Raport

Epidemia koronawirusa

„Jeśli ktoś chce mnie sprowokować, to celu nie osiągnie”. Prezydent o zajściu w Pucku

Andrzej Duda odpowiadał na pytania dotyczące kampanii wyborczej (fot. arch. PAP/Rafał Guz)

„Kampania to gra zespołowa, w mojej drużynie grają zawodnicy bardzo doświadczeni” – powiedział tygodnikowi „Sieci” Andrzej Duda, pytany o jego sztab wyborczy. Dodał także, że jest pewien, że szefowa sztabu wyborczego Jolanta Turczynowicz-Kieryłło poradzi sobie w tej roli. Prezydent odniósł się też do prowokacji, jaką urządzili w Pucku kilkanaście dni temu działacze KOD. „(…) Jeśli ktoś w ten sposób chce mnie sprowokować, to swojego celu nie osiągnie” – powiedział.

„Mistrzowie hejtu i obłudy w formie”. „Sok z buraka” znów atakuje prezydenta

Hejterski profil „Sok z buraka” znów zaatakował prezydenta, pytając na Twitterze „czy to prawda, że Andrzej Duda miał intymne relacje ze swoimi...

zobacz więcej

Prezydent został zapytany, jak w oczach wyborców mogła przez ostatnich pięć lat zmienić się Polska. „Niedawno rozmawiałem z pewną nauczycielką. Wróciła z dzieckiem, niedługo potem jej mąż. Ona pracuje w szkole, on ma swoją firmę. Nie boją się, że zabraknie im do pierwszego. Normalne życie, które kiedyś nie było wcale taką oczywistością. To dla mnie przykład, że wiele nam się udało. Że dzisiaj wiele rodzin zyskało poczucie spokoju i bezpieczeństwa. Właśnie na tym, by takie było przekonanie wszystkich polskich rodzin, zależy mi najbardziej” – powiedział.

Andrzej Duda odniósł się także do składu swojego sztabu wyborczego. Jak stwierdził prezydent, są w nim osoby mające duże doświadczenie. „Kampania to gra zespołowa, w mojej drużynie grają zawodnicy bardzo doświadczeni. Pani premier Beata Szydło odpowiada za kwestie programowe, Joachim Brudziński za kwestie organizacyjne. Mają na koncie sukcesy i wierzę, że pomogą także mnie. Nie mam tutaj żadnych obaw. Wiem, że sztab działa dobrze” – podkreślił.

Pytany o to, czy druga tura wyborów prezydenckich to może być pojedynek „Dudy z anty-Dudą”, powiedział, że „głosy należą do wyborców, a nie do kandydatów”. „Jestem przekonany, że Polacy dobrze ocenią ostatnie pięć lat, podejmując decyzję o przyszłości Polski” – dodał. Prezydent odniósł się też do prowokacji, jaką urządzili w Pucku kilkanaście dni temu działacze KOD. „(…) Jeśli ktoś w ten sposób chce mnie sprowokować, to swojego celu nie osiągnie” – powiedział.

Jedno pytań dotyczyło noweli ustawy zakładającej rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia, która czeka na jego decyzję. Opozycja uważa, że te pieniądze powinny zostać przeznaczone na onkologię. Andrzej Duda, odnosząc się do tej kwestii, ocenił, że „choroba i ludzkie cierpienie są instrumentalnie wykorzystywane w politycznych celach”.

Andrzej Duda: Harcerzem jest się do końca życia

To jest dla mnie zawsze wielka radość móc gościć w Pałacu Prezydenckim w Dniu Myśli Braterskiej harcerzy, nad którymi protektorat honorowy...

zobacz więcej

„Oczywiście, że jest to manipulacja. Prawda jest natomiast taka, że wydatki na leczenie nowotworów rosną. Na początku lutego w Pałacu Prezydenckim przedstawiliśmy z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim Narodową Strategię Onkologiczną – kompleksowy, dziesięcioletni plan walki z rakiem. Mamy pełną świadomość wagi problemu. Stąd narodowy program, który wiąże się ze znacznym zwiększeniem środków” – przypomniał.

Jak mówił, należy zauważyć „realny wzrost wydatków” na onkologię, przypominając, że w czasach rządów PO-PSL było to rocznie 7 mld zł, a obecnie ponad 10 mld. „To wielka różnica. Tym bardziej, że te wydatki na ochronę zdrowia będą dalej rosły, aż dojdziemy do 6 proc. PKB” – mówił.

Prezydent był też pytany, czy rozważa wyjazd do Rosji w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej i 80. rocznicę zbrodni katyńskiej. „W tej chwili wszystko jest kwestią otwartą, trwają działania dyplomatyczne w tej sprawie” – powiedział.

Dopytany o jego prośbę do premiera Mateusza Morawieckiego, aby te obchody były zorganizowana godnie, przypomniał, że „mówimy o rocznicy zbrodni katyńskiej, której ofiary pochowane są na czterech cmentarzach: w Katyniu, Miednoje, Bykowni i Charkowie”.

„Zależy mi na tym, abyśmy uczcili pamięć wszystkich ofiar. Dziękuję, że pan premier przystąpił do realizacji tej prośby, dziękuję, że działa w tej sprawie minister (spraw zagranicznych) Jacek Czaputowicz, a jakie będą tego efekty w przestrzeni międzynarodowej, zobaczymy. To nie jest prosta sprawa” – zauważył.

źródło:
Zobacz więcej