Raport

Epidemia koronawirusa

Skoki narciarskie po rumuńsku. W piątek Puchar Świata w Rasznowie

Na tym obiekcie będą rywalizować najlepsi skoczkowie globu (fot. Shutterstock/anny Iacob)

Tego jeszcze nie było. Po raz pierwszy w historii zawody Pucharu Świata odbędą się w... Rumunii. Rasznów, który będzie gościć najlepszych skoczków globu to miejsce z wyjątkową historią. A rumuńscy zawodnicy? Mogliście o nich usłyszeć tylko przy okazji bijącego ich trenera.

Piotr Żyła wygrał konkurs PŚ w Bad Mitterndorf

Piotr Żyła wygrał konkurs Pucharu Świata w lotach narciarskich na mamucim obiekcie w Bad Mitterndorf. To jego drugie zwycięstwo w zawodach tej...

zobacz więcej

Rasznów położony jest o zaledwie 12 km od Branu, gdzie stoi zamek, w którym miał mieszkać mityczny hrabia Drakula. To urokliwe piętnastotysięczne miasteczko w samym sercu Karpat Wschodnich i Siedmiogrodu.

Zbudowali Krzyżacy, podbił Batory

Miejsce, gdzie odbędą się skoki znane jest ze zbudowanego w XIII wieku przez Krzyżaków zamku. Podczas gdy w polskiej historii niemiecki zakon nie odegrał pozytywnej roli, to w tym przypadku fortyfikacje wzniesione w Rasznowie chroniły mieszkańców przed najazdami tureckimi i tatarskimi.

To jeden z nielicznych w Europie tzw. zamków chłopskich, którego główną rolą była ochrona ludności w czasie wojny.

Wyjątkowe położenie na skale sprawiło, że forteca przez długie wieki pozostawała niezdobyta przy okazji kolejnych oblężeń. Twierdzę podbił dopiero w 1612 roku Gabriel Batory, wnuk stryjeczny naszego króla Stefana.

Choć zamek został wybudowany na trudno dostępnym terenie, to jednak przetrwanie oblężenia przez dłuższy okres było utrudnione. Wszystko przez brak wody, którą można było czerpać poza murami obronnymi.

Tak Zakopane gościło narciarzy przed wojną. Niesamowita historia zapomnianych mistrzostw

30 tysięcy kibiców pod Krokwią, problemy ze znalezieniem noclegu, tłumy w restauracjach i jeszcze gigantyczny korek na trasie, której wtedy nikt...

zobacz więcej

Turecka legenda

Poradzono sobie z tym w osobliwy sposób. Według legendy podczas oblężenia w 1623 roku, mieszkańcy pojmali dwóch tureckich żołnierzy. Warunkiem darowania im życia było wykopanie przez nich studni. A zadanie nie należało do łatwych, bo otwór musieli drążyć w skale.

Po 17 latach codziennej pracy i dotarciu do głębokości 143 metrów w końcu udało im się znaleźć ujęcie wody. Dalsze losy tureckich więźniów nie są znane, ale ponoć dowodem tego, że to faktycznie oni drążyli studnię są wyryte na ścianach studni fragmenty Koranu.

Zamek obrócił się w ruinę dopiero na początku XIX wieku podczas trzęsienia ziemi. Decyzję o przywróceniu go do czasów świetności podjęto w latach 90. minionego stulecia.

Rumuni nie potrafią skakać

Choć skoki narciarskie były obecne w Rumunii już od zakończenia pierwszej wojny światowej, to jeśli chodzi o poziom sportowy, gospodarze najbliższych zawodów należą do najgorszych na świecie.

Konkurs skoków w Willingen został odwołany. Nie ma zgody na otwarcie obiektu

Ze względu na przewidywane warunki atmosferyczne niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w Willingen został odwołany. W Niemczech...

zobacz więcej

Wprawdzie Hubert Clompe startował już na igrzyskach olimpijskich w 1936 roku, ale zajął dopiero 41. miejsce. Wielkich zmian nie przyniósł też okres powojenny. W 1956 roku start w igrzyskach w Cortina d'Ampezzo w piątej dziesiątce skończył Nicolae Munteanu.

Na kolejnego olimpijczyka Rumuni czekali aż ponad 30 lat. W Albertville wystartował Virgil Neagoe. Na normalnej szkoczni zajął przedostatnie miejsce, wyprzedzając tylko... Espena Bredesena, który na kolejnych igrzyskach zdobył złoto i srebro.

Szkolenie skoczków ruszyło na dobre wraz z odbudową skoczni w Rasznowie. Dzięki wsparciu austriackiego paliwowego giganta OMV za 15 milionów euro wybudowano nowoczesny kompleks skoczni K15, K35 i K64.

Pobity przez trenera

Pojawiły się też pierwsze namiastki sukcesów. W sierpniu 2011 roku Iulian Pitea wygrał zawody FIS Youth Cup i uważany był za jeden z największych talentów wśród ówczesnych cztetnastolatków

Trzy lata później Pitea pojechał na igrzyska olimpijskie do Soczi. Progresu jednak nie było. W rozwoju zatrzymał się też inny rumuński talent Eduard Torok, rówieśnik Pitei.

