RAPORT

Kampania 2020

McLaren rezygnuje. Start Formuły 1 pod znakiem zapytania

Start Formuły 1 pod znakiem zapytania (fot. Jose Breton/Pics Action/NurPhoto via Getty Images)

Zespół Formuły 1 McLaren wycofał się z niedzielnego wyścigu o Grand Prix Australii w Melbourne, inaugurującego sezon mistrzostw świata w 2020 roku. U jednego z jego członków zdiagnozowano koronawirusa. Pod znakiem zapytania stoi inauguracja sezonu.

Kwarantanna w Realu Madryt, La Liga zawieszona

Jeden z koszykarzy Realu Madryt został zarażony koronawirusem. W związku z tym zdecydowano objęciu 15-dniową kwarantanną wszystkich zawodników...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Osoba z McLarena, której dane nie zostały ujawnione, trafiła pod opiekę służb medycznych zaraz po tym, jak zaczęła wykazywać objawy choroby. Po otrzymaniu wyniku testu postanowiono, że zostanie poddana kwarantannie.

Jak podkreślono w komunikacie brytyjskiego teamu, decyzję o wycofaniu podjęto w trosce o wszystkich ludzi związanych z Formułą 1. Kierowcami McLarena są Hiszpan Carlos Sainz jr i Brytyjczyk Lando Norris. Wcześniej informowano także o możliwości zarażeń u pojedynczych osób w innych ekipach, ale rezultaty badań były negatywne.

– To szokujące – powiedział Lewis Hamilton, komentując brak decyzji o odwołaniu GP Australii. - Świetnie, że jesteśmy zdrowi i możemy się ścigać, ale z drugiej strony to dla mnie szokujące, że tutaj jesteśmy i jakby nigdy nic szykujemy się do wyścigu – powiedział brytyjski kierowca dziennikarzom zebranym w centrum prasowym obiektu Albert Park.

– To trochę dziwne, że jest w tym pokoju tak dużo osób, że wokół kręci się tylu kibiców. Rano widzieliśmy, że prezydent Donald Trump zamknął granice USA dla Europy, NBA zawiesiła rozgrywki... Zatem reszta świata reaguje, choć nie wiem, czy nie za późno, a Formuła 1 trwa – dodał sześciokrotny mistrz świata.

źródło:
Zobacz więcej