Raport

Epidemia koronawirusa

Zadał 118 śmiertelnych ciosów nożem. SN: dożywocia nie będzie, bo sam się zgłosił

Kamil M. będzie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 20 latach odsiadki (fot. PAP/Artur Reszko)

Kara 25 lat więzienia dla Kamila M., który zadał swojej 18-letniej dziewczynie 118 ciosów nożem jest ostateczna – orzekł w środę Sąd Najwyższy. Oddalił tym samym kasację ministra sprawiedliwości, według którego czyn ten zasługuje na dożywocie.

Zabił mężczyznę koło baru z kebabem. Oskarżony Tunezyjczyk skazany

Na 12 lat więzienia skazał Sąd Apelacyjny w Białymstoku Tunezyjczyka, oskarżonego o zabójstwo 21–latka k. baru z kebabem w Ełku (woj....

zobacz więcej

Zdaniem Sądu Najwyższego kara 25 lat więzienia wobec Kamila M. nie jest karą niewspółmiernie łagodną. Sąd podkreślił przy tym, że samodzielne zgłoszenie się skazanego do organów ścigania po popełnieniu zbrodni i przyznanie się do winy powinno zostać uwzględnione jako okoliczności przemawiające na korzyść skazanego.

Do zbrodni doszło w styczniu 2017 r w Ząbkowicach Śląskich na Dolnym Śląsku. Obecnie 22-letni Kamil M. zamordował ze szczególnym okrucieństwem swoją byłą dziewczynę, która wówczas miała 18 lat. Mężczyzna zadał jej 118 ciosów nożem.

W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Kamila M. na dożywocie i orzekł, że o warunkowe zwolnienie będzie on mógł ubiegać się po odbyciu 40 lat więzienia. Wyrok ten złagodził w styczniu 2019 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wymierzył on mężczyźnie karę 25 lat więzienia, przy czym zastrzegł, że będzie on mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 20 latach odbywania kary.

Minister sprawiedliwości – Prokurator Generalny wniósł kasację od wyroku sądu apelacyjnego. Jego zdaniem kara 25 lat więzienia jest rażąco, niewspółmiernie łagodna i w konsekwencji popełniona zbrodnia zasługuje na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Minister wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez wrocławski sąd.

Sąd Najwyższy w środę oddalił tę kasację. Według SN ocena sądu apelacyjnego nie doprowadziła do rażącej niewspółmierności kary. Jak podkreślił sąd, element wychowawczy kary musi być w tym przypadku uwzględniony. Zdaniem SN w tym przypadku nie występuje okoliczność demoralizacji skazanego. „Nie można powiedzieć, żeby kara orzeczona przez sąd odwoławczy była karą niewspółmiernie łagodną” – zaznaczył sąd.

źródło:

Zobacz więcej