RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Równe i równiejsze. Feministki, dlaczego milczycie ws. Nitek-Płażyńskiej? [WIDEO]

Sędzia Małgorzata Zwierzyńska z Gdańska dała wczoraj sygnał do wszystkich Polek: jeśli szef Cię poniewiera, grozi Ci i obraża, a Ty to udokumentujesz – czynisz źle. Tak, drogie Panie, dokumentując agresję pracodawcy i pochwałę dla mordowania ludzi nadużywacie „naturalnego zachowania, jakim każdy człowiek obdarza swojego rozmówcę”. Feministki i rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar milcząc w tej sprawie – dają przyzwolenie. Dlaczego? Bo „jak gówno” potraktowani zostali Polacy, a nie Niemcy czy choćby aktywiści LGBT?

„Wyrok będzie miał konsekwencje dla wszystkich molestowanych, mobbingowanych, gwałconych”

Ten wyrok będzie miał konsekwencje dla wszystkich molestowanych, mobbingowanych, obrażanych, pomawianych czy gwałconych – napisał Prezes Reduty...

zobacz więcej

– Nienawidzę Polaków, są cwelami i idiotami, jesteście gównem. Chciałbym [Polaków] postawić pod ścianą. Zabiłbym wszystkich Polaków. [dźwięk naśladujący rozstrzeliwanie]. Nie miałbym z tym problemu. Jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju, że taki jestem. Idę do banku Millennium. Tam siedzi trzech dupków. Mógłbym ich zabić normalnie i poczułbym się lepiej – mówił do Natalii Nitek-Płażyńskiej niemiecki biznesmen. Ona to nagrała, co jest – zdaniem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku – karygodne.

 „Obie strony postąpiły w sposób niegodny, który podważa podstawowe wartości, na których opiera się demokratyczne społeczeństwo” – ogłosiła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Małgorzata Zwierzyńska. Sąd apelacyjny w środę zdecydował, że Natalia Nitek-Płażyńska ma przeprosić niemieckiego biznesmena z Pomorza Hansa G. i wpłacić pieniądze na cele społeczne. Za co? Za nagranie swojego szefa rasisty, który sam o sobie mówi, że „jest hitlerowcem”, nienawidzi Polaków, rozstrzelałby ich, bo „oni wszyscy są cwelami, idiotami i gównem”.

Co na to feministki i Adam Bodnar, który przecież (przynajmniej zgodnie z Konstytucją RP na którą się powołuje) powinien reprezentować obywateli? Nic.

Zacznijmy od początku. Zaczęło się od pewnej firmy, w której niemiecki właściciel obrażał pracujących na niego Polaków. Miał wygłaszać sformułowania w stylu: „pracować, niewolnicy”, a także obrażać pracowników m.in. stwierdzeniami: „małpa to Polak, a najwyższe stadium rozwoju to Niemiec”. Jedna z pracownic, Natalia Nitek-Płażyńska nie zgadzając się na to, postanowiła udokumentować zdziczenie mężczyzny. Tylko dzięki temu nagraniu mogliśmy wszyscy dokładnie usłyszeć, co „miał do powiedzenia” ten Niemiec na temat Polaków. Cytat:

„Nienawidzę Polaków, nienawidzę ich coraz bardziej.
To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami [naśladuje dźwięk wymiotowania]. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem. K**a mać, dla mnie wszyscy są idiotami. Wszyscy. Nie widzę tutaj żadnych dobrych ludzi. Dobrzy ludzie są w Niemczech i pracują.

Powiedziałaś, że każdy traktuje cię jak „sługę”, ale ten kraj nie zasługuje na lepsze traktowanie. [N N-P: To są Polacy, to od ciebie...] to Polacy to zrobili, nie Niemcy. [N N-P: Ale oni są pana pracownikami] Tak... To co,powinienem ich zabić? Powinienem postawić ich pod ścianą? [naśladuje rozstrzeliwanie]. Chciałbym! Chcę! Zabiłbym wszystkich Polaków. [dźwięk naśladujący rozstrzeliwanie]. Nie miałbym z tym problemu.

Nienawidzę Polaków, naprawdę. Nienawidzę. To nie, że ich nie lubię. Nienawidzę ich. Tak, jestem, jestem hitlerowcem, ale to wina tego kraju [Polski], że taki jestem. Idę do banku Millennium. Tam siedzi trzech dupków. Mógłbym ich zabić. Normalnie. Wstawaj [naśladuje rozstrzeliwanie] i poczułbym się lepiej.”


