Raport

Epidemia koronawirusa

Studenci UJ skarżą wykładowcę o dyskryminację i molestowanie

Decyzją rzecznika M. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków od 1 sierpnia 2019 r. do 31 stycznia, kiedy rzecznik w oficjalnym piśmie postawił zarzuty M. (fot. arch.PAP/Jerzy Ochoński)

Studentki i studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oskarżyli wykładowcę Macieja M., związanego także z telewizją, o nadużycia, w tym dyskryminację i molestowanie. Mężczyzna został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami.

Tysiące skautów padło ofiarą molestowania. Organizacja ogłosiła bankructwo

Oskarżenia o molestowanie na tle seksualnym zmusiły harcerską organizację Skauci Ameryki (BSA) do wystąpienia z wnioskiem o ochronę sądową w...

zobacz więcej

Informacje medialne na ten temat potwierdził rzecznik prasowy UJ Adrian Ochalik. Według przekazanych przez niego informacji, w najbliższych dniach rzeczniczka dyscyplinarna prof. Iwona Niżnik–Dobosz przedstawi konkluzje z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego. Później władze uczelni zdecydują o dalszym losie Macieja M. (w zależności od wyników postępowania może to być kara np. nagany czy rozwiązanie umowy).

Postępowanie ws. pracownika rzecznik dyscyplinarny UJ wszczął w czerwcu po tym, jak 20 studentek i studentów Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych złożyło oficjalną skargę do pełnomocnika rektora UJ ds. bezpieczeństwa studentów i doktorantów. Pismo dotyczyło „naruszenia godności zawodu nauczyciela akademickiego przez dopuszczenie się czynów posiadających atrybuty dyskryminacji i molestowania, a w konsekwencji naruszenia godności osobistej i czci osób dotkniętych tymi zachowaniami”.

Decyzją rzecznika M. został zawieszony w wykonywaniu obowiązków od 1 sierpnia 2019 r. do 31 stycznia, kiedy rzecznik w oficjalnym piśmie postawił zarzuty M.

Od 1 lutego do 30 czerwca ze względu na toczące się postępowanie, rektor UJ zwolnił dr. M. z wykonywania obowiązków dydaktycznych i organizacyjnych, co w praktyce oznaczało, że został odsunięty od prowadzenia zajęć ze studentami.

W latach 2013–15 M. był także związany z krakowskim Uniwersytetem Papieskim. Jak wynika z informacji przekazanych przez tę uczelnię, do jej władz nigdy nie dotarły żadne niepokojące sygnały o nadużyciach. Mężczyzna pracował także jako reporter telewizyjny.

źródło:

Zobacz więcej