Pożegnanie Jerzego Gruzy. „Arcymistrz komedii” pośmiertnie odznaczony przez prezydenta

Jerzy Gruza spocznie w Alei Zasłużonych na warszawskich Powązkach Wojskowych (fot. PAP/Marcin Obara)

Reżyser Jerzy Gruza został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla rozwoju polskiej kultury, za osiągnięcia w pracy artystycznej i twórczej. „Smutny to dzień dla polskiej kultury” – napisał w pożegnalnym liście minister kultury Piotr Gliński. Listy wicepremiera i prezydenta poprzedziły rozpoczęcie mszy św. w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie. Artysta został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych.

Nie żyje Jerzy Gruza

Nie żyje Jerzy Gruza, reżyser teatralny i telewizyjny, twórca wielu filmów, widowisk, programów telewizyjnych i seriali, m.in. „Czterdziestolatek"...

zobacz więcej

Order w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy przekazał doradca prezydenta Tadeusz Deszkiewicz na ręce Pawła Gruzy, syna zmarłego. Prezydent w liście odczytanym przed mszą pogrzebową napisał, że „śmierć śp. Jerzego Gruzy oznacza symboliczne domknięcie pewnego rozdziału w dziejach polskiego filmu i teatru”.

„Odszedł arcymistrz komedii, reżyser, scenarzysta, aktor. Przez całe swe twórcze życie dbał o to, by poprawiać nastrój Polakom, co zwłaszcza w czasach PRL-u nie było zadaniem łatwym” – podkreślił.

Przypomniał, że Gruza „wyreżyserował niezwykle lubiane seriale i filmy, jak »Wojna domowa«, »Czterdziestolatek«, »Dzięcioł« – pełne inteligentnego humoru i ciepłej ironii, gdzie zagrała plejada polskich aktorów”.

„Jako artysta obdarzony nadzwyczajnym darem obserwacji stworzył wiele charakterystycznych postaci przezabawnych sytuacji i dialogów, które znane są pokoleniom widzów w różnym wieku i co najważniejsze mimo upływu lat wciąż śmieszą” – zauważył.

Jan Nowicki wspomina Jerzego Gruzę: dysponował nadmiarem talentu

– To człowiek, który dysponował nadmiarem talentu. Jego śmierć urwała kawałek serca przyjaciołom, polskiej telewizji, ale też Warszawie –...

zobacz więcej

Dodał, że reżyser „jednocześnie realizował rozrywkę na wysokim poziomie połączoną z refleksją nad człowiekiem”. W ocenie prezydenta, „ten swoisty i niepodrabialny fenomen zachwycał nas w licznych spektaklach telewizyjnych i teatralnych, słuchowiskach oraz musicalach, które przygotowywał”.

„W imieniu Rzeczpospolitej pragnę wyrazić uznanie dla tych wszystkich dokonań i uhonorować śp. Jerzego Gruzę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za znamienite zasługi dla polskiej kultury” – poinformował.

„Fantastyczny rozmówca”, „mistrz anegdot”

Minister kultury i dziedzictwa narodowego przypomniał w liście odczytanym przez wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Pawła Lewandowskiego, że zmarły artysta był także wieloletnim dyrektorem Teatru Muzycznego w Gdyni.

„Wspominając tak wszechstronnego artystę, jego talent i dokonania, nie sposób uniknąć wzniosłych i patetycznych sformułowań. Jednakże trzeba mieć świadomość, jak delikatna jest to materia, pamiętając o tym, że Jerzy Gruza swoim znakiem firmowym uczynił żartobliwe puentowanie rzeczywistości oraz bezkompromisowe, aczkolwiek subtelne rozprawianie się z absurdami” – podkreślił Gliński.

Sierocki: Romuald Lipko nie potrzebował żadnych inspiracji. Miał dar od Boga

– Romuald Lipko nie potrzebował żadnych inspiracji. Miał dar od Boga do tworzenia melodyjnych piosenek, które od razu wpadały w ucho – mówił na...

zobacz więcej

Przypomniał, że zmarły artysta tworzył dzieła komediowe, „w których nie bał się ironizować z polityki i narodowych przywar zarówno w czasach głębokiego PRL-u, jak i po transformacji ustrojowej”.

„Jerzy Gruza był nie tylko artystą – był również barwnym człowiekiem. Kochał życie i czerpał z niego pełnymi garściami. Fantastyczny rozmówca i słuchacz. Mistrz anegdoty i wnikliwy obserwator, który pozostawił po sobie także felietony, wspomnienia i opowiadania” – podkreślił.

„Wraz z jego śmiercią kultura polska poniosła niepowetowaną stratę” – ocenił wicepremier.

„Chruszczowem nie był w żadnym wypadku”

Reżysera kultowych filmów i seriali żegnali też artyści, przyjaciele i wielbiciele filmu. Aktorka Anna Seniuk, która zagrała m. in w „Czterdziestolatku”, wspominała, że reżysera nigdy nie opuszczało poczucie humoru.

– Cały czas warczał, jeśli nie było po jego myśli, ale to warczenie było bardzo dowcipne. Myślę, że bardzo by się zdziwił tym rodzajem wieńców, jakie dostał. Bo dostał takie oficjalne wieńce, jakby był Chruszczowem, a on Chruszczowem nie był w żadnym wypadku – powiedziała Seniuk.

źródło:

Zobacz więcej