Raport

#FabrykahejtuPO

Napaść na asystenta posła Kalety podczas zbierania podpisów. „Podbiegł w kominiarce”

Poseł Sebastian Kaleta zapewnił, że jego asystentowi nic się nie stało (fot. PAP/Mateusz Marek)

Podczas zbierania podpisów pod kandydaturą prezydenta Andrzeja Dudy doszło do ataku na asystenta posła Sebastiana Kalety – dowiedział się portal tvp.info. Napastnika odstraszyli przechodnie. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji, mundurowi dysponują wizerunkiem mężczyzny, a jego zatrzymanie „to kwestia czasu”.

Atak na wolontariusza zbierającego podpisy pod kandydaturą prezydenta Dudy

Atak na wolontariusza, który w Miastku (woj. pomorskie) zbierał podpisy pod kandydaturą prezydenta Andrzeja Dudy – poinformowali lokalni działacze...

zobacz więcej

Do incydentu doszło w sobotę rano na rondzie Wiatraczna na warszawskiej Pradze Południe. – Mężczyzna, który założył kominiarkę i kaptur zaatakował mojego asystenta zbierającego podpisy pod kandydaturą Andrzeja Dudy – powiedział portalowi tvp.info wiceminister sprawiedliwości.

– Napastnik zwyzywał mojego pomocnika i próbował go pobić, ale przechodnie zareagowali i mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia. Zbierającemu podpisy na szczęście nic się nie stało – dodał Kaleta.

– Sprawa została zgłoszona na policję, która wedle mojej wiedzy prowadzi już czynności mające na celu ustalenie tożsamości sprawcy – wyjaśnił poseł.

Policja potwierdza, że doszło do zdarzenia. – Dostaliśmy informację o napaści na wolontariusza, który w okolicach ronda Wiatraczna zbierał podpisy w związku z odbywająca się kampanią wyborczą – wskazał w rozmowie z portalem tvp.info nadkom. Jarosław Florczak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

– Wolontariusz miał być najpierw zwyzywany, a napastnik po tym zdarzeniu oddalił się na kilkanaście minut. Gdy wrócił, na głowie miał kominiarkę i miał zaatakować wolontariusza, kopiąc go i szarpiąc. Napastnika spłoszyli przechodnie widzący całe zajście – dodał.

Nieco później Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że dysponuje już wizerunkiem sprawcy, a jego zatrzymanie „to kwestia czasu”

źródło:
Zobacz więcej