RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Koronawirus a upały i owady. Wirusolog wyjaśnia, czy od epidemii uratuje nas lato

SARS-Cov-2 nie należy do grupy wirusów roznoszonych przez stawonogi – uspokaja prof. Włodzimierz Gut (fot. Shutterstock/frank60)
SARS-Cov-2 nie należy do grupy wirusów roznoszonych przez stawonogi – uspokaja prof. Włodzimierz Gut (fot. Shutterstock/frank60)

Wirus SARS-Cov-2 przenosi się drogą kropelkową i z ustaleń badaczy wynika, że na jego przetrwanie poza żywym organizmem duży wpływ ma temperatura i wilgotność powietrza. Czy więc lato i ewentualne upały okażą się pomocne w walce z epidemią koronawirusa? Do takiego stawiania sprawy sceptycznie podchodzi prof. Włodzimierz Gut. W rozmowie z portalem tvp.info wirusolog zwraca uwagę raczej na promieniowanie UV, które może unieszkodliwić wirusa. Co jednak z owadami – czy mogą go roznosić?

Profesor zdradza, jak alkohol pomaga w walce z koronawirusem

Do walki z wirusem najlepszy jest alkohol 70-procentowy – zapewnia wirusolog prof. Włodzimierz Gut. Jak wyjaśnia, służy on do „inaktywacji wirusa...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Naszego rozmówcę zapytaliśmy o pojawiające się pogłoski, że nowy koronawirus źle znosi wysokie temperatury.

– Zacznijmy od tego, o jakich temperaturach mówimy. Weźmy np. 60 stopni Celsjusza i 10 minut – taka wirusa załatwi. Jak widać, nawet zwykłe pranie w odpowiedniej temperaturze „załatwi dziada” – wskazuje prof. Włodzimierz Gut.

Wirusolog zwraca uwagę także na inny aspekt – słabej odporności wirusa na promieniowanie UV, które prędzej niż zewnętrzna temperatura może go unieszkodliwić.

Okazuje się więc, że wysoka temperatura istotnie może pomóc w walce z SARS-Cov-2, jednak raczej nie taka, jaką odnotowujemy choćby latem czy teraz w cieplejszych zakątkach globu. Pierwsze przypadki zakażeń pojawiły się zresztą także w krajach Afryki: Nigerii, Senegalu, Egipcie, Maroku, Algierii i Tunezji. Na ten fakt wskazuje również ekspert. – Zakażenie odbywa się na zasadzie „jeden kichnął, drugi złapał”. W tym czasie wirus bardzo krótko przebywa poza organizmem człowieka – podkreśla prof. Gut.

Jak mówi, nowy koronawirus w różne zakątki ziemi „dojeżdża razem z człowiekiem”. – My jesteśmy jego przenośnikiem, można powiedzieć, że on dojeżdża autostopem razem z delikwentem. Sam nie ma szans – zauważa wirusolog.

„Whisky z miodem? Na humor pomoże”. Wirusolog o domowych sposobach leczenia koronawirusa

– Osoby nadużywające alkoholu mają słabszą odporność. Na pewno nie należy z powodu koronawirusa z rozpaczy sięgać po kieliszek (…) Whisky z miodem?...

zobacz więcej

Co z kolei z owadami? Czy one mogą „pomóc” koronawirusowi w rozprzestrzenianiu? Zdaniem prof. Włodzimierza Guta wirus nie należy do grupy tych, które przenoszą stawonogi. Jest także małe ryzyko zakażenia się nim przez krew, którą przenoszą owady.

– Mało występuje we krwi. Zdarza się, ale nie tak, żeby jakiś owad mógł go przenieść. Poza komórką to jest martwy obiekt. W żywej komórce dopiero ma cechy życia – stwierdził w rozmowie z portalem tvp.info ekspert.

Służby sanitarne z tego powodu zalecają dbanie o higienę i unikanie bliskiego kontaktu z osobami, które kaszlą lub kichają. Kluczowe jest częste mycie rąk mydłem lub innym detergentem i ciepłą wodą, ewentualnie czyszczenie ich żelem antybakteryjnym (z zawartością alkoholu co najmniej 60 proc.).

źródło:
Zobacz więcej