Raport

Epidemia koronawirusa

Walentynowicz: Wałęsa nie zrobił strajku. Przyjechał później motorówką

Wałęsa miał zrobić strajk, ale nie zrobił. Przyjechał motorówką już później. Zamiast robić strajk, pojechał do dowódcy Marynarki Wojennej w Gdyni – mówiła opozycyjna działaczka, legenda Solidarności Anna Walentynowicz. Podobną wersję przedstawiał były premier Leszek Miller, który w ujawnionej przez portal tvp.info rozmowie z Janem Kulczykiem podkreślał, że jest pewien tej informacji.

Były premier SLD: Wałęsę do stoczni przywieziono. Portal tvp.info ujawnia rozmowę Kulczyk-Miller

Film Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” miał powstać po to, żeby wzmocnić pozycję Lecha Wałęsy i uwiarygodnić go w atakach na Jarosława...

zobacz więcej

Po raz pierwszy Walentynowicz oskarżyła Lecha Wałęsę, że na sierpniowy strajk w Stoczni Gdańskiej dowieziono go wojskową motorówką, w 1995 r. Współzałożycielka NSZZ „Solidarność” przekonywała, że gdy Wałęsa przybył do stoczni, strajk już trwał. Były prezydent wielokrotnie zaprzeczał przedstawianej przez nią wersji wydarzeń.

W 2003 r. Walentynowicz przekonywała na konferencji z okazji 25-lecia powstania Wolnych Związków Zawodowych, że taką wersję wydarzeń potwierdzał były I sekretarz KW Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Gdańsku Tadeusz Fiszbach.

– Skompromitował (Lech Wałęsa – red.) Wolne Związki Zawodowe. Ktoś krzyknął do niego: „Lechu, nie podpisuj, bo jest szansa zalegalizowania WZZ. On powiedział: „Głupi jesteś. Dyrektor nam dał więcej, jak żeśmy żądali – mówiła Walentynowicz.

W reakcji na jej słowa obecny na spotkaniu Lech Wałęsa zarzucił jej kłamstwo. – Oświadczam państwu pod przysięgą, jaka tylko może być: wszystko, co powiedziała pani Anna Walentynowicz, jest kłamstwem – powiedział.

– To jest hańba! Ja się wstydzę za panią. Tak pięknie walczyliśmy, taki sukces odnieśliśmy. A co pani zrobiła z tego? Że jakaś marynarka mnie podwoziła? – mówił wtedy Wałęsa.

źródło:
Zobacz więcej