Raport

Epidemia koronawirusa

Obietnice Kidawy-Błońskiej. „Projekt ustawy gwarantujący choremu dziecku leczenie”

– Złożę projekt ustawy, który zagwarantuje ciężko choremu dziecku leczenie bez względu na miejsce zamieszkania, zasobność rodziców czy status ich związku. (…) Na to nie może zabraknąć pieniędzy – oświadczyła na konwencji wyborczej kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

Podsumowanie 100 dni rządu Mateusza Morawieckiego. „Obietnice PO realizuje rząd PiS”

– Nasze wyniki zamykają usta krytykom. (…) W drugiej kadencji chcemy się skoncentrować na budowie silnej, ambitnej, odważnej Polski. Udowodniliśmy,...

zobacz więcej

– Wszystko wskazuje na to, że przyszedł czas, by prezydentem Polski została kobieta z Ursusa – oświadczyła Kidawa-Błońska. Podkreśliła, że chce być prezydentem Polski, bo troszczy się o ojczyznę i jej przyszłość. – Kocham Polskę tak, jak wy i dlatego tu jestem, i dlatego chcę być prezydentem Polski. Prawdziwą prezydent –zadeklarowała Kidawa-Błońska.

Jej zdaniem, Polska potrzebuje dziś nowej nadziei i nowego początku. Jak mówiła, Polacy chcą żyć w normalnym kraju, w państwie zbudowanym na wzajemnym szacunku, zaufaniu i uczciwości. – O te wartości w życiu publicznym będę walczyć tak, jak walczyli o nie moi przodkowie – zapowiedziała.

–Mam nadzieję, że młode pokolenie, które tak bardzo aktywnie dzisiaj walczy o klimat będzie chciało z nami współpracować – oświadczyła wicemarszałek Sejmu. – Mam nadzieję, że będą chcieli z nami zmieniać Polskę, będą chcieli rozmawiać i będą podawali rękę, kiedy się ją do nich wyciągnie. Bo tylko przez współpracę, tylko przez rozmowy, tylko przez szacunek możemy zrobić coś dobrego – powiedziała Kidawa-Błońska, zwracając się do młodych aktywistów, którzy wcześniej żądali aktywnych działań ws. poprawy sytuacji klimatycznej i nie chcieli podać jej ręki.

Wcześniej weszli oni na scenę i zabrali głos. Jak poinformował na Twitterze Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, byli to aktywiści tego ruchu, którzy „przedostali się na scenę i zabrali głos podczas konwencji wyborczej kandydatki na urząd prezydenta RP Małgorzata Kidawy-Błońskiej”.

– Nie wykluczajmy się nawzajem, współpracujmy – apelowała kandydatka. Podkreśliła, że aby podjąć działania, „najpierw trzeba ustalić wspólnie co i w jaki sposób robimy”. Wskazywała, że „mądre działanie polega na tym, że ustalamy mapę co robimy i kiedy wspólnie”. – I mam nadzieję, że mogę was wziąć na ambasadorów i razem to zrobimy – zaznaczyła.

Kidawa-Błońska odniosła się również do spraw związanych ze służbą zdrowia. – Projekt ustawy, który zagwarantuje ciężko choremu dziecku leczenie bez względu na miejsce zamieszkania, zasobność rodziców czy status ich związku (…) Na to nie może zabraknąć pieniędzy. Żadna matka ani ojciec nie może zostać sam z chorym dzieckiem – mówiła.

– Od kilku lat słyszę o mitycznych 6 proc. na zdrowie. Jeżeli mamy zrównoważony budżet i stabilne finanse państwa, to na co czekamy? Na co czeka rząd, na co czeka prezydent? – pytała kandydatka na prezydenta. Zadeklarowała złożenie projektu ustawy, zwiększającej o 1 proc. PKB nakłady państwa na służbę zdrowia. – Chcę, żeby wydatki na ochronę zdrowia wyniosły 6 proc. PKB już w 2021 r. – oświadczyła.

„Usiłuje wywołać w Polsce panikę”. Komentarze po insynuacjach Kidawy-Błońskiej

Choć lider PO Borys Budka apelował, by nie wykorzystywać sytuacji zagrożenia koronawirusem i „nie wpisywać jej w bieżący kalendarz polityczny”, to...

zobacz więcej

Kidawa-Błońska odniosła się do nowelizacji ustawy o dofinansowaniu TVP i Polskiego Radia, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia. – Jak długo można zastanawiać się nad sprawą oczywistą: 2 mld zł na propagandę i promocję kampanię kandydata, czy na choroby nowotworowe. Co jest uczciwe? – pytała wicemarszałek Sejmu. – Czy to jest zgodne z naszym dziedzictwem „Solidarności”? Nie. Czy chcemy uchwał PiS-owskich radnych przeciwko mniejszością LGBT? Tak, to prawda, Polacy nie chcą takiej Polski, chcą być wspólnotą – podkreśliła.

– Jako prezydent Rzeczypospolitej Polski będę gwarantem silnej, bezpiecznej Polski w Unii Europejskiej i to jest moje zobowiązanie wobec państwa, waszych wnuków i dzieci – podkreśliła. – To jest także moje zobowiązanie wobec pokolenia pierwszej „Solidarności” i jej twórców: Jana Pawła II, Lecha Wałęsy, Tadeusza Mazowieckiego – dodała.

Kidawa-Błońska stwierdziła, że jednym z największych problemów rodzin jest dziś drożyzna. – Każdy, kto robi dziś zakupy i płaci rachunki, wie, że ceny po prostu oszalały. Prezydent nie może być w tej sprawie bezradny. I nie chodzi o to, by robił zakupy w świetle kamer, w sklepach, gdzie schowano ceny; tutaj trzeba podjąć poważne działania i przypominam, że prezydent ma wpływ na kształt Rady Polityki Pieniężnej, która odpowiada za stabilność cen – mówiła.