 (kluczowy fragment od 30. minuty)

Mamy więc nagranie, rusza proces. W grudniu 2019 r. Sąd Rejonowy w Wejherowie w procesie karnym, na podstawie m. in. tych nagrań, skazał niemieckiego biznesmena na karę 20 tys. zł. grzywny i wyrok ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

10 miesięcy wczesniej sąd w Gdańsku, w procesie cywilnym, wydał wyrok, zgodnie z którym Hans. G. miał przeprosić Natalię Nitek-Płażyńską oraz wpłacić 50 tys. zł zadośćuczynienia.

Wczoraj jednak Sąd Apelacyjny w Gdańsku, w szokujący sposób zmienił wyrok. Wedle prawomocnego orzeczenia sądu apelacyjnego, Natalia Nitek-Płażyńska ma publicznie przeprosić Hansa G. za nagrywanie go z ukrycia, a dodatkowo... zapłacić 10 tys. złotych (ponad 5 pensji minimalnych) na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Jednocześnie SA w Gdańsku zmniejszył karę grzywny biznesmenowi do 10 tys. złotych.

Hans G. ubliżał Polakom. Sąd nakazał go przeprosić

Biznesman Hans G. wykrzykiwał do swoich pracowników, że najchętniej pozabijałby wszystkich Polaków. M.in. za te słowa, nagrane przez Natalię...

zobacz więcej

To nie wszystko. Za nagrywanie tych słów, Nitek-Płażyńska ma przeprosić publicznie na dwóch kontach w mediach społecznościowych, a przeprosiny mają tam wisieć przez miesiąc. A przeprosiny Hansa G.? Musi je jedynie wysłać do kobiety listem. Pochylmy się na chwilę nad uzasadnieniem, wygłoszonym przez sędzię Zwierzyńską:

„Obie strony postąpiły w sposób niegodny, który podważa podstawowe wartości, na których opiera się demokratyczne społeczeństwo: pozwany nie umiejąc zapanować nad swoimi emocjami wielokrotnie dawał im upust odwołując się do wyjątkowo negatywnych i szkodliwych stereotypów na temat osób narodowości polskiej, wypowiadając się o nich poniżająco i pogardliwie, nie bacząc, że są to osoby, z którymi na co dzień współpracuje, powódka [Natalia Nitek-Płażyńska] natomiast przez kilka miesięcy, w sposób zaplanowany nadużywała naturalnego zachowania, jakim każdy człowiek obdarza swojego rozmówcę i zaufania, jakie żywi przełożony względem swojego pracownika. Aprobata takiego postępowania, zarówno powódki, jak i pozwanego wyklucza szczerą i efektywną komunikację, a z kolei bez takiej komunikacji trudno budować jakąkolwiek wspólnotę.”

Tak, proszę państwa. Polski sąd, polska sędzia ogłosiła, że mężczyzna może traktować kobietę „jak gówno”, jest to „naturalne zachowanie”, a nagranie tego utrudnia „budowanie jakiejkolwiek wspólnoty”. Jest to czytelny sygnał dla wszystkich Polek: Siedźcie cicho, nie wychylajcie się, bo jak sprzeciwicie się poniewieraniu, to was sąd ukarze. Przynajmniej jeśli stosującym język nienawiści jest Niemiec, a ofiarą Polacy. Co by się działo, gdyby w podobnych słowach polski biznesmen wyrażał się na temat Niemców… albo aktywistów LGBT? Z pewnością reakcja feministek, opozycji w Polsce, Adama Bodnara i wszystkich bliskich mu politycznie organizacji byłaby ostra i natychmiastowa. A tak – cisza, bo przecież obrażano Polkę. Co gorsza z PiS-u, a jak wiadomo po publikacji Gazety Wyborczej nt. „gryzienia” Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, takie kobiety mają mniejsze prawa niż pozostałe.

Dla jasności – uważam, że potępiać należy i karać powinno się każde takie działanie, niezależnie, kogo dotyczy. Jak widać jednak środowiskom liberalno-lewicowym przekaz konstytucji, że „wszyscy są wobec prawa równi” uwiera i chętnie dopisaliby „…ale my jesteśmy równiejsi”.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:
Zobacz więcej