RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Kidawa-Błońska uczniem Tuska”. Prezes PiS o podważaniu polityki społecznej rządu

Tylko Prawo i Sprawiedliwość może zagwarantować kontynuację realizowanych obecnie programów społecznych – powiedział prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński. Skomentował on w ten sposób w Polskim Radiu słowa Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Posłanka PO kilka dni temu przekonywała, że program 500 Plus jest upokarzający dla ludzi pracujących. Prezes PiS zaznaczył, że „wybory prezydenckie są superważne, ale nie są to wybory parlamentarne”.

„Wystąpienia prezydenta Dudy z wpływem na partyjne notowania” [SONDAŻ]

Złe wieści dla opozycji. W pościgu za rządzącym Prawem i Sprawiedliwością Koalicja Obywatelska najwyraźniej dostała zadyszki i po zwyżce notowań...

zobacz więcej

Słowa kandydatki PO na prezydenta Jarosław Kaczyński nazwał „zapowiedzią jakiejś manipulacji”.

– Chce o jednym przypomnieć, (…) my rządzimy do 2023 r. i prezydent nie może sam zmieniać ustaw. My jesteśmy gwarantem tego, że 500 Plus będzie. Trzeba jednak uważać, bo na dłuższą metę niebezpieczeństwo zakwestionowania naszej polityki społecznej z całą pewnością istnieje – ocenił polityk.

Lider partii rządzącej powiedział, że w rozpoczynającej się kampanii wyborczej Andrzeja Dudy ważne będzie pokazanie Polakom, dlaczego potrzebne będzie kolejne pięć lat prezydentury urzędującego prezydenta.

– To także kwestia tego, że nasz program pozytywnej przemiany społecznej jest jeszcze niezakończony i dla Polaków można jeszcze wiele zrobić – przyznał Kaczyński.

Jak dodał, „władza, która wie, co robić i ma doświadczenie pewnego sukcesu, jest Polsce potrzebna”. Prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił jednak, że każde wybory to próba i wyzwanie.

Politolog: Tusk włączy się dopiero w drugą turę kampanii prezydenckiej

Celem tej ogólnoopozycyjnej rozgrywki jest pokonanie kandydata PiS, i to wszystkimi dostępnymi środkami – ocenił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”...

zobacz więcej

– (Społeczeństwo) ma prawo wymagać odpowiedzi, po co – z punktu widzenia społeczeństwa, a nie samego kandydata – Andrzej Duda ma być po raz kolejny prezydentem. I my tej odpowiedzi udzielimy – powiedział, przypominając jednocześnie o zapowiedzianej konwencji programowej kandydata PiS.

Jarosław Kaczyński skomentował także zapowiedź włączenia się Donalda Tuska w kampanię prezydencką Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i poparcie, którego były szef Rady Europejskiej udzielił kandydatce PO. Lider PiS ocenił, że Donald Tusk może koordynować rywalizację z Andrzejem Dudą przez kandydatów opozycji.

– Bardzo wiele na to wskazuje. To dobrze, bo ma on ostatnio niewielkie szczęście w polityce, a źle, bo nie zapowiada to ładnej kampanii – ocenił.

– Małgorzata Kidawa-Błońska nie jest politykiem samodzielnym. Nigdy nie pełniła samodzielnych funkcji. Jej relacje z Donaldem Tuskiem były tak skonstruowane, że można mówić o mistrzu i uczniu, szefie i podwładnej. Oznacza to daleko idącą niesamodzielność – mówił Kaczyński. Jak ocenił, „Donald Tusk doprowadził do zniszczenia jakichkolwiek zasad i przyzwoitości w polskim życiu publicznym”.

„Po ludzku niezwykle ją lubiłem”. Prezydent o śp. Marii Kaczyńskiej

Maria Kaczyńska niezwykle szanowała drugiego człowieka, uczyła wszystkich wokół siebie, także i nas, wtedy jeszcze młodych ministrów swojego męża,...

zobacz więcej

Prezes PiS został również zapytany, czy jeśli Andrzej Duda przegra wybory prezydenckie, konieczne będą przedterminowe wybory parlamentarne.

– Mogę powiedzieć tak: pomarzyć każdemu wolno, tego nie możemy zakazać. Natomiast takiej potrzeby ani w sensie konstytucyjnym, ani praktycznym nie ma – oświadczył szef PiS.

Przyznał, że teoretycznie nie można wykluczyć, że prezydentem zostanie osoba z obecnej opozycji.

– Będzie pewne utrudnienie w postaci osoby, która będzie utrudniała, psuła, będzie taki „prezydent psuj” w razie takiego biegu wydarzeń i na pewno będzie sytuacja z punktu widzenia społeczeństwa jeszcze trudniejsza do przyjęcia niż dzisiaj – mówił.

M.in. dlatego – dodał – zwolennicy PiS nie powinni lekceważyć tych wyborów. – My chcemy iść do przodu, a to będzie jednak znaczne utrudnienie tego marszu do przodu – powiedział Kaczyński.

Podkreślił przy tym, że rozstrzygnięcie wyborów w I turze jest „możliwe i prawdopodobne”. Dodał, że „jest wielu rozsądnych ludzi”, którzy nie są zwolennikami PiS, ale – jak mówił – „obecności w Pałacu Prezydenckim pani Kidawy-Błońskiej, by sobie nie życzyli”.

źródło:
Zobacz więcej