Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Lubnauer: Nie przestraszyłam się Petru

Byli liderzy Nowoczesnej przerzucają się odpowiedzialnością (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

Nie przestraszyłam się zapowiedzi pozwu ze strony Ryszarda Petru, mówiłam prawdę – powiedziała Katarzyna Lubnauer. Tak była szefowa Nowoczesnej komentowała aferę dotyczącą finansów partii.

„Pieniądze nie biorą się z nieba”. Byli liderzy Nowoczesnej spierają się o kredyt

Nie mam nic wspólnego z tamtymi długami – powiedziała w RMF FM była przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. Komentując zadłużenie...

zobacz więcej

Lubnauer była pytana w Radiu Plus o aferę związaną z subwencjami dla Nowoczesnej.

– Myślę, że pozostawimy słuchaczom ocenę tego, co się stało jeśli chodzi o finanse Nowoczesnej – odpowiedziała.

Pytana, czy przestraszyła się wpisu, w którym Ryszard Petru zagroził jej pozwem, odpowiedziała, że nie.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że to, co mówiłam, było prawdą i tylko prawdą. Staram się zawsze posługiwać prawdą, bo jest to po prostu z punktu widzenia polityka dużo bardziej komfortowe – zaznaczyła.

Na pytanie, kto odpowiada za długi w partii, odpowiedziała: „Niewątpliwie zawsze odpowiada formalnie dany obecny zarząd, natomiast jeśli chodzi o to, kiedy powstało przede wszystkim to, co się stało związane z utratą środków związanych z subwencją, no to na skutek błędów, które powstały w 2015 roku”.

– Chciałam powiedzieć, że wtedy nawet nie byłam członkiem Nowoczesnej – stwierdziła Lubnauer.

– Przede wszystkim wiem jedno. Dyskusja o pieniądzach Nowoczesnej najbardziej służy prawicowym mediom i przekonałam się poprzednim, szczerze mówiąc i również takie wezwania, które pisze Ryszard Petru, służą głównie prawicowym mediom. Nie będę im dostarczać żadnego pokarmu – mówiła dalej.

Od kilku tygodni pomiędzy byłymi liderami Nowoczesnej, Ryszardem Petru i Katarzyną Lubnauer, trwa spór o długi zaciągnięte na rzecz kampanii wyborczej w 2015 roku. Politycy przerzucają się odpowiedzialnością, a Petru zapowiedział pozwy wobec osób, które przypisują mu decyzję o zaciągnięciu długu.

źródło:
Zobacz więcej