RAPORT

Imigranci na granicy z Białorusią

Dostawy z Chin do Polski mogą być opóźnione przez koronawirusa

Chiny zamknęły tysiące fabryk, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)
Chiny zamknęły tysiące fabryk, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)

Zamknięcie tysięcy fabryk w Chinach na skutek epidemii zaczyna być odczuwalne dla firm w Polsce. Komponenty z Chin nie docierają na czas, a to powoduje przestoje w krajowej produkcji. Konsekwencją jest też mniejsze zapotrzebowanie na pracowników linii produkcyjnych - twierdzą niektórzy eksperci rynku pracy. Są też jednak przykłady, kiedy sytuacja w Chinach wpływa na wzrost zatrudnienia w Polsce.

Firmy w Polsce szykują się na koronawirusa

Pracownicy wyposażani są w środki ochronne. Taksówkarze czy kurierzy już dostali maski i żele dezynfekujące. Biznes przygotowuje plany kryzysowe –...

zobacz więcej

Chiny zamknęły tysiące fabryk, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz mówi, że początkowo – ze względu na Chiński Nowy Rok – nie miało to żadnego wpływu na polskie firmy korzystające z chińskich komponentów.

– Poddostawcy mieli to wkalkulowane, poczynili zapasy, więc przynajmniej na samym początku tego nie odczuwali. Ale ponieważ ten okres się przedłuża i fabryki nadal nie pracują, to zaczyna to być odczuwalne dla tych firm, których zapasy były mniejsze – wskazuje.

– W tej chwili firmy poszukują alternatywnych dostawców lub dostosowują procesy produkcyjne, aby ucierpieć jak najmniej. W danych natomiast widać, że polskie przetwórstwo nabywa znaczne ilości stali z Chin, a przedłużające się przestoje z pewnością utrudniają płynny proces produkcyjny. W imporcie chińskich dóbr do Polski znaczącą rolę odgrywają wyroby elektromaszynowe, metalurgiczne i chemiczne – z uwagi na konkurencyjność cenową Chin oczekiwalibyśmy, że tam właśnie będą najbardziej odczuwalne deficyty. Ich zastąpienie może też nie być łatwe ani tanie, ale w skrajnym przypadku pandemii może być wręcz krótkookresowo niemożliwe – oceniła ekspertka.

Eksperci: Polska gospodarka może zyskać na epidemii koronawirusa

Globalnie działające korporacje przygotowują plany B i C, jak w przyszłości przeprowadzić stopniową relokację produkcji z Chin i część z nich...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Wpływ sytuacji w Chinach na polskie firmy obserwują niektóre agencje zatrudnienia. – Komponenty z Chin nie są na czas dostarczane, przez co pracownicy firm produkcyjnych mają teraz mniej pracy. To nie jest jeszcze nagminna sytuacja, ale już się pojawiają takie sygnały – mówi Karina Knyż-Grzywa ze Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Dyrektor agencji rekrutacyjnej Manpower, Tomasz Walenczak dodaje, że część firm w wyniku opóźnienia w dostawach elementów z Chin podjęła decyzje o przestojach, przesunięciach projektów lub zmniejszyła swoje zapotrzebowanie na pracowników zatrudnionych w oparciu o elastyczne formy zatrudnienia. Dotyka to szczególnie przedsiębiorstw w branży motoryzacyjnej, FMCG i produkujących sprzęt elektroniczny.

Jednocześnie – według Walenczaka – firmy bardzo ostrożnie podejmują decyzje związane z redukcjami etatów ze względu na niedobór wykwalifikowanych pracowników. – Czas i koszt pozyskania nowych zasobów kadrowych może być dla nich zdecydowanie bardziej kosztowny niż chwilowe ograniczenie liczby etatów. Wiele z organizacji traktuje obecną sytuację jako tymczasową, nie zmienia liczby pracowników, chcąc być przygotowanym na nowe zamówienia i projekty – ocenia.

Jak podkreśla, są też pojedyncze przykłady, kiedy sytuacja w Chinach wpływa na wzrost zatrudnienia w Polsce. – U jednego z naszych klientów, który swoje siły produkcyjne dzieli między Polskę a Chiny, zauważyliśmy przeniesienie większej liczby zamówień nad Wisłę, co w efekcie doprowadziło do zwiększenia liczby zatrudnionych – zauważa.

Mateusz Żydek z agencji zatrudnienia Randstad mówi, że firmy analizują sytuację i przygotowują się na różne scenariusze, jednak na razie nie widać żadnych sygnałów o opóźnieniach wpływających na funkcjonowanie firm, realizację zamówień i na zatrudnienie pracowników.

Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne Aplikacja mobilna TVP INFO na urządzenia mobilne
źródło:

Zobacz więcej