Raport

Epidemia koronawirusa

Szefowa kampanii Andrzeja Dudy: Hejt rodzi przemoc, też doświadczyłam takiej agresji

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło opisała swoją historię (fot. arch. PAP/Leszek Szymański)

Skutki hejtu są straszne. Nie ma zgody na hejt! Hejt rodzi przemoc. Ja też doświadczyłam takiej agresji – napisała na Twitterze Jolanta Turczynowicz-Kieryłło – szefowa kampanii ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy.

„Małgorzata Kidawa-Błońska niestety promuje hejt”

Małgorzata Kidawa-Błońska niestety promuje hejt; wszyscy wiemy, jak bardzo mowa nienawiści niszczy ludzi i do czego może doprowadzić – mówiła w...

zobacz więcej

„Ci, którzy przeżyli hejt, często się wstydzą, chcą o tym zapomnieć, cierpią w samotności. Jego skutki są straszne. Nie ma zgody na hejt! Hejt rodzi przemoc. Ja też doświadczyłam takiej agresji" – napisała na Twitterze Turczynowicz-Kieryłło.

Szefowa kampanii Andrzeja Dudy dołączyła do wpisu fotografię opinii biegłego z zakresu chirurgii ogólnej. Opinia została sporządzona jako dowód w prowadzonym przez Komisariat Policji w Milanówku dochodzeniu w sprawie „naruszenia czynności narządu ciała u Jolanty Turczynowicz-Kieryłło” przez nieznanego mężczyznę, a także nękania jej i jej rodziny przez „uporczywe zamieszczanie wpisów i zdjęć na portalu społecznościowym”. Do zdarzenia doszło 3 listopada 2018 r. w Milanówku.

Jak wynika z opublikowanego dokumentu, 3 listopada 2018 r. Turczynowicz-Kieryłło złożyła pismo do Prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim, w którym opisała całe zajście. Według relacji zawartej w dokumencie, podczas spaceru „w pewnym momencie do jej syna podbiegł nieznajomy mężczyzna, który zaczął go szarpać i używać wulgaryzmów". Gdy Turczynowicz-Kieryłło próbowała bronić syna, napastnik zaczął ją dusić, „trzymając za szyję swoim przedramieniem”. W wyniku „duszenia, szarpania” Turczynowicz-Kieryłło zasłabła; na miejsce przyjechało pogotowie.

źródło:

Zobacz więcej