Raport

#FabrykahejtuPO

Niemcy chcą więcej gazu z Rosji. Mniejsza o sankcje

Szef niemieckiego resortu gospodarki Peter Altmaier (z lewej) spotkał się z rosyjskim ministrem ds. przemysłu i handlu Denisem Manturowem (fot. arch. DPA/PAP/Bernd von Jutrczenka)

– Będziemy potrzebować więcej gazu z Rosji – oświadczył niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier. Ogłosił on powstanie niemiecko-rosyjskiej grupy roboczej ds. polityki energetycznej.

Berlin na usługach Gazpromu. Niemcy chcą unieszkodliwić dyrektywę gazową

Zgoda Danii na ułożenie gazociągu Nord Stream 2 w jej wodach nie jest zaskoczeniem. Kopenhaga i tak długo opierała się naciskom płynącym z Berlina...

zobacz więcej

Na konferencji Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej Altmaier oświadczył, że jest „zdecydowany i skłonny” do tego, by rozwijać bardziej intensywne relacje z Rosją. Wyraził ubolewanie z powodu wprowadzenia przez Stany Zjednoczone sankcji wobec firm uczestniczących w budowie gazociągu Nord Stream 2.

Zwracając uwagę na trend odchodzenia w produkcji energii elektrycznej węgla i atomu, minister podkreślił, że „będziemy potrzebować więcej, a nie mniej gazu ziemnego”. W jego opinii to uzasadnia budowę Nord Stream 2.

Według „Die Welt” rosyjski gaz może być w Niemczech wykorzystywany do produkcji wodoru, który jest uznawany za paliwo przyszłości.

Niemiecko-rosyjska wymiana handlowa spadła niemal o połowę, odkąd Rosja zajęła Krym i wybuchła wojna na Ukrainie. Z 80 mld euro w 2012 r. zrobiło się 48 mld cztery lata później. Od 2016 r niemiecki import z tego kraju wzrósł o 30 proc., ale eksport ani drgnie. Dwa lata temu deficyt w handlu między Niemcami a Rosją sięgnął 10 mld euro.

Według „Die Welt” osłabione relacje gospodarcze to efekt nie tylko międzynarodowych sankcji, ale też rosyjskiego protekcjonizmu. Eksperci doliczyli się setek przepisów, które wprost szkodzą interesom niemieckich firm. Tysiąc z nich opuściło z tego powodu Rosję w ciągu ostatnich sześciu lat.

 

źródło:
Zobacz więcej