Raport

Epidemia koronawirusa

Tysiące złotych i dopalacze zaszyte w pluszowym misiu. A policja szukała broni

Posiadacz dopalaczy okazał się także być wandalem (fot. Shutterstock/Clare Louise Jackson)

Do policji w Rychwale zgłosił się mężczyzna z zawiadomieniem, że ktoś mu groził bronią. Policjanci wytypowali sprawcę; w mieszkaniu 22-latka zamiast broni znaleźli blisko 50 porcji najprawdopodobniej dopalaczy i niemal 6 tys. zł; pieniądze były zaszyte w pluszowym misiu.

Włamał się do domu. Gdy przyjechali policjanci, przywitał ich z bronią w ręku

25-letniego mieszkańca gminy Błonie zatrzymali kryminalni z komendy ze Starych Babic i policjanci z błońskiego komisariatu zatrzymali. Mężczyzna...

zobacz więcej

Podkom. Marcin Jankowski z KMP w Koninie poinformował, że jakiś czas temu do policjantów w Rychwale zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że ktoś mu groził bronią albo przedmiotem przypominającym broń. Czynności operacyjne podjęte przez śledczych pozwoliły na wytypowanie potencjalnego sprawcy.

W poniedziałek funkcjonariusze weszli do mieszkania 22-letniego mieszkańca Rychwała z prokuratorskim nakazem przeszukania. Broni nie znaleźli, ale przejęli najprawdopodobniej dopalacze.

– W ręce policjantów wpadła niewielka ilość marihuany oraz blisko 50 porcji białych kryształków. Śledczy znaleźli też elektroniczną wagę, trzy młynki do mielenia marihuany, a w pluszowym misiu zaszyte 5800 zł – podał Jankowski.

– To jednak wciąż nie było wszystko, co najprawdopodobniej miał na sumieniu 22-latek. Ustalenia policjantów pozwoliły bowiem na wskazanie tego mężczyzny jako sprawcy pomalowania farbą przystanku autobusowego w grudniu 2019 r. Straty oszacowano wtedy na 650 zł – dodał.

Jankowski zaznaczył, że zatrzymany usłyszał zarzuty gróźb karalnych; nie przyznał się do grożenia bronią. Przedstawiono mu także zarzut uszkodzenia mienia i posiadania narkotyków.

– Kiedy policjanci będą już mieli wyniki badań laboratoryjnych, które potwierdzą, że kryształki są zabronioną substancją psychoaktywną, to zarzuty zostaną uzupełnione o posiadanie znacznej ilości dopalaczy, a także o handel nimi, a to już naprawdę duży kaliber – wskazał Jankowski i zaznaczył, że „prawdopodobieństwo, że są to dopalacze, graniczy z pewnością”.

W tej chwili 22-latkowi grozi do pięciu lat więzienia, jeżeli usłyszy dodatkowe zarzuty zagrożenie wzrośnie do 10 lat.

źródło:

Zobacz więcej