Raport

Epidemia koronawirusa

Zakończył się Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce

„Chcemy wyklętych na lekcjach historii!” (fot.PAP/Artur Reszko)

W Hajnówce zakończył się V Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych, organizowany w niedzielę przez środowiska narodowe, m.in. ONR. Uczestnicy marszu przeszli ulicami w centrum miasta przed siedzibę Hajnowskiego Domu Kultury. Przemarsz usiłowała zablokować grupa kontrmanifestantów, m.in. działacze Obywateli RP.

Warszawa: 189. rocznica Bitwy pod Olszynką Grochowską

W najbliższą niedzielę w Warszawie odbędą się uroczystości związane ze 189. rocznicą Bitwy pod Olszynką Grochowską. Powstańcy pod wodzą gen. Józefa...

zobacz więcej

Maszerujący nieśli flagi narodowe i sztandary ONR a także transparent z napisem „Hajnówka” na biało-czerwonym tle. Hasło „Dla Ciebie Polsko” znalazło się na banerze z dużym prawosławnym krzyżem pośrodku i wizerunkami por. Włodzimierza Jurasowa „Wiarusa” oraz ppor. Mikołaja Kuroczkina „Leśnego”. To prawosławni oficerowie oddziału kpt. Romualda Rajsa „Burego” oskarżanego o rzekome zbrodnie na ludności prawosławnej.

„Cześć i chwała bohaterom!”, „Zawsze w pamięci żołnierze wyklęci!”, „Narodowe Zjednoczenie Wojskowe!”, „Narodowa Hajnówka!”, „Chcemy wyklętych na lekcjach historii!”, „Bury, Bury, nasz bohater!” – takie okrzyki wznosili uczestnicy marszu. Według szacunków policji, wzięło w nim udział ok. 150 osób. Zanim marsz się rozpoczął, jego organizatorka Barbara Poleszuk apelowała o to, by nie było incydentów i by nie używano pirotechniki. Poleszuk podkreśliła, że chodzi o godne upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych.

Upamiętnienie postaci postać „Burego”, którego oddziały oskarżano o wymordowanie w 1946 r. 79 osób pochodzenia białoruskiego od początku wzbudza w Hajnówce, gdzie mieszka liczna mniejszość białoruska i wielu prawosławnych, emocje. Zgodnie z wydanym w tej sprawie komunikatem IPN oskarżenia „Burego” i jego żołnierzy o zabójstwa motywowane pochodzeniem lub wyznaniem ofiar „nie odpowiadają stanowi faktycznemu”. Oddziały „Burego” faktycznie zlikwidowały w 1946 r. kilkunastu mężczyzn uznanych za kolaborantów. Był to czas, gdy funkcjonariusze komunistycznego państwa prowadzili pacyfikacje polskich wiosek.

W ubiegłych latach władze Hajnówki próbowały administracyjnie zakazać marszu. Takie próby podejmowane w 2017 i 2019 roku były nieudane, bo zakazy uchylał sąd. W tym roku zrezygnowano z analogicznego działania, krytyczne stanowisko przyjęła natomiast dwa dni przed marszem rada miasta. Radni podkreślili w nim, że nie odmawiają hołdu walczącym o niepodległą Polskę, ale „nie zasługują na hołd ci, którzy wystąpili zbrojnie przeciwko ludności cywilnej”.

źródło:
Zobacz więcej