właściciel portalu 90minut.pl. – Wydaje mi się, że UEFA nie dopuści do tego. Oczywiście nie ze względów na nas. Ale w krajach top-4 pozmieniały się czołówki. Innym klubom należała się LM rok temu, a inne walczą o nią teraz. O najmożniejszych UEFA będzie musiała zadbać, więc dostosuje terminarz do sytuacji – napisał.

Na razie wiadomo tylko jedno: dopóki szaleje koronawirus, żadne wiążące decyzje nie zostaną podjęte.

źródło:
Zobacz więcej