Raport

Epidemia koronawirusa

Drut, butelka, pianka montażowa i przecięta opona. Takim autokarem chciał wieźć dzieci

63-letni kierowca oddał dowód rejestracyjny i zapłacił mandat (fot. KPP w Busku-Zdroju)

Zamiast pojemnika z płynem do spryskiwaczy – pięciolitrowa butelka, pęknięta opona i dziury uszczelnione pianką montażową. 63-letni kierowca takim autobusem chciał wieźć dzieci do kina. – A to nie koniec usterek – mówi portalowi tvp.info asp. Tomasz Piwowarski z KPP w Busku-Zdroju.

Pijany kierowca przyjechał po blisko setkę przedszkolaków

Blisko setka przedszkolaków ze Świebodzina w woj. lubuskim nie pojechała na swoją pierwszą wycieczkę. Dwa autokary, które wysłał po nie przewoźnik,...

zobacz więcej

Na autokar w takim stanie natknęli się policjanci z drogówki w Busku-Zdroju. Zostali poproszeni o kontrolę autobusu, którym młodzież jednej ze szkół miała jechać do Kielc do kina.

W trakcie kontroli odkryli szereg usterek, które dyskwalifikowały pojazd. – Przy okazji zobaczyliśmy zaskakujące metody usuwania usterek – mówi nam policjant.

Zamiast pojemnika z płynem do spryskiwaczy, za pomocą kawałka drutu przymocowana była pięciolitrowy baniak z takim płynem. Dziury w zbiornikach z płynami eksploatacyjnymi uszczelniono przy pomocy pianki montażowej.

Nie było młotka do awaryjnego zbijania szyb, na pedale gazu brakowało specjalnej nakładki, między siedzeniami sprężynowała nieprzykręcona listwa, jedna z przednich opon była dziurawa.

63-letni kierowca nie był rozmowny. Wyjaśnił, że przyszedł do pracy, przyjął zlecenie, wziął autokar i przyjechał pod szkołę. Musiał oddać dowód rejestracyjny i zapłacić 100 zł mandatu. Po dzieci przyjechał inny, sprawny autobus.

źródło:
Zobacz więcej