Powrót króla. Kamil Stoch najlepszy w Zakopanem, Kubacki na podium

zobacz więcej

W 2018 roku największa rumuńska gazeta sportowa Sporturilor opublikowała szokujące wyznanie skoczków. Pitea i Torok opowiadali o wydarzeniu, które miało miejsce w listopadzie 2015 roku.

– Trener Florin Spulber wściekł się na mnie. W tym dniu, wspólnie z jego synem, który też jest skoczkiem narciarskim zjadłem za dużo. Gdy Spulber się o tym dowiedział, zaczął mnie bić i uderzać w głowę, aż zacząłem krwawić. Dopiero Eduard Torok, który wbiegł do sali i zaczął krzyczeć, przerwał atak Spulbera – relacjonował Pitea.

– Po wszystkim trener zamknął się w pokoju. Prawdopodobnie dopiero wówczas zaczęło do niego docierać co zrobił. Torok wykonał mi wówczas to zdjęcie, na którym połowa mojej twarzy pokryta jest krwią. Byłem jednak w takim szoku, że kompletnie nie pamiętam momentu, gdy je robił – dodał skoczek

– Skończyłem jeść i usłyszałem krzyki z sąsiedniego pokoju. Wszedłem do niego i zobaczyłem, że Iulian kłóci się z Florinem. Obaj kazali mi wyjść, więc to zrobiłem, nie chcąc zaostrzać sytuacji – Iulian miał do mnie później przyjść. Chwilę później usłyszałem jednak głośny płacz, więc wbiegłem do pokoju i zobaczyłem, że Iulian jest cały zakrwawiony. To był szokujący widok – uzupełnił Torok.

Tak wyglądał skatowany przez trenera Florina Spulbera Iulian Pitea (fot. stirilekanald.ro)

Takiej serii jak Kubacki nie miał wcześniej żaden Polak

Dawid Kubacki zajął trzecie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Sapporo. Polak na podium ukończył dziesiąte zawody z rzędu....

zobacz więcej

Pitea: – Trener ciągle chciał, żebym zrzucił jeszcze więcej wagi. Pytał dlaczego nie potrafię pozbyć się tych 2 kilogramów. Za każdym takim pytaniem robiło mi się słabo. W końcu zacząłem mieć olbrzymie problemy. Zostałem bulimikiem. Wymiotowałem wszystkim co zjadłem, nawet 7 razy dziennie.

– Dzisiaj, żeby móc coś normalnie zjeść, muszę najpierw wypić kawę, gdy zamiast niej wezmę wodę od razu czuję, że przeszłość wraca i zaraz zwymiotuję. Choć powoli pokonuję chorobę, wciąż miewam nawroty – zwierzał się rumuńskim dziennikarzom

Pitea zakończył karierę, z kolei Torok próbował jeszcze startów w reprezentacji Węgier, ale bez powodzenia

Skocznie są, skoczków brak

Obecnie sytuacja w rumuńskich wygląda tak, że skocznie są, ale brakuje... skoczków. Po dobudowaniu skoczni o rozmiarze HS97 na Olimpijski Festiwal Młodzieży w 2014 roku regularnie organizowane są zawody Pucharu Świata kobiet, FIS Cup czy Pucharu Kontynentalnego, a przed czterema laty Rasznów organizował mistrzostwa juniorów.

Do dziwacznej sytuacji doszło przed dwoma laty. Gdy w Rasznowie organizowano Letnie Grand Prix okazało się, że... żaden zawodnik nie jest uprawniony do startu.

Międzynarodowa Federacja Narciarska postawiła warunek, że jeśli poziom skoków nie podniesie się, to Rumuni stracą prawo organizacji najważniejszych imprez.

Prezydent Andrzej Duda pogratulował Stochowi i Kubackiemu

Gratulacje i podziękowania za wspaniały konkurs dla Kamila Stocha i Dawida Kubackiego oraz całej naszej ekipy – napisał w niedzielę po zakończeniu...

zobacz więcej

Wydawało się, że tak się stanie, ale 14 lipca 2019 roku Daniel Andrei Cacina zajął 25. miejsce i uzyskał prawo startów z najlepszymi przez dwa kolejne lata.

Kilka dni później FIS zdecydował się odebrać prawo do organizacji zawodów Pucharu Świata amerykańskiemu Iron Moutain, skorzystał na tym Rasznów.

Trambulina Valea Carbunarii, bo tak nazywa się rumuński obiekt, będzie najmniejszą skocznią w tej edycji Pucharu Świata.

Próbą generalną przed Pucharem Świata były mistrzostwa kraju. W rozgrywanych w dzień św. Walentego zawodach zwyciężył Cacina, ale nawet nie zbliżył się do rozmiaru skoczni czyli 97 metra. W konkursie wzięło udział zaledwie 14 skoczków. Ostatni z nich Cristian Angelo Gobel miał problemy z doleceniem nawet do 60 metra.

W czwartek o godz. 12 kwalifikacje do piątkowych zawodów Pucharu Świata. Na starcie zobaczymy siedmiu Biało-Czerwonych. Transmisja w TVP Sport.

Zobacz więcej