Raport

#FabrykahejtuPO

Odwołanie marszałka Senatu będzie trudniejsze. „Ktoś ma poczucie kruchości poparcia”

Opozycja pracuje nad zmianą regulaminu Senatu – pisze „Rzeczpospolita”. Trudniej będzie odwołać marszałka izby wyższej parlamentu. – Jeśli ktoś w trakcie kadencji pracuje nad takim rozwiązaniem, które ma wejść w życie od razu, to sądzę, że nie wierzy w wygraną pani Kidawy-Błońskiej w wyborach prezydenckich. Mówi się, że jeśli wygra, to zmian w Senacie nie będzie. Po drugie zdaje się, że ma poczucie kruchości poparcia dla siebie ze strony być może senatorów Lewicy, PSL czy niezależnych – powiedział portalowi tvp.info europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

„Chodziło o odwrócenie uwagi od Grodzkiego”

Senat, który chciał sprytnie zamienić pieniądze dla mediów publicznych na pieniądze na onkologię, jest pod przywództwem lekarza, co do którego są...

zobacz więcej

– Skoro ktoś o tym myśli, żeby się zabezpieczyć, żeby go było trudniej ruszyć ze stołka, to oznacza tylko jedno: boi się, że przynajmniej część tych, którzy go wybrali, mogą go teraz odwołać – dodał eurodeputowany PiS.

Czy zmiana regulaminu senatu może mieć związek ze śledztwem dotyczącym rzekomej korupcji w szczecińskim szpitalu z udziałem marszałka Tomasza Grodzkiego? Centralne Biuro Antykorupcyjne i prokuratura przesłuchały już 55 świadków.

– To jest poważna sprawa, ponieważ to są ludzie, którzy zeznają pod przysięgą. To nie jest jakaś rozmowa anonimowa z dziennikarzem, którą potem można obrócić w żart i się jej wyprzeć – stwierdził europoseł Czarnecki.

We wtorek Komisja Regulaminowa, Etyki i Spraw Senatorskich oraz Komisja Ustawodawcza przeprowadzi pierwsze czytanie projektu zmian w Regulaminie Senatu zgłoszonego przez senatorów opozycji. Zgodnie z propozycją odwołanie marszałka byłoby możliwe dopiero na najbliższym posiedzeniu izby wyższej parlamentu, tydzień po złożeniu wniosku. Ma to uniemożliwić odwołanie marszałka Grodzkiego pod nieobecność części senatorów opozycji.

W sprawie Tomasza Grodzkiego zeznawało już 55 świadków

Już 55 osób zostało przesłuchanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z toczącym się śledztwem dotyczącym korupcji w szpitalu w...

zobacz więcej

– Od początku było wiadomo, że przewaga opozycji w Senacie jest bardzo chwiejna i od stanu zdrowia senatorów czy sytuacji losowych może zależeć większość w Senacie. To nie jest tak, że ta większość opozycyjna jest stabilna – mówił nam senator Jan Maria Jackowski z PiS-u.

Czy jest ryzyko odwołania marszałka Grodzkiego? – Nie ma takiego ryzyka, choć koalicja opiera się na jednym głosie. Zmiany regulaminu pozwalające na odwołanie po tygodniu, czy krócej są zmianami czysto technicznymi – odpowiedział poseł KO Marcin Kierwiński.

Marszałek Grodzki zapewnia, że nigdy nie brał łapówek, ale CBA i prokuratura przesłuchały już 55 osób. Czy część senatorów może wycofać się z poparcia dla szefa izby wyższej parlamentu?

– Nic mi o tym nie wiadomo, by ktokolwiek z senatorów wycofał swoje poparcie. Raczej jest pełne poparcie i wsparcie dla pana marszałka Grodzkiego. Zwłaszcza w obliczu hejtu i wykorzystywania służb specjalnych do walki z panem marszałkiem – stwierdził Kierwiński.

Grodzki wytoczył proces Popieli. Jako pierwsza informowała o łapówkach

Prof. Agnieszka Popiela poinformowała, że Tomasz Grodzki wytoczył jej proces. To ona jako pierwsza po wyborze Grodzkiego na marszałka Senatu...

zobacz więcej

– Myślę, że pan marszałek Grodzki jako osoba odpowiedzialna myśli też o dniu, kiedy zostanie odwołany albo sam zrezygnuje z tej funkcji. To dość naturalne w polityce – mówił poseł Lewicy Tomasz Trela. Czy wpływ na to może mieć 55 przesłuchanych osób?

– Liczę na to, że prokuratura, która tak podobno świetnie działa, będzie miała szybko wnioski końcowe i przekaże je do właściwego sądu i sąd podejmie decyzję. Nie słyszałem, żeby jakakolwiek grupa senatorów nosiła się z zamiarem odwołania profesora Grodzkiego – powiedział Trela.

– Trudno mi na ten temat się wypowiadać. Nie znam kuluarów senackich. Uważam, że rewelacje na temat pana marszałka są ciągle niczym nieudokumentowane, żeby można było je uznawać za wiążące. Poczekajmy – mówił poseł PSL Krzysztof Paszyk.

– Wybrałem się specjalnie do Senatu, aby na żywo zobaczyć, jak prezentuje się nowy marszałek, bo był osobą mało znaną. Miałem takie skojarzenie, że z grobu wstał Ludwik XIV, „Król słońce”, który mówił: „Państwo to ja”. To nadmierne zadęcie, poza „państwo to ja” chyba jeszcze bardziej mu szkodzi niż kłopoty z byłymi pacjentami – stwierdził poseł PiS Zbigniew Girzyński.

źródło:
Zobacz więcej