– Dlaczego prezydent nie zwołał Rady Gabinetowej w tej sprawie zamiast opowiadać, że ceny rosną tylko przejściowo? Dlaczego nie podejmuje trudnych, ale ważnych tematów gospodarczych w ramach Rady Dialogu Społecznego, której jest patronem? – pytała wicemarszałek Sejmu. Podkreśliła, że na tym forum spotykają się pracownicy oraz pracodawcy i rozmawiają z rządem.

Nowy sondaż. Na podium Duda, Kidawa-Błońska, Kosiniak-Kamysz i Hołownia

50 proc. badanych, którzy planują wziąć udział w wyborach, deklaruje chęć głosowania na prezydenta Andrzeja Dudę - wynika z najnowszego sondażu...

zobacz więcej

– Dlatego dziś w szczególny sposób zwracam się do pracowników i pracodawców: wiem, że każdą obietnicę rządu finansujecie wy. Dlatego państwo musi szanować wasz trud, a praca musi się opłacać. To jest szczególnie ważne dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy – zauważyła. Podkreśliła, że młodzi muszą mieć gwarancję rozwoju, edukacji i realizacji marzeń, stabilną pracę i mieszkanie, by założyć rodzinę i planować przyszłość. Dlatego – przekonywała – państwo musi dofinansować mieszkania dla młodych. – Tyle, że to musi być prawdziwe wsparcie, a nie tania propaganda – zaznaczyła Kidawa-Błońska.

Wskazała, że młodzi potrzebują też żłobków, szkół, przedszkoli i szpitali. – Tymczasem władza likwiduje oddziały szpitalne. Byłam ostatnio w Ustrzykach Dolnych, spotykałam się z położnymi; dziś to jest ostatni dzień pracy w tym miejscu – mówiła. Z sali padały okrzyki „hańba!”. – W Polsce brakuje lekarzy, pielęgniarek, położnych i państwo nic z tym nie robi – zaznaczyła Kidawa-Błońska.

Jak mówiła, „PiS traktuje z pogardą niezależność sądów i niezawisłość sędziów”. – Polscy sędziowie są dziś prześladowani, tak jak sędzia Igor Tuleya, pierwsza ofiara ustawy kagańcowej (…) Prześladowanie sędziego za wyrok, który nie podoba się władzy, to dyktatura – oświadczyła.

Kandydatka na prezydenta podkreśliła, że państwo nie może zapominać o tych, którzy ciężką pracą zasłużyli na godne emerytury. Dlatego – jak zapowiedziała – zrobi wszystko, by emerytury były bez podatku, a także zajmie się problemem ubóstwa osób starszych po śmierci jednego ze współmałżonków. – Wszyscy będziemy kiedyś seniorami, dlatego jako prezydent zamierzam patronować intelektualnej i fizycznej aktywizacji Polaków w wieku senioralnym – podkreśliła.

Kidawa-Błońska chwali sytuację w Polsce: Bardzo się zmienia, już prawie nie ma bezrobocia

– W Wałbrzychu się bardzo dużo zmieniło. To jest teren, który wymaga dużych inwestycji, ale to się zmienia. Polska się bardzo zmieniła. Przypominam...

zobacz więcej

Wśród propozycji kandydatki na prezydenta znalazły się także te odnoszące się do ochrony klimatu. Kidawa-Błońska zapowiedziała, że jedną z pierwszych jej decyzji po objęciu funkcji głowy państwa, będzie powołanie Rady Bezpieczeństwa Klimatycznego. – Muszę powiedzieć o smogu, bo ten smog dusi nasze dzieci, a rząd – zamiast inwestować w czyste technologie – inwestuje w rosyjski węgiel i odmawia Polaków skorzystania z miliardów euro z Europejskiego Zielonego Ładu – zapowiedziała. – Polskie dzieci muszą oddychać czystym powietrzem, a polskie miasta muszą zniknąć z listy najbardziej zatrutych w Europie – dodała.

Kidawa-Błońska zwracała uwagę, że nasz kraj ma coraz mniej wody pitnej, a śmieci „całymi tonami” przyjeżdżają do Polski nawet z Afryki. – Nie możemy tego tolerować, w takich sprawach prezydent musi być aktywny, to jego obowiązek wynikający z konstytucji – zaznaczyła.

Zdaniem kandydatki na prezydenta bezpieczeństwo Polski to silna armia, w której nie może być miejsca ani na chaos, ani na radosne eksperymenty. – Czasy naprawdę zrobiły się niespokojne, a niektórym politykom trzeba przypominać, co to jest honor i szacunek dla munduru. Dotyczy to też policji. Będę tego pilnowała – zapowiedziała.

– Jako najwyższy przedstawiciel RP będę szukała dla nas przyjaciół, a nie wrogów. Odbuduję prawdziwie partnerskie relacje z UE i USA, wrócimy do Trójkąta Weimarskiego i będę rozmawiała z naszymi wschodnimi sąsiadami – stwierdziła Kidawa-Błońska.

Kandydatka na prezydenta podkreśliła, że Polska musi zadbać o swoje mocne miejsce w UE, ponieważ „chaos i niekompetencja, które prezentują dzisiaj rządzący grozi zmniejszenie unijnych funduszy, w tym dopłat dla rolników”. – Dlatego zwracam się do was, drodzy rolnicy, zastanówcie się na kogo zagłosujecie w tych wyborach – mówiła Kidawa-Błońska.

źródło:
Zobacz więcej