Raport

Epidemia koronawirusa

„Mamy do czynienia z kształtowaniem mitycznego, nieprawdziwego obrazu Wałęsy”

„Polska niepodległa przegrywa niestety walkę o świadomość społeczną, jeżeli chodzi o prawdę o Lechu Wałęsie” – powiedział portalowi tvp.info Piotr Woyciechowski (fot. arch.PAP/Paweł Supernak)

Ta wiedza funkcjonowała już od kilkudziesięciu lat. Istotą jest to, że establishment postkomunistyczny tę wiedzę także posiadał i zaczerpnął ją od osób wiarygodnych, od świadków historii. Mówimy tutaj o Leszku Millerze, który w hierarchii PZPR był uplasowany bardzo wysoko – powiedział portalowi tvp.info Piotr Woyciechowski, były wiceprzewodniczący komisji likwidacyjnej WSI. Nasz rozmówca skomentował w ten sposób ujawnione przez nas nagranie z rozmowy Jana Kulczyka i Leszka Millera, dotyczące Lecha Wałęsy.

Były premier SLD: Wałęsę do stoczni przywieziono. Portal tvp.info ujawnia rozmowę Kulczyk-Miller

Film Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” miał powstać po to, żeby wzmocnić pozycję Lecha Wałęsy i uwiarygodnić go w atakach na Jarosława...

zobacz więcej

Na nagraniach z 2013 r., z restauracji Amber Room, nieżyjący już biznesmen i były premier dyskutowali m.in. nad filmem Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie. W trakcie rozmowy Miller stwierdził, że Wałęsa „niestety, nie skakał przez żaden płot”. Z relacji byłego komandora Marynarki Wojennej były premier wiedział bowiem, że przywódca Solidarności został przywieziony do stoczni. Dowódcą kutra, który go przywiózł, miał być admirał Romuald Waga.

Jak podkreślił w rozmowie z portalem tvp.info Piotr Woyciechowski, wiedza na ten temat była już od dawna prezentowana w publikacjach Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, a także w publicznych komentarzach śp. Anny Walentynowicz i małżeństwa Gwiazdów. W ocenie byłego wiceprzewodniczącego komisji likwidacyjnej WSI, ujawnione nagrania uprawdopodobniają jeszcze bardziej to, że Lech Wałęsa został dowieziony na teren strajkującej stoczni przez marynarkę komunistyczną.

– Kontradmirał Romuald Waga miał prawo dysponować tą wiedzą, którą się dzielił w rozmowie z Leszkiem Millerem – zwrócił uwagę rozmówca portalu tvp.info. Jak dodał, to wzmacnia interpretację historyczną o „bardzo negatywnej, agenturalnej działalności i wpływie Lecha Wałęsy na bieg wydarzeń”.

Jak wynika z ujawnionych przez portal tvp.info nagrań, Leszek Miller i Jan Kulczyk rozmawiali też o tym, jak za sprawą powstającego wówczas filmu Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” „podsterować” byłego prezydenta. Biznesmen miał ponadto stwierdzić, że namówił reżysera do zmiany jednej ze scen filmu, ponieważ była ona niekorzystna dla Wałęsy.

Jak zauważa Woyciechowski, obraz Wajdy okazał się być instrumentem, którym posłużono się w określonych celach politycznych.

– To jest instrument w ich rękach. To oni mają tę wiedzę na temat materiałów dotyczących Lecha Wałęsy, to oni kształtują jego obraz w przekazie publicznym poprzez takie, a nie inne ustawianie tego filmu – powiedział nasz rozmówca.

– Ten film miał za zadanie uwiarygodnić, odskrobać od skompromitowanych elementów biograficznych Lecha Wałęsę, wzmocnić go publicznie i posłużyć się nim do dyskredytacji środowisk politycznych niepodległej Polski – ocenił Woyciechowski.

W opinii rozmówcy portalu tvp.info, „Polska niepodległa przegrywa niestety walkę o świadomość społeczną, jeżeli chodzi o prawdę o Lechu Wałęsie”.

– Oligarchiczny układ postkomunistyczny ma pieniądze, ma zdolność organizacyjną i pole do tego, żeby kształtować środki masowego przekazu oraz kulturę masową, jakim jest właśnie film, ikona polskiego kina, jakim był Andrzej Wajda – powiedział Woyciechowski. Jak dodał, „mamy do czynienia z kształtowaniem mitycznego, nieprawdziwego i zabójczego dla naszej rzeczywistości obrazu Wałęsy”.

Zdaniem Woyciechowskiego niepodległa Polska znajduje się wciąż w defensywie, ponieważ nie wyprodukowano jak dotąd filmu, który mógłby być przeciwwagą dla obrazu Wajdy. – Nie wyprodukowano filmu lub serialu biograficznego „Lech Wałęsa. Prawda” na podstawie chociażby książki „Wałęsa. Człowiek z teczki” Sławomira Cenckiewicza, którą uważam za najlepszy materiał do scenariusza, jaki mógł się ukazać do tej pory na rynku wydawniczym – podsumował Woyciechowski.

źródło:
Zobacz więcej