RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Biedroń chce aborcji na życzenie. Zakaz nazywa „nieludzkim”

Zdaniem kandydata Lewicy na prezydenta nawet obowiązujące obecnie prawo jest „drakońskie” (fot. PAP/Leszek Szymański)

Kandydat na prezydenta Robert Biedroń wraz z posłankami Lewicy zaprezentował w sobotę w Warszawie projekt liberalizujący przepisy dotyczące przerywania ciąży do 12 tygodnia. Biedroń zadeklarował, że taką ustawę jako prezydent podpisze.

Abby Johnson: Aborcja to wielki biznes, już nie chodzi o zdrowie kobiet

Odeszłam, kiedy zobaczyłam abortowane dziecko w łonie matki, które próbuje walczyć o życie. Aborcja to wielki biznes, już nie chodzi o zdrowie...

zobacz więcej

Prezentująca projekt posłanka Anna Maria Żukowska przekonywała, że projekt przywróci normalność. – W tej ustawie proponujemy aborcję legalną do 12 tygodnia ciąży, jeżeli taką decyzję podejmie kobieta będąca w ciąży, w określonych oczywiście przypadkach – tak jak to jest w tej chwili – również po tym 12 tygodniu ciąży, kiedy jest zagrożone życie i zdrowie kobiety lub płód jest ciężko uszkodzony – mówiła.

Ponadto projekt, jak mówiła Żukowska, przywraca także tzw. antykoncepcję awaryjną bez recepty, zajęcia z edukacji seksualnej w szkołach, a także przewiduje m.in. urlop i pomoc dla uczennic będących w ciąży czy samodzielne wizyty u ginekologa dostępne od 15 roku życia bez konieczności zgody rodziców.

Kandydat Lewicy ocenił, że obecne prawo dotyczące aborcji jest jednym z najbardziej drakońskim praw w Europie. – Polska jest dzisiaj jednym z niewielu krajów na świecie, w którym obowiązuje aż tak bardzo restrykcyjne prawo dotyczące przerywania ciąży. W Europie są tylko trzy kraje, które zakazują aborcji bardziej niż w Polsce. To San Marino, Malta i Watykan. Kolejnym jest Polska – powiedział Biedroń.

– Polska prawica, która dzisiaj startuje w wyborach, jest w jednym zjednoczona: wszyscy kandydaci – oprócz mnie – deklarują jedno: albo utrzymają ten nieprawdziwy kompromis aborcyjny albo będą zabiegali obowiązującej ustawy o przerywaniu ciąży – dodał.

Zaapelował również, aby 10 maja wybrać prezydenta, który „będzie przeciwwagą wobec Sejmu zdominowanego przez prawicę”, ale też Senatu, gdzie jest tylko dwójka lewicowych senatorów. – Tylko prezydent może powstrzymać to nieludzkie prawo, które może przygotować polska prawica i tylko prezydent może wyjść dzisiaj z inicjatywą i doprowadzić do przyjęcia tego projektu – podkreślał.

Biedroń zadeklarował, że „jeśli będzie prezydentem podpisze ten projekt ustawy”.

źródło:

Zobacz więcej